Na jednej ze ścian posesji Małgorzaty Zduniak w Niestronnie powstaje barwny mural. Inspiracją do treści muralu był znajdujący się pod całkowitą ochroną i bardzo rzadki w Polsce bocian czarny. - Postanowiłam oddać mu hołd i zwrócić uwagę na to, że tutaj przyroda jest nieco zaniedbywana - powiedziała Małgorzata Zduniak.
Małgorzata Zduniak mieszka w Niestronnie (gm. Mogilno) od 4 lat. Posiadłość, którą nabyła znajduje się na dawnym majątku parafii w Niestronnie. Obok jej domu znajduje się plebania. - Jest to przepiękne miejsce. Kiedyś w tym domu, w którym mieszkam podobno mieszkał zarządca dóbr kościelnych. Ja nabyłam tą nieruchomość i zamieszkałam - opowiada nam Małgorzata Zduniak. Jak dodaje jest zafascynowana zarówno miejscem, w którym osiadła, jak też okoliczną przyrodą. Na terenie jej posesji znajduje się szopa, która najprawdopodobniej powstała ze starej stodoły. Pani Małgorzata postanowiła starą ścianę szopy zagospodarować. - Zauważyłam, że obecnie w naszym krajobrazie pojawia się sporo murali więc i ja postanowiłam, aby w tym naszym fyrtlu pałuckim, też się coś takiego pojawiło - dodaje.
Idąc za ciosem podjęła współpracę z Piotrem Strzałką ze Żnina, który zajmuje się malowaniem graffiti. - Moja przygoda z malowaniem rozpoczęła się od zawodów tanecznych. Zaprosiliśmy ludzi do malowania graffiti, bo chcieliśmy zrobić teledysk z elementami graffiti. Gdy ci ludzie odjechali okazało się, że jest mnóstwo miejsca do malowania i tak zaczęła się moja przygoda z malowaniem - opowiada nam pan Piotr.
Inspiracją pani Małgorzaty do treści muralu był znajdujący się pod całkowitą ochroną i bardzo rzadki w Polsce bocian czarny. - Ja czytałam, że teraz wzrasta jego populacja i jest obecnie w Polsce 150 do 2000 par czarnych bocianów. Ale na tym terenie nie ma go dużo. Jak się tu sprowadziłam i odbyłam pierwszy spacer do lasu, to niech pan sobie wyobrazi, znalazłam gniazdo bociana czarnego i tak się strasznie ucieszyłam i wzruszyłam się, bo bardzo lubię przyrodę i ptaki i to było takie wow, że jest ten bocian czarny. Później spotkałam go niedaleko, tu na łące, ale niestety z różnych przyczyn bocian już nie wrócił do tego gniazda - opowiada nam Małgorzata Zduniak. Na pamiątkę tego niezwykłego spotkania tematem muralu, który wymarzyła sobie pani Małgorzata stał się właśnie czarny bocian. - Ludzie się go bali, bo niby bezpłodność symbolizuje i ma ludową nazwę Hajstra. Postanowiłam oddać mu hołd i zwrócić uwagę na to, że tutaj przyroda jest nieco zaniedbywana - dodała pani Małgorzata.
Żniński artysta wytłumaczył nam, dlaczego nie namalował muralu farbami akrylowymi, jak to się przeważnie dzieje. Jego zdaniem gdyby mural zrobił akrylami, szybko by wyblakł i za pół roku wyglądałoby to tragicznie. - Ja użyłem czegoś trwalszego. Są to spraye niskociśnieniowe i są one typowo pod murale - usłyszeliśmy.
Pani Małgorzata podkreśla, że powstały mural będzie mało widoczny dla otoczenia. Jej jednak nie zależało na tym, by każdy go oglądał, a na tym, żeby choć odrobinę umilić miejsce, gdzie mieszka.
Z powstającego muralu zadowolenia nie kryła sołtyska Niestronna Violetta Krzyżan. I ona ma teraz marzenie, by taki barwny mural powstał też na budynku świetlicy wiejskiej, co jej zdaniem znacznie ożywiłoby wioskę. - Bardzo się cieszę, że jest ktoś, kto dba o wizerunek wsi i na pewno będziemy o to dbać - powiedziała pani sołtys.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze