Reklama

Eugenia Czarniak pisze: "Nie wystarczy mieć wyższe wykształcenie. Trzeba jeszcze zdać maturę z człowieczeństwa" (oświadczenie + list otwarty)

- Pana w szkole może nie być w ogóle i ze stratą dla uczniów to nie będzie. Wiadomo, jakich ma pan uczniów. Ja mam maturzystów, to do czegoś zobowiązuje - tak radny powiatowy Marian Mikołajczak tłumaczył radnemu powiatowemu Pawłowi Jankowskiemu (uczy m.in. dzieci niepełnosprawne), dlaczego nie mógł opuszczać lekcji i nie uczestniczył w obradach komisji edukacji, kultury, zdrowia i bezpieczeństwa. Trzy koalicyjne kluby radnych wydały po sesji oświadczenie w tej sprawie. List otwarty otrzymaliśmy także od przewodniczącej Rady Rodziców Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Strzelnie.

Tak ostrej sesji powiatowej w Mogilnie jak sesja w czwartek 23 czerwca - jeżeli chodzi o wymianę zdań na różne tematy między radnymi opozycji a radnymi koalicji - dawno nie było. W tym momencie trzeba przypomnieć, że w grudniu 2021 roku doszło do odwołania poprzedniego Zarządu Powiatu, w tym polityków związanych z Koalicją Obywatelską starosty Bartosza Nowackiego i wicestarosty Mariana Mikołajczaka. Nowy Zarząd Powiatu tworzą koalicja lewicy, prawicy i PSL-u. Starostą jest Tomasz Krzesiński z Nowej Lewicy, członek poprzedniego Zarządu, a wicestarostą Jerzy Łaganowski - powiatowy szef PiS-u.

ODCHOROWAĆ KOPNIĘCIE ZE STOŁKA

Wymiany zdań dotyczyły wielu spraw, o których będziemy pisać w kolejnych artykułach. Podczas dyskusji o tworzeniu ZOL-u w szpitalu w Strzelnie, członek obecnego i poprzedniego Zarządu Paweł Jankowski ze Strzelna mówił, że odsłuchał ostatnią sesję Rady Miejskiej w Strzelnie. Jedną z poruszanych spraw, która go tam zadziwiła, była zapowiedź radnego powiatowego ze Strzelna Mariana Mikołajczaka, że teraz to on się w włączy aktywnie jako radny powiatowy do obrad. - No tak, pierwsze pół roku rozumiem, trzeba było odchorować tzw. kopnięcie ze stołka. Ale kolejny rok? No nie wiem? To już było takie dziwne - komentował Paweł Jankowski aktywność radnego Mikołajczaka podczas powiatowych sesji i komisji.

Zadał pytanie, czy jako radny członek komisji oświaty i zdrowia nie powinien brać udziału w obradach tej komisji. Mówił, że komisja miała posiedzenie wyjazdowe, gdzie oglądała budynki służby zdrowia na terenie powiatu należące do SPZOZ. Przejeżdżając przez Strzelno zauważyli radnego Mikołajczaka. Kupował akurat truskawki i się zatrzymali. - I mówił pan, że nie może pan jechać, bo musi pan iść na lekcje. Na komisję pan nie przyszedł, ale na Ukrainę potrafił pan pojechać. Kogo pan reprezentował na tej Ukrainie, czy zadał sobie pan w ogóle pytanie? Czy na Ukrainę to trzeba jechać po to, by się pokazać, zrobić sobie zdjęcia w kraju, który ogarnięty jest wojną, gdzie giną ludzie, giną dzieci? Radny mówił, iż on uważa, że kto chce coś przekazać Ukrainie, to powinien zrobić to po cichu, zapakować towar w Polsce i nie jechać tam. - Czemu to ma służyć? - pytał.

Marian Mikołajczak fot. Marek Holak

- Akurat pan jest ostatnią osobą, która powinna mówić cokolwiek o fotografowaniu się. Państwo załatwiliście jeden worek karmy dla zwierząt i pięciu przy tym stoi i się fotografuje - odpierał zarzuty radny Mikołajczak - Jeżeli chodzi o wyjazd na Ukrainę, ja załatwiłem sobie zastępstwa, żadna lekcja nie przepadła. Za mnie moje koleżanki i koledzy wchodzili na zajęcia i nic nie przepadło.

JA MAM MATURZYSTÓW, TO DO CZEGOŚ ZOBOWIĄZUJE

W tym momencie należy wyjaśnić, że Marian Mikołajczak jest nauczycielem w Zespole Szkół i ma zajęcia w dwóch różnych budynkach. Tak samo Paweł Jankowski jest nauczycielem i tak samo ma zajęcia w dwóch różnych budynkach (dwóch różnych szkołach) - w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym i w Zespole Szkół. Czyli w Zespole Szkół są kolegami z pracy.

- Pana w szkole może nie być w ogóle i ze stratą dla uczniów to nie będzie. Wiadomo, jakich ma pan uczniów. Ja mam maturzystów, to do czegoś zobowiązuje - podsumował radny Marian Mikołajczak. W tym momencie na sali obrad podniósł się hałas i zdziwienie słowami radnego. - Panie Marianie, proszę nie dyskryminować, jakich mam uczniów. Pan obraża dzieci niepełnosprawne i ich rodziców. To jest karygodne w pana wydaniu - mówił radny Jankowski.

Wszyscy na sali zaczęli się przekrzykiwać.

- Niestety miałem ważniejsze zajęcia. Proszą państwa, ja nie chcę żadnych dzieci obrażać. Chwileczkę, proszę pozwolić mi dokończyć. Chodzi mi o to, że jak do moich uczniów przyjdzie bibliotekarka, to się lekcja nie odbędzie. Natomiast jeśli do uczniów pana Pawła przyjdzie koleżanka i zastąpi pana Pawła, to nie będzie wielkiego dramatu. Tylko i wyłącznie o to mi chodziło - mówił Marian Mikołajczak.

Paweł Jankowski fot. Marek Holak

Paweł Jankowski pracuje także w Zespole Szkół: - Czyli pan traktuje, że uczniowie, którzy są u pana na lekcjach są lepsi, a ci, którzy są u mnie nic nie stracą. Czyli tak samo pan dyskryminuje w tej chwili uczniów Zespołu Szkół.

TO POZIOM DNA

Według wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Wojciecha Barana są jednak pewne granice wypowiadania się. - Nie można dyskryminować osób ze względu na ich schorzenia, itd. Że ci są ważniejsi, a ci są mniej ważni., bo osiągamy tutaj już poziom dna. Zaproponował zamknięcie dyskusji.

OŚWIADCZENIE TRZECH KLUBÓW RADNYCH

W piątek, 24  czerwca trzy Kluby Radnych Rady Powiatu Mogileńskiego: Nowa Lewica, PSL i Prawica Ziemi Mogileńskiej wydały wspólne oświadczenie w sprawie zachowania i postępowania na sesji 22 czerwca radnego powiatowego Mariana Mikołajczaka, które publikujemy poniżej. Według naszych informacji, oświadczenie ma także zostać wysłane do Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy. Oświadczenie w imieniu klubów podpisali: Tomasz Krzesiński, Jan Bartecki i Jerzy Łaganowski.



LIST OTWARTY OD PRZEWODNICZĄCEJ RADY RODZICÓW SOSW W STRZELNIE, DO BYŁEGO WICESTAROSTY, RADNEGO MARIANA MIKOŁAJCZAKA

Panie wicestarosto! Chcę wyrazić głęboką niezgodę i protest na pana słowa skierowana do radnego powiatu Pawła Jankowskiego. Poczułam się urażona i obrażona pana słowami jako matka "takiego ucznia" i jako kobieta.

Zapewniam pana, że mój syn codziennie zdaje trudniejsze egzaminy z życia niż matura. I na pewno niejedną osobę nauczyłby pogody, opanowania, i bezwarunkowej akceptacji, w których jest mistrzem.

Chcę też gorąco zaprotestować przeciwko uwłaczającemu traktowaniu kobiet. Żeńska kadra pedagogiczna to nie są jakieś "panie bibliotekarki", tylko ciężko pracujący pedagodzy. Kobiety, które dają z siebie wszystko, nieraz kosztem swojego zdrowia. Ciągle się dokształcają i wkładają masę serca w swoją pracę.

Zresztą Panie bibliotekarki to następna grupa, którą pan obraził.

Nie wystarczy mieć wyższe wykształcenie. Trzeba jeszcze zdać maturę z człowieczeństwa.

z poważaniem:


Eugenia Czarniak, Barbara Narbut


Strzelno, 23 czerwca 2023 rok




Szybka narada bezpośrednio po sesji Rady Powiatu w czwartek, 23 czerwca koalicyjnych klubów Nowej Lewicy, PSL-u i Prawicy Ziemi Mogileńskiej fot. Marek Holak

Marek Holak

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości