Reklama

Dziadostwo wokół remontowanego dworca PKP w Mogilnie

Radny Przemysław Majcherkiewicz i przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda zaapelowali do burmistrza Leszka Duszyńskiego, by ten interweniował w PKP, aby wykonawca inwestycji modernizacji dworca sprzątnął bałagan wokół niego. W tej chwili ta część miasta jest wstydem, a nie wizytówką. Nie mówiąc już o tym, że sam remont ślimaczy się niemiłosiernie.

Na sesji Rady Miejskiej, w środę 28 września, radny Przemysław Majcherkiewicz zwrócił uwagę na otoczenie modernizowanego dworca PKP w Mogilnie. - To jest tragedia. Pasażerowie, którzy wysiadają bądź przejeżdżają przez Mogilno nie zastanawiają się, że tu ktoś coś robi, że jest jakiś remont. Tylko czy tu nie ma gospodarza, czy tu nie ma ojca miasta? Żeby nie zareagował, takie dziadostwo. Bo to jest dziadostwo - mówił radny. Wszędzie wokół budynku dworca walają się śmieci, odpady budowlane. Teren ogrodzony jest siatką, przez którą wszystko widać. Śmieci i odpady budowlane leżą do samej ul. Dworcowej, tak jak sięga ogrodzenie. Nie lepiej jest od strony peronów i po bokach budynku, pełno odpadów i wszystko zarośnięte wysokim zielskiem. Wszystko wygląda, jak jakiś nieużytek, który dawno nie widział człowieka.

 

Reklama
fot. Marek Holak

 

Radny prosił także, aby burmistrz przejął od wykonawcy robót żeliwne lampy, które znajdują się na terenie ogrodzonym. Właścicielem lamp jest gmina i cały czas ich stan techniczny pozwala na wykorzystanie. Radny mówił, że w latach 90. jedna lampa kosztowała 3.300 złotych. - To były wtedy straszne pieniądze. Ściągane to było z odlewni żeliwa w Hucie Batory. One leżą, niektóre jeszcze stoją i warto by było je odzyskać na rzecz miasta - apelował radny Majcherkiewicz.

- Dziadostwo to jest bardzo delikatne określenie - uważa przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda - tak nie może być, Takiego dziadostwa jak jest tam na budowie, to nie ma nigdzie.

Reklama

Burmistrz Leszek Duszyński mówił, że rozmawiał z osobą z PKP, która zajmuje się tą inwestycją i powiedział radnym, iż miał zapewnienie, że teren zostanie posprzątany. - Jeszcze raz do niego zadzwonię - zapewniał burmistrz.

Od sesji minął tydzień czasu, a bałagan wokół dworca jest cały czas taki sam. Przez tydzień, nikt nic w sprawie porządku tam nie zrobił.

 

fot. Marek Holak

 

O dworcu PKP mowa była także na sesji Rady Powiatu Mogileńskiego w piątek 30 września. Radny Mateusz Lisiecki pytał, czy dyrektorka SP ZOZ wie coś o zakończeniu remontu dworca, gdyż na I piętrze tego budynku ma zostać otwarty oddział rehabilitacyjny, który teraz gnieździ się w piwnicach starej części szpitala. - Mieszkańcy skarżą się, ze w tych piwnicach warunki są mało komfortowe - mówił radny Lisiecki.

Reklama

Dyrektorka Ewa Bonk Woźniakiewicz odpowiedziała: - Wszystko wiem. Dworzec miał być gotowy najpierw w marcu tego roku, potem w czerwcu tego roku, potem we wrześniu tego roku, potem na koniec roku, a teraz wiem, że będzie to początek przyszłego roku.

Marek Holak, 5 X 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości