Okazało się, że fałszywy alarm wywołał 52-letni mieszkaniec powiatu mogileńskiego. Tłumaczył się policjantom, że zadzwonił na numer alarmowy, bo... nie lubi policji.
W poniedziałek 13 stycznia o godzinie 18.15 dyżurny mogileńskiej Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie od dyspozytora Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy, że w Chabsku (gm. Mogilno) doszło do zabójstwa człowieka. Dyżurny pod wskazany adres wysłał patrol policji. Na miejscu okazało się, że zgłoszenie było fałszywe.
Okazało się, że fałszywy alarm wywołał 52-letni mieszkaniec powiatu mogileńskiego. Tłumaczył się policjantom, że zadzwonił na numer alarmowy, bo... nie lubi policji.
Wobec 52-latka prowadzone jest postępowanie w sprawie o wykroczenie i będzie skierowany wniosek do sądu o ukaranie. Mężczyźnie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Rzecznik prasowy KPP podkom. Tomasz Bartecki mówi: Pamiętajmy, że używanie numerów alarmowych do błahych spraw lub dla "żartów" może doprowadzić do tego, że służby nie będą mogły pomóc w danej chwili osobie naprawdę potrzebującej pomocy, dlatego policjanci przypominają i apelują, aby z numerów alarmowych korzystać odpowiedzialnie.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze