Reklama

Letnicy z Przyjezierza wyjadą - zostanie około 50 kotów. Zajmują się nimi Irena Wojciechowska z Mogilna i Ewa Rembikowska z Wójcina

Panie działają od roku w Fundacji Przyjaciół Kotów Przyjezierza, która została zarejestrowana w KRS 6 sierpnia 2021 roku. Niby rok to niedługo, ale fundacji udało się już sporo osiągnąć. Fundacja będzie wdzięczna za datki zarówno do puszki na kastrację jak i wpłaty na konto na karmę dla kotów, bo, jak mówią pani Irena i pani Ewa - zima za pasem.

Kocie stado w Przyjezierzu liczy około 50 mruczków, które trzeba przede wszystkim dokarmiać jesienią i zimą. Turyści wyjeżdżają  - zostają koty, które  aby przeżyć do następnego roku, muszą coś jeść. Dlatego w okresie jesienno-zimowym codziennie do Przyjezierza z wiaderkiem karmy i puszkami dojeżdżają prezeska fundacji Irena Wojciechowska z Mogilna oraz wiceprezeska Ewa Rembikowska z Wójcina. - Koty doskonale znają warkot silników naszych samochodów i bezbłędnie pojawiają się w jednym z siedmiu miejsc karmienia - opowiadają nam działaczki fundacji. Miesięczny koszt wyżywienia kociaków wynosi około 1.000 złotych.

Wielkim problemem na terenie letniska, jak usłyszeliśmy jest niekontrolowany rozród stada i wszystkie nieszczęścia, które z tego powodu potem mają miejsce. I temu zjawisku panie z fundacji zapobiegają, jak mogą.

Reklama

Dzięki  przychylności wójta Jezior Wielkich, który wyasygnował z budżetu na pomoc dla zwierząt bezdomnych - w tym przypadku na pomoc kotom w Przyjezierzu 2.000 złotych - paniom udało się wysterylizować 16 kotek, w tym 5 w ciąży. Fundacja z własnych funduszy wysterylizowała dodatkowo 8 kotek. Od września, kiedy będzie już  po sezonie turystycznym  będą kontynuować akcję kastracji i sterylizacji. - Chcemy odwrócić trend tak, by co roku rodziło się coraz mniej kotów dzikich, zdanych wyłącznie na łaskę przyrody. Uważamy, że każdy kot powinien mieć swój dom i swojego opiekuna, który go nakarmi i zadba o jego zdrowie - mówią nasze rozmówczynie.

O tym, jak jest to ważne świadczą chociażby trzy przykłady. Po telefonie z Jezior Wielkich działaczki fundacji odebrały znalezione tam dwa kocie, ślepe oseski bez matki skazane na śmierć głodową. Po telefonie z Pomian odebrały znalezionego na miedzy, trzymiesięcznego kociaczka z bezwładem tylnych łap z powodu - jak się okazało po badaniu rentgenowskim - przerwania rdzenia kręgowego. Koty te zostały poddane eutanazji w gabinecie weterynaryjnym. - Wylosowały złą kartę od losu. Tego nieszczęścia można by uniknąć, gdyby ich kocie matki zostały w odpowiednim momencie wysterylizowane - mówi pani Ewa.

Reklama

 

Irenę Wojciechowską i Ewę Rembikowską można spotkać w Przyjezierzu w charakterystycznych, pomarańczowych koszulkach z logiem fundacji podczas zbierania funduszy na ratowanie kotów. Przez kończący się sezon turystyczny panie zebrały około 4.000 zł. Zbiórka zgłoszona jest w MSWiA. Datki na ratowanie kotów chętnie wrzucały dzieci, ale także dorośli fot. Magdalena Lachowicz

 

Trzeci przypadek, to mały kotek znaleziony w lesie w Przyjezierzu przez małżeństwo z Gaju. Kotek nie ma jednego oka, z drugim też jest problem. W piątek, 26 sierpnia kobiety zabrały go do weterynarza. Fundacja pokryje koszty diagnostyki tego kotka. - Można powiedzieć, że ten akurat wygrał los na loterii – usłyszeliśmy.

Fundacja ma też pod opieką 6 kotów w domach tymczasowych, dla których kupuje karmę oraz pokrywa koszty leczenia, czy zakupu środków przeciwpasożytniczych i szczepień. Dla 4 kotów Fundacja znalazła domy stałe.

Reklama

Fundacja podjęła też działania interwencyjne  w związku z przypadkiem podkładania przez właścicieli działek rekreacyjnych trutek, które miały zlikwidować borsuki, a likwidowały koty.

Od czerwca panie z Fundacji można spotkać w Przyjezierzu na posesji na przeciwko Ośrodka Wypoczynkowego Klaudia na ulicy Bukowej. Panie siedzą późnym popołudniem przy stoliku w bluzach z logo Fundacji i zbierają  datki do puszki w ramach zbiórki zgłoszonej do MSWiA Nr 2022/2025/OR. Przy okazji częstują cukierkami, guzikami z kotkami (na szczęście) oraz rozdają naklejki na ubrania. Do tej pory udało im się zebrać około 4 tysięcy złotych z przeznaczeniem na kastrację kotów. Po sezonie, jak dopisze pogoda panie będzie można spotkać w stałym miejscu w weekendy.

Reklama

Fundacja Przyjaciół Kotów Przyjezierza będzie wdzięczna za datki zarówno do puszki na kastrację jak i wpłaty na konto na karmę dla kotów, bo, jak mówią pani Irena i pani Ewa zima za pasem. Wpłat można dokonywać na konto fundacji PKO BP 68 1020 1505 0000 0102 0228 5161.

Magdalena Lachowicz, 30 VIII 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości