Reklama

Kadryl na koniach, gonitwa za lisem, hobby horse i myśliwska biesiada. Hubertus w Stajni Łąkie przeszedł do historii

Jesień, to czas Hubertusów – święta myśliwych, leśników i jeźdźców. Obchody święta odbywają się na zakończenie sezonu jeździeckiego, a świętowanie nawiązuje do tradycji, sięgających XV wieku. Jako, że św. Hubert jest patronem nie tylko myśliwych, ale i jeźdźców Stajnia Łąkie uczciła ten dzień gonitwą za lisem. Impreza wplotła się w jubileusz 5-rocznicy działalności Stajni Łąkie. W związku z tym na ręce właścicielki Stajni Łąkie Lidii Osowicz-Chudzińskiej spłynęły liczne gratulacje i upominki.

28 września w Stajni Łąkie (gm. Strzelno) odbyła się impreza hubertusowska -  najważniejsze święto w kalendarzu jeździeckim i myśliwskim. Gospodarze stadniny tak dopasowali format wydarzenia, że mogli w nim uczestniczyć miłośnicy koni w różnym wieku, zarówno początkujący, młodzi jeźdźcy, jak i ci starsi, doświadczeni. Gości powitały Diany - właścicielka stadniny Lidia Osowicz-Chudzińska i Julia Kaszyńska, które zaprosiły uczestników na konną wyprawę po lasach miradzkich w okolicy stajni. Pogadankę Hubertus w opowieściach myśliwskich wygłosił Dariusz Chudziński, po czym list od Łowczego Krajowego Eugeniusza Grzeszczaka odczytał proboszcz parafii w Zagórowie ks. Witold Zieliński.

Reklama

Uczestniczki zajęć w Stajni Łąkie pod kierunkiem Julii Kaszyńskiej w tańcu "Kadryl na koniach: fot. Magdalena Lachowicz

KADRYL NA KONIACH

Zanim rozpoczęła się gonitwa za lisem, uczestniczki zajęć w Stajni Łąkie: Oliwia Saks, Zuzanna Chudzińska, Zofia Banasik, Nicola Niedziela, Lena Pilichowska, Julia Malara, Zofia Chojnacka, Marta Konieczka, Zofia Łożyńska, Sonia Kotlesza i Kinga Krzywińska pod kierunkiem Julii Kaszyńskiej zaprezentowały taniec Kadryl na koniach. Kadryl, to francuski taniec modny za czasów Napoleona powstały na początku XIX wieku, składający się z pięciu figur choreo-technicznych.

Reklama

Spotkanie uświetnili sygnaliści łowieccy. Na zdjęciu z organizatorkami imprezy, Lidią Osowicz - Chudzińską i Julią Kaszyńską oraz prowadzącym Pawłem Gębalą fot. Magdalena Lachowicz

POGOŃ ZA LISEM

Hubertus, to okazja do sprawdzenia się w wielkiej gonitwie. Dla jeźdźców to najważniejsze wydarzenie w roku. Największą gonitwą jest bieg świętego Huberta. Siedemnastowieczną tradycję, która nakazywała gonić dziką zwierzynę, dzisiaj zastępuje jeździec, który ma przyczepioną na ramieniu skórę lisa. W tradycyjnej gonitwie za symbolicznym lisem biorą udział najlepsi jeźdźcy. Nie inaczej było podczas imprezy w Łąkiem. Galowo ubrani jeźdźcy i pędzące konie, w otoczeniu barw jesieni, tworzyły niesamowite widowisko.

Reklama

W pogoń za lisem (w tej roli Tomasz Chudziński) wyruszyli: Lena Pilichowska, Zuzanna Chudzińska, Sonia Kotlesza, Zofia Łożyńska, Kasia Stefańska, Oliwia Saks, Zofia Chojnacka, Julia Malara i Nicola Niedziela. Zwyciężyła Lena Pilichowska, która złapała konno stajennego lisa.

Stajennego lisa złapała Lena Pilichowska fot. Magdalena Lachowicz

Spotkanie, które w całości prowadził Paweł Gębala - dyrektor Domu Kultury w Strzelnie, uświetnili sygnaliści łowieccy Jarosław  Lewandowski ,członek Komisji Edukacji i Promocji Łowiectwa przy Zarządzie Okręgowym w Bydgoszczy, Tomasz Wesołek, prezes Koła Lis 151 w Gniewkowie,  Adam Hamerliński, członek Komisji Reprezentacyjnej przy Zarządzie Okręgowym w Bydgoszczy, Norbert Witecki, kynolog przy Zarządzie Okręgowym w Bydgoszczy i Wojciech Lukstaedt, członek Komisji Reprezentacyjnej przy Zarządzie Okręgowym w Bydgoszczy.

Reklama

W tradycyjnej gonitwie za symbolicznym lisem wzięli udział najlepsi jeźdźcy fot. Magdalena Lachowicz

BIESIADA

Oczywiście, jak Hubertus, to oprócz pogoni za lisem, to także wspólna biesiada. Wszystko to w przyjaznej i rodzinnej atmosferze. Pośród licznych hubertowskich atrakcji nie zabrakło pokazu umiejętności myśliwskiego psa, wyżła niemieckiego krótkowłosego Fero, które zaprezentowała jego właścicielka Dominika Sikorska, dwa psy rasy wyżeł zaprezentowali Damian i Olaf Cierzniewscy oraz jamnika szorstkowłosego, którego zaprezentował  Norbert Witecki, pokazów sokolnictwa, pokazu trofeum myśliwskiego, które zaprezentowało Koło Łowieckie Szarak 66 w Strzelnie z prezesem Krzysztofem Jóźwiakiem.

Reklama

Gonitwa za lisem dla młodszych na kukłach koni fot. Magdalena Lachowicz

BIEG NA KUKŁACH KONI

Na stoisku leśników królowały dary lasu, a także można było zagrać w leśne koło fortuny wygrywając przy tym nagrody.  Odbyły się także zawody hobby horse, czyli bieg na kukłach koni z przeszkodami. Zawody rozegrane zostały w czterech kategoriach. W kategorii Mini LL 30cm - 6lat zwyciężyła Jasmina Essan, 2. Hanna Kasztelan, 3. Neli Essan, w kategorii Mini L 50 cm -10 lat zwyciężyła Zofia Pióro, 2. Lena Dobrzyńska, 3. Maria Piskowska, w kategorii LL 70 cm - 13 lat zwyciężyła Nicola Pawlak, 2. Lena Kamińska, 3. Michalina Przybylski. Natomiast w konkurencji Potęga skoku zwyciężyła Marianna Walenciak. Zdobywcy miejsc na podium otrzymali nagrody, a pozostali uczestnicy nagrody pocieszenia. Odbył się  także konkurs na temat wiedzy łowieckiej, który przeprowadził Marek Czobot. W konkursie zwyciężył Marcin Kaszyński.

Reklama

Nagrodzeni uczestnicy pogoni za stajennym lisem fot. Magdalena Lachowicz

W międzyczasie Diana Arleta Wilczura przeprowadziła jesienne warsztaty robienia lornetek. Dzieci do woli mogły korzystać z dmuchanego placu zabaw i skoków na trampolinie, które zapewniła firma Mini lunapark Grzelak. Każdy chętny mógł skorzystać z przejażdżek na kucykach. Hubertus, zakończył się wspólnym ogniskiem oraz biesiadą, na której nie zabrakło swojskiego poczęstunku. Było ognisko z kiełbaskami, bigos, grochówka z kotła ugotowana przez mistrza Ewarysta Adamskiego, pieczona na ruszcie dziczyzna oraz wędzone ryby. Nie zabrało również specjałów przygotowanych przez KGW z Młynów i Młynic, Łąkiego i Stodół, degustacji jadła myśliwskiego oraz wspólnych śpiewów i tańców trwających do zmroku. O nagłośnienie zadbali pracownicy strzeleńskiego Domu Kultury oraz Paweł Banaszkiewicz.

Reklama

Do zawodów hobby horse zgłosiło się wielu chętnych fot. Magdalena Lachowicz

Organizatorem imprezy była Stajnia Łąkie z szefową Lidią Osowicz-Chudzińską przy współpracy: sołectwa Łąkie, ZAZ Strzelno, gminy Strzelno, parafii pw. św. Ap. Piotra i Pawła w Zagórowie, Domu Kultury w Strzelnie, KGW Młyny/Młynice, Koła Racjonalnego Łowiectwa nr 124 w Miradzu, Koła Łowieckiego Szarak 66 w Strzelnie, Koła Łowieckiego Knieja nr 4 w Orchowie oraz Koła Łowieckiego Knieja nr 62 w Mogilnie.

Warsztaty tworzenia lornetek prowadziła Arleta Wilczura fot. Magdalena Lachowicz

Reklama

Sponsorami imprezy byli: AMT A. Tarnas Sklep Ogrodniczy, Siłownia, Wilkon, Grupa Sobecki, Hagric Woźniecki, Bank Spółdzielczy w Strzelnie, Nadleśnictwo w Miradzu, El-Rom Adam Śmigielski, Mal-Gum Jolanta Malara, ZUH Janusz Dopierała, wSiodle24.pl, Kancelaria Doradztwa Prawnego Tomasz Łotoczko, Auto-Handel Niki, Sklep Jeździecki Rekop, Stacja Demontażu Pojazdów Łukasz Przybylski, InterPoż Mogilno, Oerlemans

Patronat prasowy sprawował Tygodnik Pałuki i Ziemia Mogileńska.

Magdalena Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/10/2024 16:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości