Reklama

Krzysztof Diablo Włodarczyk w Mogilnie

Znany bokser oraz dwukrotny mistrz świata opowiedział mogilnianom o drodze do sukcesu, o tych ciężkich jak i dobrych chwilach w karierze sportowca. Spotkanie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Extremalni w ramach I edycji Uczmy się od najlepszych.

Mieszkańcy Mogilna tłumnie przybyli w piątek 10 marca do Magazynu Zbożowego GS w Mogilnie, wśród publiczności znalazły się osoby w każdym wieku, od najmłodszych kilkuletnich mieszkańców, po seniorów. Stowarzyszenie Extremalni zaprosiło do Mogilna w ramach I edycja Uczmy się od najlepszych, boksera Krzysztofa Diablo Włodarczyka. To dwukrotny mistrz świata, a jego walki w większości kończyły się nokautem. Stoczył 66 walk z czego 61 wygrał, w tym 41 poprzez nokaut.

Spotkanie oraz rozmowę z Krzysztofem Diablo Włodarczykiem oraz jego trenerem Janem Dobrzyjałowskim, poprowadził Radosław Nowak. Prowadzącemu towarzyszył Karol Oktabiński, który na początku przedstawił działalność Stowarzyszenia Extremalni po czym dodał, jak ważne jest dla nich to wydarzenie. -Tym dzisiejszym spotkaniem chciałbym rozpocząć kolejny rozdział działalności naszego stowarzyszenia, który będzie się opierał na cyklu spotkań "Uczmy się od najlepszych". Jestem zaszczycony, że takie gwiazdy są z nami w tak ważny dla naszego stowarzyszenia dzień - mówił Karol Oktabiński.

Reklama

Podczas spotkania bokser opowiedział o trudnej drodze do kariery i momentach zwątpienia. Jak jednak sam określił, sport zawsze był obecny w jego życiu i wiedział, że ma mocną rękę co jednak wielokrotnie wzbudzało w nim strach przed zrobieniem krzywdy drugiemu człowiekowi, dlatego też starał się unikać bójek w szkole, - Wiedziałem jaką siłą dysponuję. Wiedziałem, że jak kogoś uderzę, to mogę tej osobie zrobić sporą krzywdę. Nie byłem "chuchro", a nie było widać po mnie kilogramów i mojej masy. W wieku 14 lat ważyłem 83 kg. Nie byłem gruby. Miałem ciężkie kości i byłem silnym chłopakiem - mówił Krzysztof Diablo Włodarczyk. Bokser przyznał, że był czas kiedy interesował się m.in., kolarstwem czy zapasami, jednak to boks stał się jego życiową pasją.

Jak większość sportowców Krzysztof Diablo Włodarczyk nie ukrywa, że również miewał chwile zwątpienia, jednak wierzył, że ciężka praca i ambicja poprowadzi go na szczyt i tak też się stało. - Jest 13.00, zaczyna padać śnieg. Wyglądam przez okno, chodzę, drepczę jak Kowalczyk, szosuję po pokoju. Mówię 20.30, może kolega nie zadzwoni i nie pójdę. Ale później stwierdzam - ja muszę biegać. Tego potrzebuje moja dyscyplina sportu. Poszedłem na górę się przebrać. To jest wkurzające, wręcz nie raz mówi się "nie dzisiaj, jutro", ale tak nie można - opowiadał bokser.

Reklama

Po zakończonym spotkaniu każdy mógł podejść do boksera i jego trenera Jana Dobrzyjałowskiego po autograf oraz wspólne zdjęcie. Z racji tego, że bohater wieczoru jest znany ze wspierania akcji charytatywnych, podczas wydarzenia odbyła się mała, nieplanowana zbiórka pieniędzy, która zostanie przekazana na dobroczynny cel.

 

 

Inez Padowska, 11 III 2023

 

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości