Mogilno, kot, śrut, wiatrówka, policja
Śrut przeszył brzuch na wylot
Strzał padł prawdopodobnie z wiatrówki. Okazał się śmiertelny, gdyż kot zdechł na stole operacyjnym lekarza weterynarii w wyniku poważnego uszkodzenia narządów wewnętrznych.
Mieszkaniec Mogilna, 36-letni Mariusz B. wrócił z żoną rano 13 sierpnia do swojego mieszkania w jednym z bloków przy ul. 900-lecia. Na noc ich kot został wypuszczony na zewnątrz.
Właściciele otworzyli balkon. Jako, że mieszkają na parterze, ich kot wskoczył bez problemu do domu.
Wydawał im się jednak jakiś taki niemrawy. Zaczęli go oglądać i zauważyli, że kot ma przestrzeloną jamę brzuszną. Skontaktowali się z lekarzem weterynarii.
Operacja na niewiele się zdała, gdyż jak wynika z dokumentu sekcji zwłok kota posiadanego przez policję, strzał uszkodził poważnie narządy wewnętrzne zwierzęcia, m.in. wątrobę, płuca i śledzionę. Te obrażenia spowodowały, że kot zdechł.
Mariusz B. poinformował policję o tej sprawie 13 sierpnia w południe. Formalnie jednak złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i ściganie sprawcy 14 sierpnia około 15:30.
Funkcjonariusze policji wykonują w tej chwili czynności sprawdzające. Rzecznik KPP kom. Tomasz Rybczyński mówi, że w tej sprawie prawdopodobnie zostanie wszczęte śledztwo, gdyż tylko wtedy będzie można wykonać konkretne czynności operacyjne.
Rzecznik nie chce mówić o podejrzeniach, jakie może już mieć policja.
Pojawia się jednak w tej sprawie kilka faktów. Kot musiał zostać prawdopodobnie postrzelony nad ranem, tuż przed powrotem właścicieli mieszkania do siebie. Z obrażeniami, jakie odniósł nie przeżyłby całej nocy.
Jak wynika z naszych informacji, jednym z zakładanych i badanych wątków przez policję jest postrzelenie kota z wiatrówki przez osobę związaną z hodowlą gołębi.
Niewykluczone, że kot zapolował na gołębia i hodowca mógł się w taki sposób chcieć zemścić na zwierzęciu. Jest to jednak tylko jedna ze stawianych hipotez.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1071 (34/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze