Reklama

Wójt nie jest mnie w stanie przekupić

Jeziora Wielkie, wójt, sesja, oświata, droga
     Wójt nie jest mnie w stanie przekupić
     Radny Ciesielczyk ujawnił, że koleżanka z Piasta radna Bemke zarzuciła mu po sesji, że głosował za zmianami w oświacie, bo wójt przekupił go obietnicą modernizacji drogi do Woli Kożuszkowej. - Powiedziałam to panu w prywatnej rozmowie, a pan chce zabłyszczeć i brudy jakieś wyciąga - odparowała radna.

Aneta Bemke uznała, że najlepiej jak nie będzie się odzywać do kolegi z „Piasta”
          fot. Paweł Lachowicz Waldemar Ciesielczyk mówi, że ma dom, samochód i nic więcej nie potrzebuje  fot. Paweł Lachowicz

     Radny Waldemar Ciesielczyk podczas sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich 27 lutego oznajmił publicznie, że został obrażony przez radną Anetę Bemke. Doszło do tej sytuacji po styczniowej sesji, gdy radni głosowali za przeniesieniem Gimnazjum z Włostowa do Strzelna oraz obniżeniem stopnia organizacyjnego Szkoły Podstawowej w Rzeszynku. Wówczas radna Bemke miała powiedzieć radnemu Ciesielczykowi, który w obu przypadkach głosował za podjęciem uchwały, że przed głosowaniem został przekupiony przez wójta Zbysława Woźniakowskiego.
     - Chciałem to sprostować, bo nie ma takiej opcji, żeby pan wójt mnie czymkolwiek przekupił. A po drugie, nie po to zostałem radnym, żebym głosował przeciwko dobrym rozwiązaniom dla gminy. Nie zostałem przekupiony drogą w Woli Kożuszkowej, jak sugerowała radna Bemke. Od samego początku, jak tylko zostałem radnym, walczyłem o drogę w Woli Kożuszkowej, na każdej komisji, na każdej sesji, praktycznie zawsze mówiłem o tej drodze. I nieważne, czy by było zamykanie szkół, czy by nie było, też bym podejmował ten temat - mówił radny Ciesielczyk. Dziwił się radnej, że tylko do niego miała ona pretensje, a za podjęciem uchwały głosowało 8 radnych. - I wójt nie jest mnie w stanie niczym przekupić. Ja mam dom, mam samochód i nic mi w życiu nie jest potrzebne - dodał Waldemar Ciesielczyk.
     Wystąpieniem radnego Ciesielczyka zdegustowana była radna Aneta Bemke (przeciwniczka obu uchwał). Dziwiła się, że Waldemar Ciesielczyk w ogóle poruszył tę sprawę przed całym audytorium podczas sesji.
     - Panie Waldku, ja to panu powiedziałam w prywatnej rozmowie, a pan chce zabłyszczeć na tej sesji. Naprawdę to dla mnie jest to żenujące, że pan takie rzeczy i brudy jakieś wyciąga. Naprawdę wstydzę się, bo razem z „Piasta Mogileńskiego” wchodziliśmy do Rady. Na jednym zdjęciu byliśmy (...) Ja rozumiem, bo również bym chciała drogi wszędzie, ale w tak ważnej sprawie, gdzie się mówi o dobru dziecka, to pan przenosi gimnazjum, bo pan myśli naprawdę, że to super sprawa (...) Ja panu po prostu prywatnie to powiedziałam, a pan opowiada takie rzeczy, nie wiem czy chce mnie pan zdenerwować. Najlepiej się nie odzywać do pana - mówiła radna Bemke. Zarzuciła także radnemu Ciesielczykowi, że ten startując z Piasta miał zapisane w żółtej książeczce (tam zawarty był program wyborczy Piasta) przywrócenie funduszu sołeckiego, a teraz okazuje się, że tego funduszu nie chce.
     - Funduszu sołeckiego pan nie chce, a mieliśmy to w „żółtej książeczce” - dodała radna Bemke.
Radny Ciesielczyk uważa, że radna Bemke wprowadza chaos i kłamstwa. - Ja zawsze byłem za funduszem sołeckim i każdy może to potwierdzić. Proszę chodzić na zebrania sołeckie. I proszę tak nie mówić, bo nawet jeszcze nie doszło do głosowania, a pani już twierdzi, że jestem przeciwko funduszowi sołeckiemu, to bardzo nieładnie - tłumaczył Waldemar Ciesielczyk
     - Ja bardzo bym chciała po prostu zakończyć tę dywagację panie Ciesielczyk. Bardzo mi przykro, że pana obraziłam. Jeżeli obraziłam, przepraszam pana bardzo i szanowną Radę tak samo - odpowiedziała Aneta Bemke.
     Przeprosiny trwały tylko chwilę. Poprosiła przewodniczącego Rady Gminy Jarosława Graczyka, by ten prowadząc sesję zważał na to, czy radny Ciesielczyk się zgłasza do odpowiedzi, a nie jak dotychczas - jej zdaniem - wyrywkowo przeszkadzał każdemu.
     - Pani Bemke, jak pani siedzi na końcu, to pani nie widzi, że unoszę rękę i wtedy dopiero zadaję pytanie. Proszę kupić sobie okulary, może wtedy będzie lepiej - odbił piłeczkę radny Ciesielczyk.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1046 (9/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości