Strzelno, szpital, dyrektor, likwidacja, puknt
Utrzymał opiekę nocną
Dyrektor Kriger chciał najpierw, aby punkt dofinansowywały samorządy. Potem zapowiedział likwidację punktu, bo dokłada do niego rocznie ponad 300.000 zł. Ustąpił, jak to określił: - Wychodząc naprzeciw potrzebom ludzi chorych.
Pod koniec ubiegłego roku, dyrektor SP ZOZ Mogilno Jerzy Kriger zapowiadał, że od 1 stycznia 2012 r. nie będzie dłużej finansował opieki nocnej w strzeleńskim szpitalu, jeżeli samorząd strzeleński za to nie zapłaci. Tłumaczył powiatowym radnym, że ten punkt przynosi straty, bo nie jest zakontraktowany w NFZ.
SP ZOZ Mogilno ma podpisany kontrakt z NFZ tylko na jeden punkt i to w Mogilnie. By punkt w Strzelnie mógł funkcjonować z kasy SP ZOZ co miesiąc wykładana jest kwota około 26.000 zł.
Dyrekcja SP ZOZ liczyła na pomoc samorządów lokalnych w finansowaniu drugiego punktu pomocy nocnej POZ w Strzelnie, nie objętego kontraktem z NFZ. Do burmistrza Mogilna, burmistrza Strzelna oraz wójta Jezior Wielkich dyrektor Kriger wysłał na początku ubiegłego roku pismo o pomoc finansową. Takiej pomocy od samorządów nie otrzymał.
Na sesji powiatowej 27 października 2011 r. mówił: - Jeżeli tak wszystko będzie dalej wyglądać, to ja będę zmuszony od nowego roku zlikwidować pomoc nocną w Strzelnie. Nie stać SP ZOZ na finansowanie tej opieki. Sorry. pacjenci będą musieli dojeżdżać do Mogilna.
Minęło kilka miesięcy i okazało się, że dyrektor Kriger zdanie zmienił. - Ciągniemy POZ nocny w Strzelnie, choć to generuje konkretną stratę - mówił radnym na sesji 24 lutego. Ta strata rocznie, to jak wyliczyliśmy kwota ponad 300.000 zł.
- Pogłębia to dług ZOZ-u. Nie powinniśmy tego robić, ale wychodząc, że tak powiem, no naprzeciw potrzebom ludzi chorych - to to robimy - mówił dyrektor.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1047 (10/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze