Pracownik Urzędu Miejskiego w Strzelnie Stanisław Gładyszewski niósł przepasany kirem portret zmarłego
fot. Paweł Lachowicz
Strzelno, Ryszard Cyba, lekarz, Honorowy Obywatel Miasta
Tłumy żegnały Ryszarda Cybę
Trumna z ciałem Ryszarda Cyby, tak jak w przypadku ceremonii pogrzebowych ważnych dla Strzelna osobistości, stała na katafalku przed głównym ołtarzem w bazylice.
9 czerwca powiat mogileński i jego okolice obiegła wiadomość o śmierci Ryszarda Cyby, lekarza, Honorowego Obywatela Miasta Strzelna, Strzelnianina Roku 2008 i wieloletniego wiceprezesa Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna, jednego z najbardziej znanych strzelnian, którego zasługi doceniane są nie tylko w Strzelnie, ale również w województwie kujawsko-pomorskim oraz na pograniczu Kujaw i Wielkopolski.
Ryszard Cyba zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 8 czerwca w wieku 72 lat. Na jego prośbę swoje ostatnie dni spędził w szpitalu w Strzelnie, z którym przez wiele lat był związany, nie tylko zawodowo, ale także uczuciowo.
Pogrzeb, poprzedzony mszą św. w bazylice Świętej Trójcy pod przewodnictwem ks. abp. Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego, w koncelebrze z ks. kanonikiem Ottonem Szymków, dziekanem strzeleńskim i proboszczem strzeleńskiej parafii oraz licznym gronem przybyłych księży, odbył się w środę 13 czerwca. Trumna z ciałem Ryszarda Cyby, tak jak w przypadku ceremonii pogrzebowych ważnych dla Strzelna osobistości, stała na katafalku przed głównym ołtarzem w bazylice. Żegnała go ogromna liczba osób, rodzina, przyjaciele, znajomi, współpracownicy, mieszkańcy Strzelna i okolic, władze Strzelna, okolicznych gmin, powiatu mogileńskiego i województwa.Nie zabrakło licznych pocztów sztandarowych oraz strażackiej orkiestry dętej. Ogromne ilości wieńców i kwiatów podkreślały, jakim szacunkiem darzono Ryszarda Cybę. To nie był pogrzeb, to była manifestacja żałoby ludzi, którzy stracili kogoś bliskiego, kochanego, lubianego, kogoś, kogo darzono wielkim zaufaniem. Podczas eucharystii ostatnie słowa pożegnania wygłosił ks. kanonik Otton Szymków opowiadając o życiu i działalności Ryszarda Cyby, zwracając uwagę na szczególne jego zasługi dla społeczności miasta i okolic. Wspomniał o jego bezgranicznej miłości do rodziny i Kościoła.
Dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger żegna kolegę z pracy Ryszarda Cybę
fot. Paweł Lachowicz
- Nie wystawił sobie pałacu. Żył skromnie z rodziną w mieszkaniu nad przychodnią lekarską. Po przejściu na emeryturę zajął z małżonką dwupokojowe mieszkanie. Jego oddanie się sprawom społecznym było ogromne - mówił. Natomiast ks. arcybiskup Stanisław Gądecki podkreślił, że oddanie i miłość Ryszarda Cyby do bliźniego i do Matki Bożej jest wzorem do naśladowania dla wszystkich żyjących.
Mszę św. pogrzebową uświetnił występ strzeleńskiego chóru Harmonia oraz solowa gra na skrzypcach w wykonaniu inowrocławskiego skrzypka Jacka Kaczora.
Po mszy św. blisko półkilometrowy kondukt żałobny przeszedł ulicami miasta z bazyliki na parafialny stary cmentarz przy ul. Kolejowej. Na początku konduktu jechały dwa motocykle, tuż za nimi karetka pogotowia z włączoną sygnalizacją świetlną, następnie strzeleńska straż miejska. W kondukcie żałobnym podążała także Orkiestra Dęta OSP w Strzelnie, która pod batutą Piotra Barczaka wykonywała żałobne utwory, nie zabrakło licznych delegacji pracowniczych, związkowych, towarzystw, klubów, pocztów sztandarowych. Tuż przed karawanem wiozącym ciało Ryszarda Cyby podążali najstarsi strażacy ochotnicy: Stanisław Nowiński, Benon Palmowski i Zdzisław Krzewina, niosący przyznane Ryszardowi Cybie za życia odznaczenia sportowe, medal Strzelnianina 2008 Roku i dyplom Honorowego Obywatela Miasta Strzelna. Natomiast pracownik Urzędu Miejskiego w Strzelnie Stanisław Gładyszewski niósł przepasany kirem portret zmarłego. Na ulicach co kawałek stały grupy ludzi żegnających doktora Cybę i dołączających do konduktu. Nikogo nie odstraszyły nadchodzące gradowe chmury i odgłosy zbliżającej się burzy.
Na cmentarzu na nadchodzący kondukt żałobny czekało mnóstwo ludzi. W momencie, gdy przed cmentarną bramą wyciągano z karawanu trumnę z ciałem zmarłego, z nieba dosłownie lunął deszcz. Opady były tak obfite, że na nic zdały się parasole. Nikogo jednak to nie zraziło, wszyscy wytrwale stali nad mogiłą i uczestniczyli w ostatnim pożegnaniu doktora. Wspaniałe mowy pogrzebowe, skutecznie zagłuszane lejącym deszczem, przypomniały zebranym życie zmarłego.
Wzruszającym momentem było przejście konduktu żałobnego przed strzeleńskim szpitalem. Tam na schodach, podjeździe i w oknach żegnali go ci, którzy w ceremonii pogrzebowej nie mogli uczestniczyć ze względu na chorobę bądź w przypadku lekarzy i pielęgniarek z uwagi na dyżur w szpitalu.
fot. Paweł Lachowicz
Nad grobem mowę pożegnalną wygłosili burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak, który mówił: - Postacią szczególną, która nigdy nie oczekiwała zaszczytów, a która mozolnie przez kilkadziesiąt lat pracowała dla dobra Strzelna i ziemi strzeleńskiej, dla dobra mieszkających tu obywateli, był doktor Ryszard Cyba. Kiedy przyszedł rok przełomu, rok 1989, potrafił w sposób niezwykle wyważony i mądry wprowadzić nas, strzelnian, z kończącego się PRL-u w progi rodzącej się III Rzeczypospolitej. Mało tego, nie będąc nigdy członkiem żadnej partii politycznej, podobnie jak ojciec, w sposób godny, sprawiedliwy i mądry działał w organizacjach pozarządowych, skupiając wokół siebie tych, którzy nową Polskę budowali. Jego autorytet sprawił, że niekonfliktowo przejęto zarząd nad miastem i gminą. (...) Żegnam cię Przyjacielu, żegna cię całe Strzelno i cała nasza mała ojczyzna - powiat. Dziękuję za wspieranie mej osoby, dziękuję za przyjaźń i za całe dobro, jakie po sobie pozostawiłeś - mówił wzruszony burmistrz.
Słowa pożegnania wygłosił także prezes TMMS Marian Przybylski, który zaznaczył, że współpraca ze zmarłym była niezwykle ważna w jego życiu i okresie, kiedy sam stawał się społecznikiem. - Przed 40 laty przybyłeś wraz z rodziną do Strzelna, by pracować dla miasta i jego mieszkańców. Również 40 lat temu ja rozpoczynałem pracę zawodową. Można by powiedzieć, że byliśmy rówieśnikami w pracy dla dobra Strzelna. Ale Ty, doktorze Ryszardzie już wówczas przerastałeś wszystkich sterników, żeglarzy i wszystkie okręty. To Ty, katolik, społecznik z krwi i kości, dobry mąż, ojciec i patriota stałeś się dla mnie i wielu podobnym drogowskazem w realizowaniu się na polu naszej wspólnej małej ojczyzny (...) Pokorni woli Pana, żegnamy Cię, Judymie ze Strzelna. Żegna Cię zarząd TMMS wraz z członkami, żegnają Cię nasze rodziny, żegnają Cię wszyscy miłośnicy Strzelna rozproszeni po całym świecie - mówił Marian Przybylski.
Nie zabrakło także słów pożegnania od wieloletniego współpracownika, obecnie dyrektora mogileńskiej służby zdrowia Jerzego Krigera: - Świat jest ogromny, pełen tajemnic. Jedną z nich jest życie, które ma do siebie to, że nie można go powtórzyć. Drugą tajemnicą jest człowiek, który w tajemnicy przybywa i w tajemnicy odchodzi, trzecią zaś śmierć, której tak się trzeba uczyć, jak życia. Jest ona podróżą nad wszystkie podróże. Jednak nikt nie umiera, gdy pozostają wspomnienia. Nikt nie opowie o tobie, Rysiu, tyle dobrego, co my wszyscy zgromadzeni dzisiaj tu nad twoją mogiłą. (...) Pomagałeś swoim pacjentom, bo to było twoim powołaniem jako człowieka i lekarza. Szanowaliśmy Cię wszyscy, cieszyliśmy się z Twoich sukcesów. Drogi panie doktorze, dziękujemy Ci za niesienie pomocy ludziom, którzy od Ciebie tej pomocy oczekiwali. Żegnamy Cię po raz ostatni w imieniu dyrekcji, kolegów, pracowników i znajomych. Żegnamy Cię ze smutkiem i współczujemy twoim najbliższym. Pozostaniesz w pamięci jako człowiek, który pozostawił na tej ziemi trwały ślad - mówił dyrektor Kriger.
Ostatnie słowa pożegnania popłynęły również z ust starosty mogileńskiego Tomasza Barczaka oraz przyjaciela z lat szkolnych Ryszarda Cyby, ks. kan. Henryka Schwarza.
W momencie składania trumny z ciałem zmarłego doktora do grobu zawyły strażackie syreny. Natomiast przy składaniu wiązanek kwiatów na grobie śp. Ryszarda Cyby orkiestra grała marsza żałobnego.
Ryszard Cyba spoczywa na strzeleńskiej nekropolii obok przedwcześnie zmarłego syna Macieja.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1062 (25/2012)
Honorowy Obywatel
Koncert galowy
Ryszard Cyba Strzelnianinem Roku
Zmarł Ryszard Cyba
Ostatnie pożegnanie Honorowego Obywatela Strzelna Ryszarda Cyby
Więcej zdjęć z ceremonii pogrzebowej oraz film (zakładka Filmy).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze