Łąkie, kąpielisko, sesja, Rada Miejska, Strzelno, burmistrz
Ucywilizować kąpielisko
Według dyrektora LO wobec postępującej pauperyzacji mieszkańców, wyjazd nad wodę do Łąkiego jest i przyjemny i bezpieczny dla kieszeni.
Radny Marian Mikołajczak podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie mówił, że zgłosił się do niego jeden z miejscowych rzemieślników, który wyszedł z propozycją, aby dzikie kąpielisko w Łąkiem (gm. Strzelno) chociaż trochę ucywilizować.
- Wiemy, że to kąpielisko jest dzikie i nie powinni się tam mieszkańcy kąpać, ale dla wielu jest to miejsce, gdzie rzeczywiście udają się na wypoczynek. Dla wielu jest to miejsce, które darzą sentymentem, bo tam kiedyś w młodości czy dzieciństwie przebywali - mówił radny. Jak twierdził radny Mikołajczak, rzemieślnik zaproponował, że jest w stanie ofiarować wraz z kolegami siłę roboczą oraz drobne materiały i przywrócić tamten teren do użytku. Problem - jak dodał - polega tylko na tym, żeby burmistrz zapewnił dowiezienie kilku przyczep żwiru, aby teren wyrównać.
Radny uważał, że dla wielu rodzin, zwłaszcza w sytuacji postępującej pauperyzacji społeczeństwa, wyjazd nad wodę do Łąkiego jest bezpieczny dla kieszeni. - Wiadomo, że Przyjezierze z rozbudowaną infrastrukturą gastronomiczną wymaga od turystów pieniędzy, aby kupić dzieciom lody, napoje itp. i wielu ludzi po prostu jeździ na plażę do Łąkiego, żeby troszeczkę tej ochłody zaczerpnąć. Dlatego myślę, że byłoby to z korzyścią dla naszych mieszkańców. Oczywiście cały czas to miejsce zachowywałoby status kąpieliska dzikiego, ale ludzie i tak tam jeżdżą i można by coś w tym kierunku zrobić, tym bardziej, że są chętni, którzy chcą zaangażować tam swoją pracę, swoje materiały - mówił radny Mikołajczak.
Burmistrz Ewaryst Matczak stwierdził, że sprawa kąpieliska w Łąkiem nie jest taka prosta. Gmina nie jest tam żadnym właścicielem. Jezioro należy do Agencji Nieruchomości Rolnych i dzierżawione jest przez Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu, natomiast las należy do Nadleśnictwa Miradz. - Postaramy się wystąpić do właściciela jeziora i lasów o zgodę, abyśmy mogli tego żwiru tam ewentualnie nawieźć. Jeśli taką zgodę otrzymamy, postaramy się to zrobić - powiedział burmistrz.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1062 (25/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze