Reklama

Rybczyński źle zrozumiany

Jeziora Wielkie, Rybczyński, policja, parkowanie
     Rybczyński źle zrozumiany
     Według wójta Woźniakowskiego, rzecznik policji w swojej wypowiedzi dla Pałuk nawoływał do nieprzestrzegania nowych zasad parkowania, zatrzymywania się i postoju w Przyjezierzu. Radny Zowczak uważa dokładnie odwrotnie - wypowiedź rzecznika policji to wyraz troski o siły i środki, jakimi musi dysponować policja, by należycie wywiązywać się ze swoich obowiązków w Przyjezierzu.

     W grudniu ubiegłego roku wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski wystąpił do policji i do starosty o całkowity zakaz zatrzymywania się i postoju na ul. Świerkowej na całej długości miejscowości Przyjezierze. Taką zgodę uzyskał. Po tym, jak dowiedzieli się o tym kupcy, doszło do nowych rozmów i wprowadzenia częściowego zakazu zatrzymywania i postoju na ul. Świerkowej. Ostateczna koncepcja wprowadzona w życie 1 czerwca godzi interesy kupieckie i interes bezpieczeństwa ruchu dla użytkowników ul. Świerkowej. Pisaliśmy o tym w Pałukach kilkakrotnie.
     - Mam nadzieję, że docelowo miejsca parkingowe na ciągu komunikacyjnym zostaną zlikwidowane, tak żeby bezpieczeństwo użytkowników drogi było na pierwszym miejscu - mówił na sesji 15 czerwca dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Piotr Ficer.
     Radny Przemysław Zowczak pytał dyrektora ZDP, czy przy zmianie zasad parkowania i organizacji ruchu w Przyjezierzu były brane pod uwagę możliwości służb do egzekwowania prawidłowości parkowania. Radny przypomniał, że już dwukrotnie w przeszłości takie próby zmiany organizacji następowały i okazywało się, że policjanci i miejscy strażnicy niczym innym nie powinni się zajmować, tylko egzekwowaniem prawidłowych zasad parkowania, zamiast dbać o bezpieczeństwo osób przebywających w Przyjezierzu.
     Dyrektor Ficer mówił, że takie spotkanie w komendzie policji było i obie strony doszły do porozumienia. - Policja zdaje sobie sprawę, że będzie to trudne, ale przyjmuje do wiadomości, że to rozwiązanie jest jakby takim najlepszym rozwiązaniem na dzień dzisiejszy. Oczywiście obciąża to służby policji jak i straży miejskiej, że będą musiały być zwiększone środki na temat wyegzekwowania zakazu zatrzymywania się i postoju - mówił dyrektor Ficer.
     Na czterech parkingach według wójta Jezior Wielkich zabezpieczonych zostało około 1.000 miejsc parkingowych, i z parkowaniem nie powinno być na terenie kąpieliska żadnych problemów.
     Radnym powiatowym wójt Woźniakowski tłumaczył, że cały ten protest kupiecki w sprawie zatrzymywania się i postoju był dla niego niezrozumiały.
     Wójt odniósł się także do artykułu w Pałukach o parkowaniu, jaki ukazał się 14 czerwca.
     - Pan Rybczyński wypowiada się, że policja nie jest w stanie zabezpieczyć porządku, żeby samochody nie zatrzymywały się tam, gdzie jest ten zakaz. To jest porażające, bo ja uważam, że pan Rybczyński sugeruje kierowcom, że mogą się zatrzymywać, że policja nic nie zrobi. Nie tędy droga - twierdzi wójt. Mówił, że przecież pierwsza wersja całkowitego zakazu była uzgodniona z policją, a tu rzecznik komendanta wypowiada się w taki sposób. - Dla mnie to jest karygodne - ocenia wójt Woźniakowski.
     Wójt w sprawie wypowiedzi rzecznika Rybczyńskiego zaapelował jeszcze do Tomasza Barczaka: - Panie starosto, takie wypowiedzi policji są grubo nie na miejscu. Jeżeli my już z góry zakładamy, nie damy rady.
     Z taką interpretacją wypowiedzi rzecznika policji Tomasza Rybczyńskiego przez wójta nie zgodził się Przemysław Zowczak. W jego przekonaniu to nie jest nawoływanie i wzywanie do parkowania w miejscach do tego nieprzeznaczonych. - Ja odebrałem wypowiedź jako sygnał, że policja ma ze względu na swoje ograniczone możliwości problem z egzekwowaniem tego zakazu. Zawsze wtedy, kiedy wprowadzamy jakieś ograniczenia, musimy zdać sobie sprawę z tego, czy będziemy w stanie wyegzekwować te ograniczenia - mówił.
     Radny Zowczak sugerował wójtowi Woźniakowskiemu dokładnie odwrotne zachowanie. Jego zdaniem po tej wypowiedzi rzecznika policji, samorządowcy powinni pomyśleć, czy nie przeznaczyć dodatkowych pieniędzy na wsparcie policji, żeby policja mogła wyegzekwować zakazy parkingowe. Tym bardziej, że mandaty wystawiane przez straż miejską będą trafiały do budżetu gminy. - Z tych pieniędzy należy wesprzeć policję - mówił Zowczak.

 

Reklama
CO POWIEDZIAŁ RZECZNIK POLICJI
(Pałuki i Ziemia Mogileńska, nr 24 z 14 czerwca 2012 roku)
- Doraźne kontrole przestrzegania zakazu postoju będą prowadzone w Przyjezierzu przez patrole policji i straży miejskiej. Kolejnych kontroli należy się spodziewać już w najbliższą sobotę i niedzielę. Policjanci z oczywistych względów nie będą mogli skupić się tylko na tych naruszeniach - powiedział podkom. Tomasz Rybczyński.
Sprawy utrzymania bezpieczeństwa i porządku na terenie Przyjezierza - jego zdaniem - trzeba postrzegać szerzej. Jak mówi - patrząc na specyfikę pełnienia służby na terenie letniska - pełne wyegzekwowanie zakazu postoju w określonych miejscach może być praktycznie niemożliwe. Patrole bowiem zobowiązane są do reagowania na inne zdarzenia, gdzie łamane jest prawo - np. w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia.
- Niestety, wydaje mi się, że na etapie planowania zmian zapomniano chyba o najważniejszej kwestii. Nie zadano sobie pytania, czy odpowiednie podmioty i służby (m.in. policja, straż miejska) będą dysponowały wystarczającą ilością sił i środków do pełnej egzekucji przepisów w związku z wprowadzonymi zmianami dotyczącymi parkowania pojazdów - dodał podkom. Tomasz Rybczyński. (mah)

 

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1062 (25/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości