W Zespole Szkół w Mogilnie odbyła się wyjątkowa akcja, która może odmienić życie wielu chorych na nowotwory krwi. 15 i 16 października zorganizowano rejestrację potencjalnych dawców komórek macierzystych.
Inicjatorką wydarzenia była Magdalena Jabłońska-Kowalska, nauczycielka biologii, działająca z ramienia fundacji DKMS. Wspierały ją uczennice klasy IIId LO o profilu medycznym: Julia Pawłowska, Nadia Nadłonek, Zofia Przybylska i Julia Szymańska.
Akcja miała na celu poszukiwanie genetycznych bliźniaków dla osób chorujących na białaczkę i inne nowotwory krwi. W Polsce co godzinę ktoś słyszy diagnozę: białaczka. Dla wielu chorych jedyną szansą na przeżycie jest przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych od niespokrewnionego dawcy. Niestety, tylko 25% pacjentów znajduje dawcę w rodzinie - pozostali są zdani na pomoc obcych ludzi. Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego dawcy wynosi zaledwie 1 do 20 tysięcy.

Rejestrację potencjalnych dawców prowadziły wolontariuszki, uczennice z klasy III LO o profilu medycznym fot. nadesłane
Dlatego każda nowa rejestracja ma ogromne znaczenie. W Mogilnie do grona potencjalnych dawców dołączyło aż 46 osób. To nie tylko liczba - to 46 realnych szans na uratowanie życia. To także dowód na to, że młodzież potrafi działać z empatią, odpowiedzialnością i zaangażowaniem. - Jesteśmy dumni, że nasza szkoła mogła włączyć się w tak ważną inicjatywę. To lekcja biologii, ale przede wszystkim lekcja człowieczeństwa - podkreśla Magdalena Jabłońska-Kowalska.

W czasie przeprowadzonej akcji w mogileńskim Zespole Szkół zarejestrowano 46 osób, co jest ogromnym sukcesem fot. nadesłane
Akcja w Mogilnie pokazuje, że nawet lokalne działania mogą mieć globalny wymiar. Każdy zarejestrowany dawca, to potencjalny ratunek dla chorego gdzieś na świecie. Warto o tym pamiętać i warto działać.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze