Radni Trzemeszna
Widzą zapaść w kierowaniu oświatą
Ostro oceniają stan zarządzania trzemeszeńską oświatą. Radny Zbigniew Matelski domaga się rzetelnych danych dotyczących oszczędności uzyskanych w wyniku likwidacji szkół. Radny Krzysztof Szapował chce, żeby w drodze konkursu wyłonić nowego dyrektora Zespołu Obsługi Szkół.
Według Zbigniewa Matelskiego w gminie Trzemeszno panuje głęboka zapaść w kierowaniu oświatą JAK W MOGILNIE LUB WITKOWIE
Radni Tadeusz Kostka, Maciej Adamski i Przemysław Woźny przygotowali pisemną informację na temat konsultacji przeprowadzonych przez komisję społeczną Rady Miejskiej w sprawie funkcjonowania oświaty w gminie Trzemeszno.
Konsultacje te prowadzone były od 16 marca do 4 maja. Oprócz członków komisji społecznej, w spotkaniach na ten temat brali udział m.in.: dyrektorzy szkół i przedszkoli z gm. Trzemeszno, burmistrz Krzysztof Dereziński, dyrektor Zespołu Obsługi Szkół w Trzemesznie Mirosław Świerkot, dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli w Mogilnie Jarosław Lorek, wiceburmistrz Witkowa Marian Gadziński oraz inspektor ds. oświaty w Urzędzie Miasta i Gminy w Witkowie Marzena Polak. Radni, oprócz próby poznania funkcjonowania trzemeszeńskiej oświaty, zapoznali się również z rozwiązaniami, w oparciu o które funkcjonuje oświata w sąsiednich gminach Mogilno i Witkowo.
7 WNIOSKÓW
Po przeanalizowaniu zebranych informacji komisja społeczna sformułowała 7 następujących wniosków:
- uaktualnić statut Zespołu Obsługi Szkół w Trzemesznie, uwzględniając w nim skonkretyzowanie zakresu obowiązków dyrektora ZOS,
- rozszerzyć zakres obowiązków dyrektora ZOS o pozyskiwanie środków zewnętrznych dla szkół i przedszkoli oraz zobligować do inicjowania działań w tym zakresie,
- pozwolić dyrektorom szkół i przedszkoli na większą elastyczność w dziedzinie wydatkowania środków finansowych, poprzez zniesienie tzw. kontrasygnaty przy zamówieniach na zakup towarów i usług związanych z bieżącym funkcjonowaniem ich placówek,
- wprowadzić program Vulcan do księgowej i kadrowej obsługi placówek,
- zobowiązać dyrektora ZOS do występowania co roku z wnioskiem o 0,6% rezerwy oświatowej z Ministerstwa Edukacji Narodowej, bez względu na to, w jak dużym stopniu spełnione zostały priorytety MEN na dany rok,
- zobowiązać burmistrza do przeprowadzenia analizy kosztów funkcjonowania gminnej oświaty, biorąc pod uwagę wariant likwidacji ZOS i przeniesienie księgowości i kadr do poszczególnych placówek oświatowych, czyli sprawdzenia, ile kosztowałoby zarządzanie oświatą według modelu funkcjonującego w gm. Witkowo,
- rozważyć możliwości zwiększenia na przyszłe lata budżetu gminy w dziale Oświata i wychowanie w związku z tym, iż dyrektorzy szkół wskazywali, że jest on niedoszacowany, zwłaszcza w zakresie zakupu pomocy dydaktycznych i remontów.
GDZIE PIENIĄDZE Z OSZCZĘDNOŚCI?
Wyniki konsultacji omawiane były podczas wspólnego posiedzenia komisji społecznej i finansowej w poniedziałek 27 czerwca. Podczas obrad padło wiele ostrych słów dotyczących funkcjonującego w gminie systemu zarządzania oświatą.
Radny Zbigniew Matelski komentując ustalenie komisji stwierdził, iż istnieje głęboka zapaść w zakresie zarządzania oświatą. Mówił o tym, iż niektórzy śmieją się z tego, że dyrektorzy placówek oświatowych muszą w ratuszu uzyskiwać zgodę na zakupy na rzecz szkoły w wysokości np. 200 zł. Radny przypominał, że gdy kilka lat temu likwidowano w gminie 4 wiejskie szkoły podstawowe, to mówiło się o tym, iż środki w ten sposób zaoszczędzone mają być wykorzystane na inwestycje w pozostałych szkołach. Przyznał, że jakieś inwestycje są realizowane, ale środki na nie pochodzą głównie z kredytów. Podkreślił również, że najpierw mówiło się o oszczędnościach w wyniku likwidacji szkół w wysokości 1,3 mln, a później gdy postanowiono pozostawić oddziały w likwidowanych placówkach, oszczędności te miały wynieść 650.000 zł. Radny Matelski stwierdził, że otrzymał jednak informację, iż oszczędności wyniosły tylko 119.000 zł. Domagał się więc, by przedstawić rzetelną informację na temat tego, jakie osiągnięto oszczędności w wyniku likwidacji szkół.
- Gdzie te środki z oszczędności? Czy ktoś się pomylił? Jeśli tak, to powinno być to wyjaśnione - domagał się Zbigniew Matelski.
ROZPISAĆ KONKURS
Do słów krytyki przyłączyli się także inni radni. Leszek Figaj dziwił się, że w ogóle może dochodzić do takiej sytuacji, że trzeba dyrektora ZOS zobowiązywać do starania się o zdobycie dofinansowania.
Podobnego zdania był Krzysztof Szapował, który komentował, że albo ktoś ma predyspozycje do pełnienia jakiejś funkcji, albo też ich nie ma. Radny proponował by rozpisać konkurs na nowego dyrektora ZOS.
Obecny podczas obrad burmistrz Dereziński nie odniósł się jednak do słów krytyki ze strony radnych.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1011 (26/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze