Reklama

Bezdomny z gnieźnieńskiego dworca odpowiadać będzie tylko za naruszenia nietykalności cielesnej ochroniarza z Mogilna, a nie za nieumyślne spowodowanie śmierci

Do takich wniosków doszła gnieźnieńska prokuratura po poznaniu dokładnych wyników sekcji zwłok 60-letniego Mirosława M. z Mogilna.

NIE CHCIAŁ WYJŚĆ Z POCZEKALNI

W Sądzie Rejonowym w Gnieźnie znajdzie swój finał sprawa dotycząca tragicznej w skutkach szarpaniny, do której doszło 8 grudnia ubiegłego roku na gnieźnieńskim dworcu PKP. W zdarzeniu uczestniczył pracownik ochrony dworca i awanturujący się mężczyzną, który nie chciał opuścić poczekalni. Pracownikiem ochrony był 60-letni Mirosław M. z Mogilna. Awanturował się 54-letni nietrzeźwy mężczyzna, bez stałego miejsca zamieszkania. Później szarpanina przeniosła się przed budynek dworca, od strony ulicy. Na miejsce przybyli policjanci. Ochroniarz przytrzymywał wtedy prowodyra zajścia.

Reklama

Po chwili pracownik ochrony zasłabł, osunął się na ziemię i stracił przytomność. Natychmiast podjęta została akcja reanimacyjna, która kontynuowana była później w karetce. Mirosław M. trafił do szpitala, gdzie jednak wkrótce zmarł.

Podczas interwencji policji, badanie trzeźwości awanturującego się wcześniej 54-latka wykazało, iż miał on w wydychanym powietrzu 2 promile alkoholu.

NARUSZYŁ NIETYKALNOŚĆ

Początkowo w sprawie tej prowadzone były równolegle dwa postępowania. Pierwsze, prowadzone przez Komendą Powiatową Policji w Gnieźnie, dotyczyło podejrzenia naruszenia przez 54-latka nietykalności cielesnej w związku z podjętą przez ochroniarza interwencją, czyli z artykułu 217a kodeksu karnego. Artykuł mówi o tym, że kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną w związku z podjętą przez niego interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa ludzi lub ochrony bezpieczeństwa lub porządku publicznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Reklama

W efekcie tego postępowania do gnieźnieńskiego sądu wpłynął już akt oskarżenia wobec 54-latka.

DOSTAŁ ZAWAŁU

Osobne postępowanie w związku z tym zdarzeniem wszczęte zostało przez Prokuraturę Rejonową w Gnieźnie, dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci, czyli z artykułu 155 kodeksu karnego. Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Postępowanie to w dużym stopniu uzależnione było od wyników sekcji zwłok mieszkańca Mogilna. Z opinii biegłych medyków po sekcji przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci 60-letniego mieszkańca Mogilna była choroba i doszło do zawału mięśnia sercowego. W związku z tym postępowanie dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci zostało przez gnieźnieńską prokuraturę umorzone.

Reklama

Roman Wolek, 18 VII 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości