Reklama

Drużyna zuchowo - harcerska ma nowych członków. Inka patronką drużyny

10 listopada w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Słowikowie (gm. Orchowo) uroczyście obchodzono 105. rocznicę Narodowego Dnia Niepodległości. Kulminacyjnym punktem uroczystości było złożenie przysięgi harcerskiej i obietnicy zuchowej przez nowych członków Wielopoziomowej Drużyny Zuchowo-Harcerskiej działającej w placówce.

Uroczysty apel prowadzili Paweł Zielazny i Konrad Zielazny. Na początku zaprezentowali rys historyczny związany z drogś do odzyskania przez Polskę niepodległości. - 11 listopada, to symbol miłości do ojczyzny, walki o wolność, symbol wiary i symbol zwycięstwa (…). Być Polakiem - romantykiem, to nie tylko marzyć o wolnej Polsce. 105 lat temu znaczyło to walczyć o nią, a często i oddać życie. I szli młodzi chłopcy na śmierć dla nas, byśmy mieli wolny, własny kraj (…). Dziś, w dniu rocznicy odzyskania niepodległości warto zwrócić się wdzięczną myślą ku naszym dziadkom i pradziadkom, wspomnieć, jak z patriotyzmu i entuzjazmu, z walki i idei wyłoniła się Polska - mówili prowadzący uroczystość. Po odśpiewaniu patriotycznej pieśni Pierwsza brygada nadszedł czas, na który młodzi adepci harcerstwa czekali od rozpoczęcia roku szkolnego.

Uroczysta zbiórka harcerska fot. Paweł Lachowicz

Reklama

PRZYSIĘGA HARCERSKA, OBIETNICA ZUCHOWA

W obecności przedstawicieli Hufca ZHP w Trzemesznie: honorowego komendanta Stanisławy Szymańskiej, komendanta Włodzimierza Losika, członkiń zarządu dh Pauliny Kwiatkowskiej i Martyny Kwiatkowskiej oraz obecnych gości kandydaci Wielopoziomowej Drużyny Zuchowo-Harcerskiej działającej w placówce na sztandar trzemeszeńskiego Hufca ZHP złożyli uroczystą przysięgę harcerską i obietnicę zuchową.

Obietnica składana przez nowych zuchów fot. Paweł Lachowicz

Przygoda z harcerstwem w szkole w Słowikowie rozpoczęła się wiele lat temu, jednak do Związku Harcerstwa Polskiego Chorągwi Wielkopolskiej Hufca Trzemeszno dołączyli całkiem niedawno. 10 listopada był dniem wyjątkowym, gdyż część drużyny została oficjalnie przyjęta szeregi zuchów i harcerzy. Zanim przystąpiono do ślubowania Paweł Zielazny mówił, że przyrzeczenie harcerskie, to uroczysta deklaracja, która składa harcerz, świadomie zobowiązując się do przestrzegania wartości i zasad harcerskich. Jest to wyraz gotowości do służby Bogu, Ojczyźnie, bliźnim oraz samemu sobie. Przyrzeczenie składa się z kilku głównych elementów, które określają sposób życia i postępowania harcerza.

Reklama

PRZYSIĘGALI

Podczas uroczystości przysięgę harcerską złożyli: Anita Jurkiewicz, Dawid Jurkiewicz, Julia Siuda, Oliwia Biedrzycka, Magdalena Banaszak, Aleksandra Sobkowiak, Katarzyna Gruszczyńska, Lena Rzyska i Maja Dzikowska. Natomiast obietnicę zuchową złożyli: Pola Siuda, Hanna Mietlicka, Franciszek Woźniak. Ponadto harcerzami w szkolnej drużynie są Paweł Zielazny i Konrad Zielazny. Do złożenia przyrzeczenia przygotowuje się jeszcze troje uczniów Felicjan Woźniak, Adrian Banaszak i Julia Adamczewska. Opiekunką drużyny jest dh Małgorzata Przybylska. Harcerze otrzymali krzyże harcerskie i książeczki, natomiast zuchy potwierdzały złożoną obietnicę odciskiem palca.   

Reklama

Przysięga składana przez nowych harcerzy fot. Paweł Lachowicz

Dodatkowym akordem świętowania było nadanie imienia drużynie harcerskiej. Jej patronką została Danuta Siedzikówna pseudonim Inka - sanitariuszka 4. szwadronu odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Wileńskiej Brygady AK, w 1946 roku w 1 szwadronie Brygady działającym na Pomorzu, pośmiertnie mianowana podporucznikiem Wojska Polskiego. Należała do pokolenia ludzi ukształtowanych w atmosferze afirmacji niepodległości i dumy z własnego państwa.

DLACZEGO INKA?

Reklama

Otóż jak mówił Paweł Zielazny postać Danuty Siedzikówny przedstawia obraz całego pokolenia dojrzewającego w czasach II wojny światowej. Pokolenia, które w szkole, w wojsku, a przede wszystkim w domu odebrało solidne, patriotyczne wykształcenie i podstawy. Historia rodziny Inki jest tragiczna i może symbolizować to, co działo się z całą Polską w latach 1939-1956. Jej matka została zamordowana przez Gestapo, ojciec został zesłany na Sybir, a następnie zmarł będąc żołnierzem Armii Andersa, sama zaś Danuta została bestialsko zamordowana przez kolejnych okupantów - komunistów. Dziewczyna, która stanęła przed wyborem - żyć zdradziwszy przyjaciół, albo umrzeć zachowując godność i dochowując przysięgi - wybrała to drugie.

Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku z dnia 3 sierpnia 1946 roku została skazana na dwukrotną karę śmierci. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Czekając na wykonanie wyroku, z więzienia karno-śledczego przy ul. Kurkowej w Gdańsku przekazała krewnym gryps: Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba. Wyrok na niespełna osiemnastoletniej Ince wykonano 28 sierpnia 1946 roku. - Dla nas jest wzorem do naśladowania i autorytetem - mówił Paweł Zielazny.

Reklama

Zuchy i harcerze Wielopoziomowej Drużyny Zuchowo – Harcerskiej działającej w placówce fot. Paweł Lachowicz

Historia życia Inki wraz z fotografiami wyświetlana była na przygotowanej prezentacji multimedialnej. Uroczystości swoim występem uświetnił działający w szkole zespół flażoletowy.

Paweł Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości