Szczypiorniści Alfy 99 Strzelno przywieźli 23 listopada z Gdańska kolejne cenne punkty, pokonując miejscowe SPR Wybrzeże III 46:44 (19:23). Choć spotkanie zapowiadało się na łatwiejsze, gospodarze postawili twarde warunki, a emocje sięgały zenitu aż do ostatnich sekund.
Przed meczem wydawało się, że Wybrzeże III Gdańsk będzie jednym z mniej wymagających rywali w tym sezonie. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te przewidywania – gospodarze od pierwszych minut narzucili twarde warunki gry. Choć Alfa 99 wyszła na prowadzenie 4:3 i przez dłuższy czas kontrolowała przebieg spotkania, w końcówce pierwszej połowy nastąpił dramat. Gdańszczanie zdobyli osiem bramek z rzędu, odwracając wynik na 21:17, a do przerwy prowadzili 23:19. Dodatkowo kontuzja kolana Jakuba Cissa zakończyła jego sezon, co było bolesnym ciosem dla drużyny.
Po zmianie stron strzeleńscy szczypiorniści próbowali odrabiać straty, lecz inicjatywa należała do gospodarzy. W ofensywie wyróżniali się Mateusz Kożanowski, Adam Modrzyński i Filip Śmigielski, jednak słabsza obrona oraz zaledwie 25 procentowa skuteczności na linii rzutów karnych utrudniały odwrócenie losów meczu. Gdy w 44. minucie Wybrzeże prowadziło 35:32, wydawało się, że komplet punktów wymknie się z rąk. Wtedy jednak podopieczni Bartłomieja Zbytniewskiego pokazali charakter – cztery bramki z rzędu dały im prowadzenie 36:35.

Strzeleńska Alfa zajmuje obecnie w tabeli 2. miejsce
Końcówka była prawdziwym rollercoasterem. Gdańszczanie jeszcze raz wyszli na dwubramkowe prowadzenie (40:38), ale szczypiorniści ze Strzelna odpowiedzieli serią pięciu trafień, która przesądziła o zwycięstwie. Ostatecznie Alfa 99 triumfowała 46:44, udowadniając, że nigdy nie odpuszcza i potrafi walczyć do ostatniego gwizdka.
Port Service Wybrzeże Gdańsk III - Alfa 99 Strzelno 44:46 (23:19). Alfa 99: M. Wiśniewski, M. Knopik - A. Modrzyński 15 bramek, M. Kożanowski 11 (2 min. kary), F. Śmigielski 6, J. Niedźwiecki 5 (2), M. Kościński 3, M. Sobótka 3 (4), Sz. Wajdel 2, K. Wścisłek 1, J. Ciss. Trener Bartłomiej Zbytniewski, kierownik drużyny Michał Piotrowicz, prezes Krzysztof Kaźmierski.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze