Reklama

Weronika Fojucik wzmacnia I-ligowy Sokół. - "Mogilno kocham i uwielbiam, a "Sokół" jest i będzie zawsze w moim sercu"

Mogilnianka Weronika Fojucik swoje pierwsze kroki siatkarskie stawiała w mogileńskim Sokole. Potem grała m.in. w Jokerze Świecie, Pałacu Bydgoszcz i I-ligowym Energetyku Poznań. Po awansie sokolanek do I ligi, siatkarka opuściła Poznań, gdzie była kapitanem Energetyka i wróciła do Mogilna, by tu grać dla miasta, kibiców i dla utrzymania Sokoła w I lidze. Z reporterką Pałuk rozmawiała m.in., o swojej karierze, marzeniach i o tym, że Sokół zawsze był dla niej bardzo ważny.

Po awansie do I ligi, Sokół Mogilno ostro przygotowuje się do rozgrywek siatkarskich sezonu 2022/2023. Wzmacnia skład, pozyskuje zawodniczki. Dużym wydarzeniem sportowym będzie powrót do Sokoła rodowitej mogilnianki Weroniki Fojucik, która w ubiegłym sezonie reprezentowała barwy innego I-ligowca Energetyka Poznań. Reporter Pałuk rozmawiał z zawodniczką, co zdecydowało tym, ze postanowiła wrócić do grania w Sokole, jak silne są jej więzy z Mogilnem i działającym tu klubem siatkarskim.

PLUSZOWY MIŚ

Reklama

Sportowa przygoda Weroniki Fojucik rozpoczęła się w Szkole Podstawowej nr 3 w Mogilnie, gdy miała 10 lat. Podczas zawodów Pluszowy Miś, które niegdyś odbywały się na sali Sokoła (w miejscu, gdzie aktualnie znajduje się nowoczesna biblioteka), Weronikę zauważyła nauczycielka wychowania fizycznego Dorota Łuczyszyn. Dostrzegła w niej odpowiednie predyspozycje i zaprosiła na trening siatkówki.

Pierwszym trenerem Weroniki był Maciej Adamski. -To był mój trener i mój ojciec w siatkówce - można tak powiedzieć. To człowiek, któremu naprawdę zawdzięczam dużo, bo jak mi się nie chciało chodzić na treningi i już mi się odechciewało w ogóle wszystkiego, to był człowiek. który na treningi kazał mi przychodzić. Mówił "musisz, musisz" - opowiada Weronika.

Reklama

OD ZAWSZE SIATKÓWKA

Weronika przyznała, że od początku stawiała na siatkówkę. - Żadnego innego konkretnego sportu nie było. Od dziecka byłam aktywna. Biegałam, skakałam, brałam udział w różnych konkursach. W podstawówce rzucałam palantówką, skakałam w dal. Zawsze gdzieś ten sport był, a że wypadło w głównej mierze na siatkówkę, to tak już zostało. Później przez gimnazjum rzucałam oszczepem, pchałam kulą, skakałam wzwyż.

Mogilnianka grała w Sokole do ukończenia gimnazjum, tam jej trenerką i nauczycielką wychowania fizycznego była Sława Długokęcka. Później rozpoczęła swoją siatkarską karierę w KS Pałac w Bydgoszczy i grała w kadrze Polski Juniorów. Następnie po dwa lata grała kolejno w Świeciu, gdzie reprezentowała drużynę Joker Świecie, a następnie kontynuowała sportową przygodę w Enei Energetyku Poznań.

Reklama

 

Weronika Fojucik (pierwsza z prawej) z trenerem Maciejem Adamski, którego dziś wspomina tak - "To był mój trener i mój ojciec w siatkówce" fot. arch. Pałuk

 

BYCIE KAPITANEM DRUŻYNY

W I-ligowym Energetyku Poznań była kapitanem drużyny.

- To nie jest dla mnie obca rola - bycie kapitanem. W Świeciu w drużynie Joker Świecie byłam dwa lata kapitanem i w Poznaniu dwa lata. Dostałam zaufanie od trenerów, od zawodniczek w poprzednich klubach na tyle, żeby być tym kapitanem. Wydaje mi się, że wywiązywałam się dobrze ze swojej roli... mam nadzieję. Bycie kapitanem to mega odpowiedzialność. To nie tylko przyklejony plasterek pod numerkiem, bo trzeba być i sercem z drużyną i głową z drużyną i też na boisku z drużyną. Co z tego, że jesteś kapitanem, jak nie jesteś w stanie temu zespołowi pomóc. To jest bardzo ciężka rola i odpowiedzialna rola i trzeba po prostu się ze wszystkimi szanować. Też dziewczyny muszą mieć zaufanie do tej osoby. Kapitan to jest taki łącznik między zespołem a trenerem. Często jest tak, że są jakieś sprawy zespołu i nie jest tak, że idzie cały zespół i jedna gada przez drugą, tylko ty jesteś takim głosem całego zespołu - opowiada Weronika Fojucik.

Reklama

NIE ZASTANAWIAŁA SIĘ DŁUGO

Po latach Weronika wróciła do Sokoła i jest częścią drużyny, która właśnie rozpoczyna swoją przygodę w I lidze. Czy mogilnianka z nadzieją wyczekiwała tego dnia?

- Jak mam być szczera, to w sumie przez wszystkie lata odkąd odeszłam z Sokoła i poszłam do Bydgoszczy to zawsze byłam z "Sokołem" i śledziłam losy. Mam tez tutaj pełno znajomych jeśli chodzi o dziewczyny grające w siatkówkę. Jak już zaczęło się tutaj tak dobrze dziać pod skrzydłami Agi Laskowskiej - bo to w sumie pod jej skrzydłami zaczęło wszystko iść do przodu - to już gdzieś były te szanse na awans. Z roku na rok wyglądało to coraz lepiej, więc ja z roku na rok coraz mocniej się przyglądałam, bo zawsze moim marzeniem było wrócić tutaj do Mogilna. Ja Mogilno jako miasto bardzo kocham i uwielbiam, a Sokół jest od zawsze w moim sercu i na zawsze w tym moim sercu będzie, więc jak tylko usłyszałam, że Sokół awansował to miałam niezłą zagwozdkę. Miałam zostać w Poznaniu a pojawiła się opcja - choć było też wiele innych klubów, których odrzuciłam propozycję, bo w Poznaniu było mi dobrze i nie zastanawiałam się nad innym klubem, ale jak Sokół awansował to pojawił się znak zapytania. Ogromny. Długo w sumie się nie zastanawiałam, bo rozmawiałam z prezesem i trenerem z Poznania i podjęcie decyzji zajęło mi kilka dni. Bardzo szybko zdecydowałam się na "Sokół" dogadując się przy tym z Poznaniem, że odchodzę i wracam tutaj do domu.

Reklama

 

Weronika Fojucik w mogileńskiej hali, gdzie Sokół rozgrywa swoje mecze fot. Inez Padowska

 

ROZWÓJ PRZEDE WSZYSTKIM

Weronika Fojucik podczas wyboru klubów zawsze stawiała na te, w których będzie mogła dużo grać i się rozwijać. - Jestem młodą zawodniczką i mam gdzieś tam duży bagaż doświadczeń, ale mimo wszystko jestem jeszcze młoda. Patrzyłam na klub, w którym będę mogła grać, rozwijać się, gdzie będzie dobry trener i wypłacalny klub - na to też trzeba spojrzeć, bo nikt nie będzie mnie sponsorował - rodzice czy ktokolwiek, kiedy ja jestem już dorosła. Jak już jest się zawodowym sportowcem to się chodzi na treningi, gra się mecze i z tego się żyje. Nie ma szans przy dwóch treningach dziennie na jakąś dodatkową pracę. Więc w głównej mierze skupiałam się na tym kto jest trenerem w zespole, czy jestem w stanie tam grać na dobrym, wysokim poziomie i czy klub jest wypłacalny. - mówi mogilnianka.

Reklama

DOTYCHCZASOWE OSIĄGNIĘCIA

Zapytaliśmy Weronikę o osiągnięcia, które przyniosły jej najwięcej satysfakcji. Mogileńska siatkarka uczestniczyła już m.in., w Mistrzostwach Świata czy Mistrzostwach Polski.

- Dużo jest takich rzeczy, które gdzieś tam mi przyniosły dużo radości. Na pewno były to czasy drużyn juniorskich, gdzie jeździłam na kadrę Polski i byłyśmy na Mistrzostwach Świata. Co prawda medalu stamtąd nie przywiozłyśmy, ale mimo wszystko dla takiego dzieciaka super przeżycie pojechać na mistrzostwa świata do Tajlandii. Ponadto zdobyła Mistrzostwo Polski U21. Grałam wtedy w "Pałacu" Bydgoszcz - też mega sprawa. Ja też zawsze byłam w takich zespołach, które nie były zespołami, których wszyscy się bali, które były od samego początku wrzucane jako zespoły, z którymi na pewno nie da się wygrać. Grałam raczej w takich zespołach, gdzie mogą powalczyć ale raczej spisywali nas gdzieś tam na straty, że tak brzydko powiem. I byłam właśnie w Bydgoszczy, miałyśmy tą kadrę U21 i wygrałyśmy Mistrzostwa Polski, czego nikt się nie spodziewał. Grałyśmy wtedy w finale z Legionowem. Ponadto ważne było dla mnie dwukrotne Mistrzostwo Polski I ligi z "Jokerem" Świecie. Tam zbudowałyśmy bardzo fajny zespół i bardzo miło to teraz wspominam.

Reklama

TRENIGI

Mogileńskie siatkarki trenują każdego dnia. Często treningi odbywają się dwa razy dziennie. - Siatkówka jest całym moim życiem- moja pracą, moją pasją. Więc poza tym nie mam czasu na robienie czegoś innego - mówi Weronika. Jeden trening trwa około 2-2,5h.

PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ

Głównym planem mogilnianki oraz marzeniem jest to, żeby Sokół utrzymał się w I lidze i zajął jak najlepsze miejsce w tym sezonie i lidze. - Będziemy walczyły o utrzymanie. Każde kolejne wyższe miejsce myślę, że będzie sukcesem. Chciałabym po prostu, żeby "Sokół" był jak najwyżej w tabeli i jak najdłużej utrzymał się w I lidze. Co przyniesie przyszłość, z pomocą sponsorów, bo bez pieniędzy to nie uda się wszystkiego zrobić" Może tutaj ekstraklasa kiedyś zawita? - zamyśla się Weronika.

Reklama

 

Zdjęcie z czasów gry w "Sokole" Mogilno, gdy trenerem Weroniki Fojucik (pierwsza z lewej) był Maciej Adamski. Zdjęcie wykonane na starej sali Sokoła nad jeziorem. fot. arch. Pałuk

 

CO AKTUALNIE W SOKOLE?

W składzie Sokoła pozostało wiele dziewczyn z poprzedniej drużyny, jednak został on wzmocniony o nowe zawodniczki z dużym doświadczeniem w I lidze. - Przyszłam ja, przyszła Sandra - jedna z lepszych atakujących w I lidze, którą też namówiłam na to, żeby tu przyszła. Super, że udało się ją tu ściągnąć, bo jest mega wzmocnieniem. Mogilno to nie jest jakieś duże miasto i nie ma wielkich funduszy. Jakby Mogilno miało ściągać powiedzmy 6 super zawodniczek z papierami, to klub by się nie wypłacił. Więc myślę, że trzy zawodniczki, które mają przeszłość ekstraklasową i pierwszoligową w bardzo dobrych zespołach, myślę, że będą wystarczające na to, aby się utrzymać w I lidze - mam taką nadzieję - mówił Weronika.

Reklama

Zawodniczki ciężko pracowały przez cały sierpień. Aktualnie rozpoczął się okres sparingów i meczów kontrolnych. Już w najbliższy weekend w dniach 9-11 września, rozegrają w Mogilnie swój pierwszy turniej. - Zależy nam, żeby szczególnie w tym turnieju, który będzie w weekend, jak najlepiej się pokazać. Na pewno przyjdzie dużo ludzi, bo to pierwsze nasze granie w I lidze i trzeba się pokazać z dobrej strony, żeby tych kibiców zachęcić, żeby przychodzili później na ligowe mecze. Czym znajdziesz kibica, jak nie dobrą grą. Chciałabym, żeby to Mogilno żyło siatkówką, tak jak kiedyś na "Sokole". Ludzi którzy chcą pomagać i żeby to był taki fajny rodzinny klub i fajna atmosfera.

Zespół ciężko trenuje i cały czas się zgrywa. Jak przyznała siatkarka- pierwsza i druga liga jest jak zderzenie ze ścianą pod każdym możliwym względem - poziomu grania, organizacyjnym, wyjazdów na mecze. - Potrzebne były wzmocnienia dla Sokoła, jeśli klub myśli o utrzymaniu i dobrym graniu. Dziewczyny, które zostały to są fajne i pracowite dziewczyny ale potrzebują dużej ilości grania i czasu, bo na początku może to wyglądać różnie. Potrzeba nam czasu i cierpliwości ze strony kibiców, którzy pewnie będą średnio wyrozumiali. Mamy nowy zespół i musimy się zgrać. Bardzo ważne jest to kto jakim jest człowiekiem - to jest bardzo ważne na boisku. Musimy siebie dobrze poznać, żeby dobrze ze sobą współpracować. Poza boiskiem średnio mnie interesuje czy ktoś się lubi czy nie lubi. Jak przychodzimy na trening czy mecz ma być po prostu jedna drużyna, dobra atmosfera i mamy się szanować przede wszystkim. Jak tak będzie i wszystkie będziemy patrzyły w jednym kierunku, żeby dobrze grać i wygrywać, to będzie dobrze.

Reklama

STRES JEST NATURALNĄ RZECZĄ

Mogilnianka ma już duże doświadczenie w graniu poważnych meczy i występach przed dużą publicznością. Czy pomimo tego doświadczenia nadal przed wejściem na boisko towarzyszy jej stres?

- Stres jest naturalną rzeczą. Myk polega na tym, czy jesteś w stanie nad tym stresem zapanować czy ten stres cię pożera. Pamiętam w moich pierwszych meczach w ekstraklasie, to ten stres zżerał mnie czasami. Naprawdę mnie paraliżował. Do tego potrzeba było czasu, ogrania, dużej ilości meczów, sparingów, dużo rozmów z trenerami i zawodniczkami. Korzystałam też z pomocy psychologa jak byłam w Bydgoszczy. To wszystko złożyło się na to, że teraz jak się stresuję - a stresują się przed każdym meczem, czy to jest mecz ligowy czy kontrolny - to ten stres mnie nie paraliżuje tylko dodaje mi takiej mocy. Wtedy już wiem - okej, jest mecz, to już jest ten dzień, to jest to i jestem cała nabuzowana - przyznała Weronika Fojucik.

9-11 WRZEŚNIA, TURNIEJ W MOGILNIE

(hala widowiskowo-sportowa przy ul. Grobla)

* 9 września, piątek

16.30 Sokół Mogilno - KS Piła

19.00 Wieżyca 2011 Stężyca - Białostocki Klub Siatkówki KS

* 10 września, sobota

15.00 KS Piła - Białostocki Klub Siatkówki KS

17.30 Sokół Mogilno - Wieżyca 2011 Stężyca

* 11 września, niedziela

11.00 Wieżyca 2011 Stężyca - KS Piła

13.30 Sokół Mogilno - Białostocki Klub Siatkówki KS

Inez Padowska, 7 IX 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości