Reklama

Radny Zowczak mówi: nie

Radny Platformy Obywatelskiej Przemysław Zowczak zrezygnował z pracy w komisji zdrowia. Nie chce pracować w komisji pro forma, która istnieje tylko po to, by rozmywać odpowiedzialność za stan i przyszłość służby zdrowia. Obok radny tej komisji, Witold Pochylski z PO i Agnieszka Ziółkowska również z PO. fot. Paweł Lachowicz

Mogilno, SPZOZ, Zowczak, sesja, Rada Powiatu
     Radny Zowczak mówi: nie
    Na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu zostanie podjęta uchwała intencyjna o przekształceniu SPZOZ Mogilno w spółkę z o.o. Radny Przemysław Zowczak nie chce być członkiem komisji zdrowia. 

     KOMISJA PROFORMA
     Choć w programie sesji Rady Powiatu Mogilno 26 października nie było punktu poświęconego służbie zdrowia, w interpelacjach temat ten dominował.
    Radny PO Przemysław Zowczak przypomniał ciąg zdarzeń dotyczących SPZOZ.
     W czwartek 18 października odbyła się sesja Rady Miejskiej w Strzelnie gdzie burmistrz Ewaryst Matczak zdradził o czym mówiono na ostatnim posiedzeniu Rady Społecznej SPZOZ. Mianowicie o planowanym przekształceniu SPZOZ w spółkę. W piątek,
     19 października odbyło się w budynku SPZOZ i w mogileńskim ratuszu posiedzenie komisji zdrowia. - Próbowałem uzyskać od pana starosty różne sprawy związane z przyszłością SPZOZ-u. Takiej odpowiedzi nie uzyskałem. Uzyskałem natomiast informację od pana starosty, że będzie połączone zebranie klubów. Dzień wcześniej o połączonym zebraniu klubów mówił na sesji w Strzelnie radny Mleczko - podkreślał radny Zowczak.
     Radny pytał, skąd wiedział o spotkaniu klubów już w czwartek radny w Strzelnie, skoro szef klubu Wojciech Baran był w tej sprawie u starosty mogileńskiego nazajutrz, w piątek rano.
     - Ja jako członek komisji problemowej nie mogę się zająć ważnymi sprawami, które są w zakresie tejże komisji. Jako komisja nie mamy wiedzy. Wiedzę ma za to część komisji, ta która jest członkiem koalicji. Przykro - mówił radny.
     Radny tłumaczył, iż odnosi takie wrażenie, że komisja merytoryczna jaką jest komisja zdrowia ma pomóc rozproszyć odpowiedzialność za problemy dotyczące powiatowej służby zdrowia.
     Poinformował wszystkich, że rezygnuje z pracy w komisji zdrowia i prosił przewodniczącego Jana Barteckiego o przygotowanie na kolejną sesję projektu uchwały w tej sprawie.
     Radny przypomniał, że wcześniej były ważne informacje z funkcjonowania sądu, prokuratury i też wiedziała o tym tylko komisja bezpieczeństwa przy staroście. Nie była zaś informowana komisja merytoryczna.
     - Nie godzę się na takie traktowanie komisji problemowej. To już moja czwarta kadencja w samorządzie. Bardzo głęboko nie zgadzam się. Tam powinna być dyskusja, rozmowy - mówił radny PO.
     Zwracając się do starosty i przewodniczącego komisji zdrowia mówił, iż oczekiwał od nich informacji odnośnie planowanych działań w SPZOZ, jeszcze zanim przeczytał o tym w ubiegłotygodniowych Pałukach. - Członkowie komisji o pewnych sprawach powinni wiedzieć od państwa, a nie z prasy - tłumaczył Zowczak.
     RADNI NIC SIĘ NIE DOWIEDZIELI
     Według starosty Tomasza Barczaka, zarzut o odmawianiu informacji radnemu, to jego bezpodstawny zarzut. Mówił, że są firmy zainteresowane tym, by pomóc zarządowi w przeprowadzeniu zmian organizacyjnych w szpitalu. Mówił, że są dwie koncepcje. Jakie? Starosta radnym nie powiedział, radni nie dopytywali się.
     Zapowiedział, że zarząd powiatu niedługo przedstawi propozycje uchwały intencyjnej o przekształceniu SPZOZ Mogilno w spółkę. Jeżeli radni ją przegłosują, to firmy zostaną zaproszone na komisję zdrowia. Będzie to pierwsze spotkanie zarządu jak i komisji zdrowia z firmami.
     - Tylko o to chodziło, o nic więcej - zapewniał radnego starosta Barczak - Nie chodziło, żeby wyeliminować, kogoś ograniczać. Nie.
     Starosta zapewniał, że działania Zarządu Powiatu są prowadzone przy otwartej kurtynie. - Jeszcze nic nie zrobiliśmy w tej kwestii, a już zaczynamy szukać podtekstów, że ktoś komuś coś zataił, nie powiedział - mówił starosta.
     Apelował do radnych, by pozwolić zarządowi wypracować koncepcję i wtedy dopiero dyskutować to na komisji zdrowia. - Dwie koncepcje. Tego za nas nikt nie zrobi, ktoś to musi zrobić - przekonywał.
     Starosta ostro zaatakował radnego Zowczaka: - Jak trzeba podjąć decyzję, to pan radny Zowczak mówi: ja z komisji rezygnuję, bo jak się nie uda to już nie będzie moja wina. A jak się uda, panie radny Zowczak? No chyba nie tędy droga i bardzo bym prosił, aby brać tą odpowiedzialność wspólnie (...) Myślę, że wszystkim nam chodzi o to, aby się udało.
     Starosta mówił, że mu już ręce opadają, jak to wszystko słyszy:
     - Nie wytykajmy sobie, że zaprosiłem jednego, zaprosiłem drugiego i jeszcze może, że powiedziałem temu to, a tamtemu co innego. Może lepiej byłoby powiedzieć, że zarząd siedzi i nic nie robi, wtedy byłby spokój.
     ODPOWIEDZIALNY STAROSTA I ZARZĄD
     Zowczak powiedział, że odniósł wrażenie iż na komisji zdrowia 19 października właśnie obecność Pałuk powodowała, że starosta wstrzymywał się z ujawnianiem pewnych informacji.
     Prosił, aby starosta nie sugerował mu żadnych innych intencji rezygnacji, niż podał. - Bardzo pana proszę - apelował do starosty. - Ja po prostu nie chcę być członkiem komisji, która w moim głębokim przekonaniu jest tylko pro forma.
     Powiedział, że zostały naruszone pewne zasady. Przypomniał jednocześnie staroście, że na opozycji tej odpowiedzialności za stan służby zdrowia spoczywa bardzo mało.- Ta odpowiedzialność ciąży przede wszystkim na staroście Barczaku i pozostałych członkach zarządu - mówił.
     BĘDZIE SPÓŁKA
     Gdy ponownie Tomasz Barczak wyszedł do mikrofonu niespodziewanie powiedział, że w najbliższych dniach po tym, co tu się dzieje będzie musiał zwołać Zarząd Powiatu i wystąpić do przewodniczącego Barteckiego o zwołanie nadzwyczajnej sesji poświęconej tylko i wyłącznie służbie zdrowia.
     - Ponieważ my nie możemy żyć w niedomówieniach i plotkach. Za dużo już tych rzeczy jeden powiedział drugiemu. Przedłużanie sprawy źle wróży - oświadczył.
     Ostatecznie nadzwyczajna sesja odbędzie się w przyszły czwartek, 16 listopada, i na niej radni podejmą bądź nie uchwałę intencyjną w sprawie przekształcenia SPZOZ Mogilno w spółkę.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1082 (45/2012)

Reklama

 

 

 

Komentarz
     Demokrację zastępuje wodzostwo

     Z sytuacja, z jaką mamy do czynienia w powiatowym samorządzie nie spotykałem się do tej pory zbyt często przez ostatnie 22 lata.
     Zarządowi Powiatu pomyliły się role, jakie ma do wypełnienia. Na swym wrześniowym posiedzeniu członkowie zarządu głosują na wniosek jednego ze swych członków nad tym, czym będzie zajmować się komisja zdrowia Rady Powiatu. Otóż według zarządu ma spełnić rolę komisji doradczo - opiniującej przy zbliżającym się przekształceniu SPZOZ w spółkę. Ma zaproponować rozwiązania odnośnie dalszego funkcjonowania SPZOZ Mogilno, przygotować wnioski i przedstawić je pozostałej części Rady Powiatu. Cytuję: Komisja powinna rozpoznać temat i przedstawić oczekiwania dyrektorowi SPZOZ.
     Czytam i przecieram oczy ze zdumienia. Zarząd Powiatu ze starostą dyktują komisji zdrowia czym ma być, czym ma się zajmować. Komuś pomyliły się tu role. Starosta zbiera zarząd po to, aby ustalać dla radnych harmonogram pracy.
     Powiem szczerze, że poza okresem, gdy niepodzielnie w gminie Mogilno panował (nie rządził) Stanisław Łaganowski, z takim przypadkiem jeszcze nie spotkałem się.
     Starosta Barczak pokazuje tym samym, że kompletnie nie rozumie istoty samorządu lokalnego. Nie rozumie, po co jest rada, i po co jest zarząd.
     To rada jest ciałem uchwałodawczym, i to rada decyduje nad czym pracuje zarząd. A zarząd jako ciało wykonawcze - jak sama nazwa mówi, to wykonuje. Nigdy odwrotnie.
     I to rada rozlicza zarząd z wykonania zadań. Nigdy odwrotnie.
Zarząd nie ma prawa oceniać pracy radnych. Radni mają prawo oceniać prace zarządu. Nigdy odwrotnie.
     To jest elementarz samorządowca.
Jednak w tej kadencji od samego jej początku obserwuję dokładnie odwrotne zjawisko. Rola rady sprowadzona została do minimum, zepchnięta została na samo dno. Służy tylko jako maszynka do głosowania. Trochę ożywienia wprowadza tylko PSL-owska ekipa Ewarysta Matczaka, gdy nie chce czegoś poprzeć. Wtedy starosta łasi się do Platformy Obywatelskiej, tak jak chociażby w przypadku powoływania Zespołu Szkół w Strzelnie czy teraz przekształcania służby zdrowia.
     Na komisjach nie ma żadnej merytorycznej dyskusji. Rolę komisji wypełniają teraz jakieś nieformalne polityczne ciała, które za radnych podejmują kluczowe decyzje. Nawet nie wiadomo, gdzie i kto te decyzje podejmuje.
     Właśnie to obserwujemy na przykładzie rozpoczętego procesu przekształcania SPZOZ. Ktoś inny pociąga tu za sznurki. Nie radni.
     Rozumiem decyzję radnego Zowczaka. Po co być w komisji, która tak naprawdę nie wypełnia swego mandatu i nie zajmuje się właściwie niczym, nie ma na nic wpływu. Traktowana jest przez starostę instrumentalnie i przedmiotowo.
     Starosta oczywiście już wie, dlaczego radny Zowczak wychodzi z komisji. Wychodzi, by nie odpowiadać za to, co dalej będzie ze służbą zdrowia.
     To jednak nie kto inny, tylko starosta powinien zdawać sobie sprawę, że to on i jego koledzy pozbawili radnego Zowczaka i wielu innych radnych jakiegokolwiek wpływu na stanowienie w sprawie przyszłości SPZOZ. Dziś starosta zbiera tego owoce.
     Dziwię się radnym wszystkich opcji, od PO przez PSL do SLD, że zgadzają się na takie traktowanie i nie protestują. Radni, dajecie tym samym przyzwolenie na budowę quasi demokratycznego ładu, nie mającego nic wspólnego z samorządnością. Przyzwalacie na budowę republiki kolesi, a nie demokratycznego powiatu mogileńskiego.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1082 (45/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości