Piłkarze "Pogoni" pokazali w Dobrzyniu charakter. Przegrywali w 88 minucie 1:3 i zdołali wyciągnąć remis 3:3. Przegrali dopiero po 8. kolejce rzutów karnych 5:6. Decydującego rzutu karnego nie strzelił najlepszy snajper "Pogoni" i IV ligi Przemysław Kędziora, posyłając piłkę obok słupka.
W środę 6 maja w Dobrzyniu nad Wisłą, piłkarze Pogoni Mogilno rozegrali półfinałowy mecz okręgowego Pucharu Polski K-PZPN.
Spotkanie było bardzo zacięte. Gospodarze po 6 minutach prowadzili już 2:0. Kontaktowego gola w 19 minucie z rzutu karnego zdobył Antoni Krajnyk. W II połowie (70 minuta) drużyna Wisły znowu odskoczyła na dwa gole. Gdy wydawało się, że w regulaminowym czasie Pogoń przegra to spotkanie, w 88 minucie gola na 2:3 zdobył ponownie Antoni Krajnyk. W doliczonym czasie gry, w 94 minucie pogoniści wyrównali po golu Adama Boińskiego. Mecz zakończył się wynikiem 3:3.
Dogrywka 2 x 15 minut nie zmieniła rezultatu i konieczne było wykonywanie rzutów karnych.
Po 5 kolejkach rzutów karnych wynik brzmiał także 3:3. Dla Pogoni gole zdobyli z 11 metrów: Marcin Droż, Piotr Mroziński i Norbert Rościszewski. Jedenastek nie wykorzystali: Antoni Krajnyk i Igor Sobieralski.
Potem karne wykonywano już po jednej kolejce. W 6. i 7. kolejce był nadal remis, bramki dla Pogoni zdobyli Kacper Lewandowski i Marcin Kaliski. Mecz zakończył się w 8. kolejce, kiedy karnego przestrzelił najlepszy snajper Pogoni Przemysław Kędziora, posłał piłkę obok słupka, a zawodnik gospodarzy wykorzystał jedenastkę.
* Wisła Nowe n/Wisłą - Pogoń Mogilno 3:3 (2:1), dogrywka 0:0, karne 6:5
* W II półfinale Kujawiak Kowal przegrał 0:4 z Chemikiem Bydgoszcz.
Wisła Dobrzyń n/Wisłą zmierzy się w finale Pucharu Polski K-PZPN z Chemikiem Bydgoszcz.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze