Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Poznaniu oraz Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych zorganizowali ogólnopolski konkurs "Sztafeta Pamięci – losy mojej rodziny w czasie II wojny światowej". Wśród laureatów konkursu znaleźli się Nadia Kujawa, uczennica Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana Kilińskiego w Trzemesznie i Jacek Sech, historyk i regionalista ze Strzelna. Nagrodą był edukacyjny wyjazd do Górnej Austrii.
Celem konkursu organizowanego przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Poznaniu i Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych, było zachęcanie uczestników do rodzinnych dyskusji i utrwalanie pamięci o losach ich przodków w trakcie II wojny światowej. Zamierzeniem organizatorów konkursu było przypomnienie martyrologii Polaków i przybliżenie historii obozów koncentracyjnych zlokalizowanych na terenie dzisiejszej Austrii i Niemiec, a także przypomnienie działalności konspiracyjnej i życia codziennego Polaków w warunkach okupacyjnych.

Gala wręczania nagród. Na zdjęciu od lewej: Marta Szczesiak-Ślusarek naczelnik Biura Edukacji IPN, Nadia Kujawa, Julia Kilanowska z IPN, Maciej Adamski fot. nadesłane
13 maja ogłoszone zostały jego oficjalne wyniki. W kategorii uczniów szkół podstawowych wyróżnienie otrzymała Nadia Kujawa, uczennica klasy VI Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana Kilińskiego w Trzemesznie, która przygotowała pracę na temat wojennych przeżyć swojej prababci Stefanii Witkowskiej. Natomiast Jacek Sech ze Strzelna za pracę na temat dziejów swojej rodziny w czasie okupacji, w kategorii osób dorosłych zdobył 2. miejsce.
Laureaci konkursu wraz z opiekunami w nagrodę wzięli udział w kilkudniowym edukacyjnym wyjeździe pamięci do Górnej Austrii. Wśród uczestników wyjazdu nie zabrakło Nadii Kujawy, która pojechała z opiekunem i wychowawcą Maciejem Adamskim oraz Jacka Secha.

Uczestnicy edukacyjnej wycieczki w trakcie zwiedzania miejsc pamięci fot. nadesłane
W edukacyjnej wycieczce uczestniczyły ponadto rodziny osób, które zostały zamordowane w obozach i łagrach. Pobyt obejmował zwiedzanie obozu koncentracyjnego w Mauthausen oraz miejsc pamięci na terenie byłych obozów Gusen I i Gusen II oraz zamku Hartheim.
- Więźniami i ofiarami obozów w Mauthausen oraz Gusen było wiele osób pochodzących z Trzemeszna lub w różny sposób związanych z naszym miastem. W Gusen znajduje się tabliczka upamiętniającą Stefana Tobołę, przedwojennego sołtysa Grabowa (gm. Trzemeszno). Natomiast rodzina Kazimierza Lacha, złożyła w obu obozach grawertony poświęcone swojemu przodkowi - powiedział nam trzemeszeński historyk Maciej Adamski.

Nadia Kujawa odbiera gratulacje z rąk Marty Ślusarek-Szczesiak, naczelniczki Wydziału Edukacji IPN w Poznaniu fot. nadesłane
Podczas pierwszego dnia pobytu uczestnicy przebywali w Obersalzbergu położonym w Alpach Bawarskich, który był wakacyjną siedzibą Adolfa Hitlera. To tam zapadła decyzja o napaści na Polskę w 1939 roku. Uczestnicy zwiedzili Centrum Dokumentacji poświęcone zbrodniom nazistowskim i historii Niemiec w latach 1933-1945 a następnie wjechali na tzw. Orle Gniazdo, czyli do herbaciarni na szczycie góry Kehlstein. W programie wycieczki były również wizyta w klasztorze kanoników regularnych w Sankt Florian oraz w Linzu.

Nadia Kujawa i Elżbieta Piątkowska wnuczka Kazimierza Lacha w Mautahusen przy pomniku sarenki, której wyrzeźbienie uratowało życie polskiemu więźniowi fot. nadesłane
Ważnym punktem wyjazdu była gala podsumowująca konkurs. Oprócz Nadii Kujawy i Jacka Secha w gali uczestniczyli uczniowie szkół podstawowych i średnich z Wrocławia, Rzeszowa, Krzyża, Dynowa, Piotrkowa Trybunalskiego, Rożnowa i Grzebieńska.
- Wyjazd Pamięci był wyjazdem pełnym wzruszeń, zadumy i refleksji historycznej. Oprowadzeni zostaliśmy przez pracowników poznańskiego IPN-u oraz panią Elżbietę Rybarską, prezeskę Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. Okazuje się, że 80 lat po wojnie rodziny zamordowanych osób dowiadują się nowych faktów na temat swoich bliskich. Jedna z uczestniczek konkursu dowiedziała się, że miejscem śmierci jej przodka był zamek Hartheim, a nie jak sadzono obóz w Mauthausen. Natomiast potomkom Kazimierza Lacha udało się ustalić (z dużą dozą pewności), że prochy ich dziadka zostały złożone na cmentarzu Steyer - opowiada Maciej Adamski.
Dodał, że uczestniczką wyjazdu była też Dobrochna Kondrat, której ojciec został zamordowany w Charkowie, a ona spędziła dzieciństwo na stepach Kazachstanu. Pani Dobrochna, jak mówi Maciej Adamski, nawiązała bardzo dobry kontakt z młodzieżą i dla uczniów biorących udział w wyjeździe była to niezapomniana lekcja historii oraz wspaniała możliwość spotkania ze świadkiem historii. - Rola takich wyjazdów ma ogromne znaczenie w podtrzymywaniu pamięci historycznej, zwłaszcza w czasach kiedy występują tendencje do "wybielania" sprawców i marginalizacji ofiar, o czym w pewnym stopniu mogli przekonać się uczestnicy wyjazdu - dodał Maciej Adamski.

Uczestnicy edukacyjnej wycieczki na terenie Zamku w Hartheim, miejscu śmierci ponad 30.000 ludzi fot. nadesłane
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze