Wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski nie ma zamiaru odchodzić
z powiatu mogileńskiego do powiatu inowrocławskiego. Widać, że ze starostą mogileńskim Tomaszem Barczakiem ma wiele wspólnych tematów.
fot. Paweł Lachowicz
Jeziora Wielkie, wójt, starosta, szpital
Wójt nie rozmawiał ze starostą inowrocławskim
- Nie wiem, skąd wziął pan Majewski moje nazwisko, skoro mnie tam nie było. W żadnych rozmowach nie uczestniczyłem i uczestniczył nie będę. Mnie interesuje szpital, ale w Strzelnie - mówi wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski.
6 lutego w artykule To hucpa przedwyborcza napisaliśmy, że Pałuki dotarły do wypowiedzi, jakiej udzielił na sesji Rady Powiatu w Inowrocławiu 29 listopada 2013 r. starosta inowrocławski Tadeusz Majewski. Przypomnijmy, że zdaniem starosty inowrocławskiego robienie referendum, straszenie rozpadem powiatu mogileńskiego nie jest dobrym przyczynkiem do różnych działań. Nazwał to hucpą przedwyborczą.
Pisaliśmy, że podczas sesji Rady Powiatu w Inowrocławiu 29 listopada radny powiatowy Sławomir Szeliga pytał Zarząd Powiatu o ocenę skutków pomysłu rozbudowy szpitala w Mogilnie (wtedy obowiązywała jeszcze ta koncepcja) oraz przekształcenia szpitala w Strzelnie dla Szpitala Wielospecjalistycznego w Inowrocławiu oraz ewentualnego przyłączenia gminy Strzelno do powiatu inowrocławskiego. Wówczas starosta Tadeusz Majewski odpowiedział, że odbył spotkanie wstępne i poprosił burmistrza Strzelna i wójta Jezior Wielkich o złożenie pisemnych propozycji. Do dzisiaj tych propozycji nie złożyli. Te informacje pochodzą z protokołu Rady Powiatu Inowrocław dotyczącego listopadowej sesji.
Zaraz w czwartek, po ukazaniu się Pałuk, z naszym reporterem skontaktował się wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski. Powiedział, że przeczytał artykuł i stwierdził, że nie zgadza się z wypowiedzią starosty inowrocławskiego, który mówił, że odbyło się spotkanie, na którym poprosił burmistrza Matczaka i wójta Woźniakowskiego o złożenie pisemnych propozycji. Wójt Woźniakowski stwierdził, że jest to nieprawda, gdyż on nigdy w żadnych rozmowach ze starostą inowrocławskim nie uczestniczył.
- Pani redaktor. Nigdy też nie rozmawiałem z dyrektorem inowrocławskiego szpitala panem Patalasem i z kimkolwiek innym, bo akurat te sprawy mnie nie interesują i jestem bardzo daleki od tego. Nie wiem, skąd wziął pan Majewski moje nazwisko, skoro mnie tam nie było.
W żadnych rozmowach nie uczestniczyłem i uczestniczył nie będę. Mnie interesuje szpital, ale w Strzelnie. Ja w tym zespole, jakby on się zwał - czy mi się to podoba czy nie - zespole przy burmistrzu Matczaku, jestem tylko dlatego, żeby pomóc w walce o szpital w Strzelnie, a nie w odejściu do powiatu inowrocławskiego. Zresztą ja to też powiedziałem staroście Barczakowi, że pomimo iż między nami są stosunki bardzo dobre, to jeśli chodzi o szpital, to jesteśmy na przeciwnych biegunach - powiedział wójt Zbysław Woźniakowski.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1148 (7/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze