Reklama

To nie ścieki z oczyszczalni

Burmistrz Krzysztof Dereziński wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że ścieki, które trafiły do Jeziora Popielewskiego, nie pochodzą z terenu oczyszczalni

       fot. Roman Wolek

Burmistrz Dereziński, ścieki, oczyszczalnia, zdarzenia, Jezioro Popielewskie
     To nie ścieki z oczyszczalni
     Wcześniejsze zdarzenia na Jeziorze Popielewskim wskazują jednak na coś zupełnie innego. Odrębne zdanie na ten temat mają także rybacy. Postępowanie w tej sprawie zostanie wszczęte przez gnieźnieńską prokuraturę.

     ŚCIEKI Z OCZYSZCZALNI?
     W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o ponownym zatruciu wód Jeziora Popielewskiego. Doszło do tego w nocy 17 kwietnia i po 16:00 22 kwietnia. Rybacy dostrzegli wtedy, że na jeziorze w pobliżu rowu prowadzącego z oczyszczalni ścieków w Trzemesznie w pobliżu tzw. rybakówki pojawiły się wielkie plamy zanieczyszczonej wody. Woda w tym miejscu miała lekko brązowy kolor, a na powierzchni znajdowała się jakaś zawiesina.
     Marian Marciniak, brygadzista Gospodarstwa Rybnego Łysinin, które administruje Jeziorem Popielewskim i jego syn Damian byli przekonani, że tak jak to bywało wcześniej, zanieczyszczenia trafiły do jeziora z trzemeszeńskiej oczyszczalni. O przypadkach tych powiadomiona została policja i władze Gospodarstwa Rybnego Łysinin. 23 kwietnia w rozmowie z Pałukami również Natalia Stachowiak podinspektor do spraw ochrony środowiska w trzemeszeńskim ratuszu przyznała, że do jeziora trafiła plama z osadnika oczyszczalni.
     TO NIE MY
     Na temat zanieczyszczenia jeziora po specjalnym zebraniu w tej sprawie nie chciał wtedy z nami rozmawiać prezes trzemeszeńskiej komunalki Krzysztof Tomczak, gdyż jak powiedział, ustalono z burmistrzem, że 24 kwietnia ma zostać wydany oficjalny komunikat w tej sprawie.I rzeczywiście w tym dniu burmistrz Krzysztof Dereziński wydał dość zaskakujące oświadczenie. O to jego treść:
     W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami dotyczącymi zanieczyszczenia Jeziora Popielewskiego przez oczyszczalnię ścieków w Trzemesznie dementuję insynuacje, wg których ścieki z oczyszczalni trafiają do w/w jeziora. Oczyszczalnia ścieków nie zanieczyszcza jeziora ściekami. Ze względu na konstrukcję oczyszczalni niemożliwe jest zanieczyszczenie jeziora ściekami, bez poddania ich procesowi biologicznego oczyszczania.
     PIJANY OGLĄDAŁ MECZ
     Treść tego oświadczenia może dziwić nie tylko ze względu na to, że dzień wcześniej zupełnie coś innego w tej sprawie stwierdziła Natalia Stachowiak podinspektor do spraw ochrony środowiska w trzemeszeńskim UMiG, która ze względu na urlop nie mogła uczestniczyć w zebraniu zwołanym w tym temacie 24 kwietnia. Na tym zebraniu ustalono treść oświadczenia burmistrza.
     O tym, że to oczyszczalnia zanieczyszczała wcześniej jezioro kilkakrotnie przyznawał sam dyrektor TPK Krzysztof Tomczak. W przeszłości podawał cztery różne powody takich zdarzeń:
     Latem 2010 r. tłumaczył, że doszło do przypadku, iż pracownik nieodpowiednio sterował urządzeniami oczyszczalni, przez co ścieki niewłaściwie oczyszczone mogły się dostać do jeziora. Pracownik ten - pijany - oglądał wtedy mecz w telewizji razem z osobami, które pracowały przy pierwszym etapie modernizacji oczyszczalni. Po wyjściu tej sprawy na jaw, pracownik ten został zwolniony z pracy.
     Latem 2011 r. dyrektor Tomczak przyznawał, że prowadzony wtedy drugi etap modernizacji oczyszczalni może mieć wpływ na jakość oczyszczania. Etap ten obejmował podwyższenie rowów biologicznych oczyszczalni i wymianę szczotek. Przy okazji tych prac jeden z dotychczas wykorzystywanych rowów biologicznych był wyłączony, a zamiast tego uruchomiony był inny, który od dawna nie był już użytkowany.
     NIE DZIAŁA DOBRZE
     Latem 2012 r. dyrektor TPK wyjaśniał iż wprawdzie prace modernizacyjne zakończyły się już na końcu 2011 r. roku, ale prawdziwy rozruch biologiczny oczyszczalni nastąpił dopiero wiosną, gdy pojawiły się wysokie temperatury. I wtedy okazało się, że oczyszczalnia nie działa jednak tak, jak powinna. Na niewłaściwe wyniki oczyszczania wpływ miały mieć wtedy ścieki dowożone beczkowozami, pochodzące z szamb z terenów gminy, gdzie nie doprowadzono jeszcze kanalizacji. Z wyjaśnień dyrektora wynikało, że ścieki te zanim zostaną wywiezione, zagniwają, gdyż długo leżą w szambach. Dlatego też ich charakter biologiczny jest zupełnie inny niż ścieków, które bezpośrednio trafiają z kanalizacji. Kontrolujący to technolog stwierdził, że mają one negatywny wpływ na proces oczyszczania, szczególnie jeśli duża ich ilość trafia do oczyszczalni w małych odstępach czasu.
     Dlatego zorganizowano spotkanie z przedstawicielami trzech największych firm, które dowożą ścieki z gminy Trzemeszno, na którym ustalono harmonogram dowożenia ścieków w taki sposób, aby duże ich ilości nie trafiały jednocześnie do oczyszczalni.
     Na początku maja 2013 r. gdy rybacy pracujący na Jeziorze Popielewskim dwukrotnie dostrzegli, że do jeziora trafiły nieoczyszczone ścieki z rowu prowadzącego z terenu oczyszczalni, dyrektor TPK przyznał, że mogą się zdarzyć takie przypadki. Wyjaśnił, że jest to związane z tym, iż przy dużych temperaturach urządzenia napowietrzające dają za małą ilość tlenu na rowach biologicznych.
     USTALI PROKURATURA
     Przyczynę ostatniego zanieczyszczenia jeziora ma ustalić Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie. 24 kwietnia prokuratura otrzymała od policji materiał dowodowy w tej sprawie. Jak poinformował nas prokurator rejonowy Piotr Gruszka, wszczęte zostanie postępowanie w tej sprawie z artykułu 183 par 1 Kodeksu Karnego. Artykuł ten mówi o tym, że kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
     W związku z tą sprawą zbadane mają zostać próbki wody pobrane z jeziora. W kwestii zanieczyszczenia ma się także wypowiedzieć biegły. Do tematu wrócimy w Pałukach.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1159 (18/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości