Pod koniec 2022 roku, w ramach projektu "Baza z perspektywami" stworzone zostało nowe miejsce dedykowane dzieciom i młodzieży, w którym każdy może czuć się bezpiecznie i ma szansę na rozwijanie swoich pasji.
PROJEKT DOFINANSOWANY
Gmina Orchowo, w ramach konkursu Pięknieje Wielkopolska Wieś organizowanego przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego, otrzymała dofinansowanie w wysokości 50.000 zł na projekt Baza z perspektywami. Projekt obejmował działania wewnątrz oraz na zewnątrz Domu Kultury i Strażaka w Orchowie. Ze środków pozyskanych z województwa, funduszu sołeckiego Orchowa oraz wkładu własnego gminy zamontowane zostały 2 nowe urządzenia na placu zabaw oraz 3 ławki za budynkiem.
Ponadto wyremontowane i doposażone zostały dwa pomieszczenia świetlicowe na parterze budynku oraz toalety znajdujące się na piętrze Domu Kultury. Warto dodać, że świetlica, która jest ulubionym miejscem spotkań orchowskich dzieci i młodzieży, wypiękniała dzięki współpracy Urzędu Gminy, GOPS-u i biblioteki oraz społecznej pracy mieszkańców, dorosłych i dzieci. W powstałej Bazie z perspektywami odbywają się liczne spotkania i warsztaty kreatywne dla dzieci i młodzieży.

Justynę Kubalewską (siedzi w środku) podczas zajęć zawsze otaczają uczestnicy, którzy z chęcią słuchują jej wskazówek fot. Paweł Lachowicz
ZDOBIENIE ŚCIAN
Obecnie, dzięki prowadzącej tam liczne zajęcia pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Orchowie Justynie Kubalewskiej, świetlica staje się przytulnym miejscem dla spędzających tam wolnego czasu. Za zgodą władz gminy Justyna Kubalewska rozpoczęła zdobienie ścian różnymi, kolorowymi malunkami. Na filarze namalowała motyw z bajki o Kubusiu Puchatku i jego przyjaciołach: - Mogę coś dla ciebie zrobić? - Bądź - Tylko Tyle? - Aż tyle. Ozdobiła również gniazdka elektryczne oraz włącznik światła.

Motyw grasujących myszy goniących kota wykonanego przez Justynę Kubalewską, Antonina uzupełniła o mysią norę, w której dom urządziły sobie myszy fot. Paweł Lachowicz
Ze względu na brak czasu nie była już w stanie sama dokończyć swojego małego projektu upiększenia świetlicy. W związku z tym poprosiła o pomoc znajomą Antoninę Burdę, której wcześniej była opiekunką i znała jej zdolności plastyczne.
- Dostałam zgodę na malowanie sali, a wiem, że Antonina jest mega fajną artystką, a ja nie mam kiedy tego robić, poprosiłam ją, aby to zrobiła. Ja zdążyłam niewiele zrobić, a marzyło mi się, żeby było tego więcej. Jak jestem z dzieciakami, to nie mam czasu na malowanie. Antonina była chętna, to dlaczego nie spełniać czyichś marzeń, tym bardziej jak wiem, że to fajnie zrobi. My z Antoniną znamy się od jej 3 roku życia, jesteśmy prawie rodziną. Widziałam mnóstwo jej prac. To, co maluje, to jest jej pomysł i to jest fajne, bo dzisiaj mało które dzieciaki potrafią coś z głowy wymyślić. Ja namalowałam kotka i myszki, a Antonina zaproponowała, że namaluje rodzinę myszy i cieszę się bardzo, że przyjeżdża i realizuje swoja pasję. Bardzo się cieszę, że dostaliśmy zgodę na to, bo to jest dla dzieciaków coś wesołego, a nie takie surowe ściany. Myślę, że przyjemniej się tutaj wchodzi, kiedy takie fajne rysunki nas witają. Nie ukrywam, że i mi się przyjemniej tutaj pracuje, a dużo czasu tutaj spędzam – powiedziała nam Justyna Kubalewska.

Antonina Burda podczas malowania motywu z książki "Mały Książę" fot. Paweł Lachowicz
Antonina Burda pochodzi z Rudek (gm. Trzemeszno). Obecnie jest uczennicą II Liceum Ogólnokształcącego im. Dąbrówki w Gnieźnie. Malowaniem zajmuje się od najmłodszych lat. Już, gdy była uczennica szkoły podstawowej, odbyła się wystawa jej prac

Namalowane przez Antoninę motywy z opowieści o Małym księciu fajnie się komponują zdobiąc świetlicę fot. Paweł Lachowicz
– Justyna, to jest znajoma rodziców, taka przyszywana ciocia. Ja ją znam odkąd miałam 3 latka. Jest to mój pierwszy raz, gdzie maluję coś na ścianach. Justyna zaczęła malować i zapytała mnie, czy chcę jej pomóc. Namalowałam do rysunku pani Justyny domek z myszkami i pomyślałam, aby namalować jeszcze Małego Księcia, bo bardzo lubię tę opowieść o poszukiwaniu przyjaźni. Mam jeszcze namalować coś na innych ścianach świetlicy, no ale zobaczymy, co z tego wyjdzie – powiedziała nam Antonina Burda.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze