O stopniu niesprawności decyduje lekarz, wystawiający skierowanie
Za karetkę zapłacisz jak za taksówkę
Konieczność płacenia za przejazdy karetką na zabiegi, to prawdziwy cios dla chorych, szczególnie dla osób jeżdżących regularnie do Bydgoszczy lub Inowrocławia na dializy bądź chemioterapię. Za jeden kilkugodzinny wyjazd do Bydgoszczy trzeba będzie zapłacić nawet w granicach 200 zł. Zależy to jednak od wielu czynników.
REWOLUCJA W POGOTOWIU RATUNKOWYM
Dyrekcja Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie wprowadza opłaty dla mieszkańców - pacjentów, którzy zechcą skorzystać z karetki transportowej Pogotowia Ratunkowego i pojechać nią na badania, zabiegi czy konsultacje specjalistyczne w Mogilnie lub do innego miasta. Do tej pory było tak, że lekarz wystawiał skierowanie na badania czy zabiegi np. chemioterapię dla chorych na raka i karetka podjeżdżała pod dom (jeżeli pacjent był w swoim prywatnym mieszkaniu) i zawoziła go do Bydgoszczy czy Inowrocławia bez żadnych dodatkowych opłat.
W ciągu kilku najbliższych dni w SPZOZ Mogilno zacznie obowiązywać odpłatność za korzystanie z takich usług. Takie opłaty dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger mógł wprowadzić, gdyż pozwala na to rozporządzenie Ministra Zdrowia z 10 maja 2003 roku. Opłaty podyktowane są trudną sytuacją finansową SPZOZ Mogilno. Powodują, że jeżeli ktoś chce skorzystać z karetki jako środka transportu, to musi zapłacić.
O STOPNIU NIESPRAWNOŚCI DECYDUJE LEKARZ
Wysokość odpłatności będzie zależała od stopnia niesprawności pacjenta oraz od tego, czy karetka transportowa miałaby go zabierać z domu, czy jest akurat hospitalizowany w szpitalach w Mogilnie bądź Strzelnie. O stopniu niesprawności i tym samym wysokości odpłatności za transport decyduje lekarz wystawiający skierowanie dla pacjenta na badania lub zabiegi.
CENY NA DUŻE ODLEGŁOŚCI BĘDZIE MOŻNA NEGOCJOWAĆ
Jak podkreśla wicedyrektor ds. ekonomicznych SPZOZ Mogilno Roman Olejniczak, na pewno kosztów transportu sanitarnego nie będą ponosili pacjenci, którzy są dowożeni na badania lub zabiegi ze szpitala. Stopień niesprawności będzie przyznawany pozostałym pacjentom przy kierowaniu na badania, zabiegi czy konsultacje. - "Nie chcielibyśmy, żeby to lekarze musieli każdemu pacjentowi przekazywać informacje, że będzie musiał zapłacić za transport" - mówi Roman Olejniczak.
Zapytany o koszty transportu sanitarnego Roman Olejniczak mówi, że wynajem samochodu do transportu sanitarnego z kierowcą będzie kosztował 20 zł za godzinę, natomiast jeżeli do tego dojdzie jeszcze sanitariusz, to będzie to kwota 30 zł za godzinę. Dodatkowo jeszcze pacjent za każdy kilometr przejechanej trasy zapłaci 1 zł.
Roman Olejniczak mówi, że ceny za transport na odległości dłuższe będzie można negocjować. Jeżeli znajdzie się kilku pacjentów, którzy będą chcieli jechać w tym samym kierunku, czy do tej samej placówki, koszty rozłożą się proporcjonalnie. Roman Olejniczak mówi, że dotychczas najczęściej wykonywane są transporty do placówek w Bydgoszczy i Inowrocławiu, lecz kilka razy w miesiącu zdarzają się też przejazdy na dalekie odległości, do Warszawy, czy do Gdańska.
Osoby, które najczęściej dotychczas korzystały ze środków transportu sanitarnego to osoby z układami krążenia, najczęściej po zawałach oraz pacjenci z nowotworami, którzy dowożeni są co pewien czas na zabiegi chemioterapii. Roman Olejniczak mówi, że w związku z wprowadzeniem odpłatności za przejazdy środkami transportu sanitarnego mogą pojawić się problemy w związku z odpłatnością od pewnych grup osób, jak na przykład transporty osób z DPS-ów do Świecia.
STRACĄ NAJBARDZIEJ CHORZY
Roman Olejniczak wie, że na pewno będzie to dla pacjentów uciążliwe, a już najbardziej zostaną dotknięci nowym przepisem osoby, które pozostają długotrwale chore lub osoby chore nieuleczalnie. - "Dla nich koszty leczenia wzrosną najbardziej i to jest bardzo przykre" - mówi Roman Olejniczak. Jerzy Kriger mówi "Pałukom", że ważne jest by mieszkańcy mieli tą świadomość, że teraz za transport karetką na badania, konsultacje czy zabiegi trzeba będzie płacić. Dyrektor jest świadomy, że niejednokrotnie bardziej choremu będzie się opłacało skorzystać z innych (pomoc rodziny, znajomych), źródeł transportu, gdyż będzie to po prostu tańsze.
Nowe przepisy wejdą w życie w najbliższych dniach.
Kinga Hornatkiewicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 679 (7/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze