W piątek 12 maja do jeziora w Mogilnie trafiło 32 kg węgorza podchowanego. Został rozprowadzony wzdłuż wschodniego brzegu jeziora, aż po Wylatowo. Tego samego dnia 8 kg węgorza i 12.000 sztuk szczupaka trafiło do Jeziora Przedwieśnia w Gołąbkach.
DO MOGILNA DOTARŁY WĘGORZE PODCHOWANE
W piątek 12 maja odbyło się kolejne zarybienie akwenu Jeziora Mogileńskiego. Do Mogilna dotarły węgorze podchowane w ilości 32 kg. Pochodziły z Gospodarstwa Rybackiego Charzykowy, wcześniej hodowane były w Danii. Do Polski trafiają uśpione gazem, schodzone na sucho w styropaletach. Zarybienie przeprowadzili z ramienia OPZW Bydgoskiego Damian Wysocki - główny specjalista ichtiolog i Henryk Radke pracownik PZW z ośrodka w Opławcu. Z koła PZW w Mogilnie byli prezes Przemysław Stranz oraz gospodarz koła Grzegorz Ciężki.
Całość tych czynności nadzorował przedstawiciel Nadzoru Wodnego w Mogilnie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Kamil Orlikowski.
WZDŁUŻ WSCHODNIEGO BRZEGU, AŻ DO WYLATOWA
Ryby po zważeniu zostały starannie rozwiezione - rozproszone wzdłuż wschodniego zacienionego brzegu jeziora, na odcinku od miasta (ul. ks. Piotra Wawrzyniaka) aż do Wylatowa - zagwarantuje to znacznie lepszą przeżywalność. - Wyrzucenie ich do jeziora w jednym miejscu i czekanie aż się zaaklimatyzują i rozejdą - co oglądaliśmy w tygodniku Pałuki przy okazji zarybień innych akwenów, to brak profesjonalizmu - mówi prezes koła Przemysław Stranz.
8 kg narybku sfinansowało PZW, a 24 kg - Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. Razem było to około 4.000 sztuk narybku węgorza. Jak podkreśla prezes Stranz, zarybienie poprzedzone było badaniem stanu natlenienia wody, ph i temperatury - parametry te były idealne biorąc również pod uwagę trwające intensywne tarło płoci, co stwarza dogodne warunki do żerowania węgorza.
ZARYBIENIE JEZIORA PRZEDWIEŚNIA
W piątek, 12 maja odbyło się także zarybienie Jeziora Przedwieśnia. Z ramienia koła PZW w Mogilnie Mateusz Lisiecki - sekretarz zarządu koła i Bogusław Lisiecki starannie roznieśli narybek wzdłuż brzegów, pod nadzorem kierownika Nadzoru Wodnego Gniezno PGW WP Marii Zientarskiej. Wpuszczono tam 8 kg węgorza i 12.000 sztuk szczupaka narybku letniego. W tym zarybieniu również partycypował WFOŚiGW w Toruniu w ilości 5 kg, pozostała część to środki PZW.
BYŁ SZCZUPAK, BĘDZIE SANDACZ
Wcześniej tj. 18 kwietnia przeprowadzono zarybienie Jeziora Mogileńskiego szczupakiem tarlakiem w ilości 200 kg. Ryba pochodziła z ośrodka zarybieniowego PZW w Opławcu, gdzie przeprowadzano sztuczne tarło tych ryb. Generalnie ośrodek ten specjalizuje się w produkcji ryb łososiowatych (troci, łososia, pstrąga), a cała produkcja idzie na potrzeby zarybieniowe bydgoskiego Okręgu PZW.
Kolejne zarybienie jeziora w Mogilnie odbędzie się po 20 maja. Jak mówi Przemysław Stranz, będzie to sandacz narybek letni.

Grzegorz Ciężki i Przemysław Stranz przepakowują narybek węgorza do łodzi i za chwilę rozwiozą po jeziorze fot. Marek Holak
Marek Holak