Reklama

Ulica Świerkowa: kałuże zmorą dla rowerzystów i pieszych

Przyjezierze to największy ośrodek wypoczynkowy w powiecie mogileńskim. To letnia stolica powiatu i jego wizytówka. Od kilku lat mieszkańcy, jak i wczasowicze zwracają uwagę na uciążliwości z przejezdnością drogi powiatowej (ul. Świerkowej) po opadach deszczu. Starosta Tomasz Krzesiński obiecał przyjrzeć się sprawie.

Tak po deszczu wygląda droga powiatowa (ul Świerkowa) biegnąca przez Przyjezierze   fot. Paweł Lachowicz

LATEM KAŁUŻE, ZIMĄ LÓD

Przez Przyjezierze przebiega droga powiatowa (ul. Świerkowa), łącząca województwo kujawsko-pomorskie z wielkopolskim. Po opadach deszczu na drodze tworzą się wielkie kałuże, gdyż droga nie ma odpowiedniego odwodnienia. Jest to wielki problem głównie dla rowerzystów, jak i pieszych - letników korzystających z chodnika. Kierowcy bowiem, nie zważając na kałuże, wjeżdżają w nie, często ochlapując od stóp do głów przechodniów i rowerzystów.

- Największy problem jest zimą. Jak są kałuże to one zamarzną, zrobi się lód. Śnieg to przykryje i my, jako kierowcy, obojętnie czy rowerzyści, czy innych pojazdów nie jesteśmy świadomi, że tam jest ten lód i to jest groźne jeżeli chodzi o wypadki. Te kałuże przeszkadzają nam również w innych porach roku, gdy deszcz pada. Samochody się wyprzedzają czy mijają, jeden drugiego chlapie i przy okazji pieszy dostanie, a my jako rowerzyści, bo ja jeżdżę rowerem, jest to dla mnie bardzo ważne, bo jak kierowca samochodu jedzie, to się nie przejmuje, jak mnie wyprzedza, że jest duża kałuża. On nie zwalnia, tylko jedzie, a to jest przykre. Ja nie mówię tego tylko w swoim imieniu, ale również w imieniu części moich znajomych, którzy pracują w Zakładzie Aktywności Zawodowej, jak i mieszkańców Gaju. Wiem, że nie raz mieszkańcy dzwonili zimą do powiatu. Przecież można trochę piasku rozrzucić. Jakby nie było, przecież jesteśmy w Przyjezierzu. Ludzie przyjeżdżają, to jest ośrodek wypoczynkowy i chcemy mieć z tego korzyści, nie tylko pod względem finansowym, ale żeby również opinia była dobra nasz temat - opowiada mieszkaniec Gaju Winicjusz Krzymiński.

Po deszczach studzienki odsączające, które znajdują się w drodze powiatowej nie odbierają wody i są całkowicie zalane fot. Paweł Lachowicz

CHODNIKI I POBOCZA ZANIEDBANE

W rozmowie z reporterem zwrócił także uwagę na fakt, że przez cały okres jesienno-zimowy i z początkiem wiosny na chodniku i poboczach drogi powiatowej zalegają opadłe z drzew liście. Jego zdaniem taki widok też odstrasza spacerowiczów, których w weekendy w Przyjezierzu nigdy nie brakowało. - Ludzie przyjeżdżają na weekendy, nieważne jaka to pora roku. Chcą pospacerować, a chodnik jest zasypany liśćmi, czy śniegiem. Tak jest co roku i mijają lata. Przyjezierze powinno być wizytówką naszego regionu, ale niestety jest bardzo zaniedbane - dodał pan Winicjusz. Jego zdaniem powiat mogileński, jako zarządca drogi powinien zrobić wszystko w tym kierunku, by naprawić stan drogi, a szczególnie zadbać o porządne odpływy.

STUDZIENKI ZAPCHANE

Dodatkowo brak odpowiednich odpływów wody z jezdni powoduje zalewanie działek letniskowych i bocznych, leśnych uliczek dojazdowych do domków letników. W ubiegłym tygodniu po ulewach deszczu nie dość, że na drodze powiatowej stały ogromne kałuże, to jeszcze zalane były uliczki Jarzębinowa i Kwiatowa. Właściciele domków przy tych uliczkach powiedzieli nam, że wystarczy, jakby zarządca drogi wykopał rowy w pasie drogowym i ta gromadząca się woda miałaby, gdzie odpływać.

Starosta Tomasz Krzesiński podczas obchodów Światowego Dnia Autyzmu w SOSW w Strzelnie dzierżył w dłoni transparent z napisem "Mam świetną pamięć". Mieszkańcy i letnicy wierzą, że będzie pamiętał o drodze powiatowej w Przyjezierzu.   fot. Paweł Lachowicz

OBIETNICE I PLANY CHODNIKOWE

Starosta mogileński Tomasz Krzesiński obiecał, że wraz z ekipą z Zarządu Dróg Powiatowych przyjrzą się jak faktycznie sprawa drogi w Przyjezierzu wygląda, szczególnie po opadach deszczu. - Jeżeli faktycznie jest tak, jak słyszę to na pewno to rozpatrzymy - usłyszeliśmy. Starosta dodał, że został już złożony przez powiat wniosek do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg o remont chodnika w Przyjezierzu i Ostrowie. Nowy chodnik powstanie na odcinku od pola namiotowego, aż do skrzyżowania Nowa Wieś - Wójcin - Gaj (do krzyża harcerskiego). - Jeżeli dostaniemy to dofinansowanie, a myślę, że tak, to wówczas robimy chodnik, a po chodniku zajmiemy się drogą. Wówczas zarząd weźmie pod uwagę, aby zrobić ten odcinek drogi powiatowej w przyszłym roku. Szykujemy sporą kwotę na remonty dróg i na ile nam budżet pozwoli, tyle będziemy wykonywać. Myślę, że będzie to największa kwota w historii, jeżeli chodzi o remonty dróg - powiedział nam starosta Krzesiński.

Dodał, że w planach na przyszłość jest połączenie chodnikiem Ostrowa i Przyjezierza oraz Przyjezierza z Wójcinem a także Wójcina z Kownatami (tam chodnik ujęty jest w projekcie przebudowy drogi Strzelno - Kownaty). Ale to plany przyszłościowe, gdyż w miejscach, gdzie nie ma chodników trzeba wykonywać na nie projekty i wtedy procedura trwa dłużej. W przypadku Przyjezierza i Ostrowa chodniki będą robione dlatego, że ujęte one zostały jako remonty i wystarczył tylko złożyć projekt uproszczony. - Na wykonanie nowego chodnika jest potrzebny nowy projekt - dodał starosta.

Spytaliśmy starostę Krzesińskiego, czy w międzyczasie, zanim dojdzie do konkretnego remontu drogi, jest realna szansa, by chociaż doraźnie wykonać odpływy z drogi czy pogłębić przydrożne rowy, aby one odbierały nadmiar wody z jezdni. - Obiecuję, że się przyjrzymy dokładnie temu tematowi i jeżeli będziemy mogli, to na pewno zrobimy - powiedział reporterowi Tomasz Krzesiński.

Problem z przejezdnością drogi powiatowej w Przyjezierzu po opadach deszczu zgłosił nam mieszkaniec pobliskiego Gaju, pracownik ZAZ w Przyjezierzu Winicjusz Krzymiński fot. Paweł Lachowicz

Paweł Lachowicz


 

 
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości