Reklama

Solówka nawijacza Musiela

- Ja się strasznie jaram. To jest bardzo dobry projekt dla mnie i uważam, że nie zrobiłem nigdy nic tak dobrego - tak o swojej nowej płycie Wschodzący zmierzch mówi Radosław Musielewski.

W ostatnich tygodniach ukazało się kilka płyt mogileńskich wykonawców. W środę pisaliśmy o pierwszym wydawnictwie płytowym zespołu Atlvnta - Kasi Golomskiej i Kamila Durskiego. Dzisiaj wrzucamy do odtwarzacza jeszcze gorący solowy krążek mogileńskiego rapera Musiela - Radosława Musielewskiego, zatytułowany Wschodzący zmierzch. To druga płyta nagrana przez Musiela w tym roku. Wcześniej jako Niespójni, wydali pierwszą wspólną płytę. Krążek Autorytet Aspiracji Słownych i Wyrachowanej Filozofii w całości zainspirowany został polskimi kultowymi filmami, które w sposób dosadny obrazują patologie społeczne. Niespójnych tworzą: Radosław Musielewski (Musiel), Filip Łuczak (FiFi) i Karol Oktabiński (N.P.MC KreT). Niespójnych usłyszymy w piątek, 22 października w Mogilnie podczas koncertu muzyki pozaradiowej w Magazynie Zbożowym GS. Blok koncertów zaczyna się o 18.00.

 

Reklama
Okładka najnowszej solowej płyty Musiela

 

Już po nagraniu solowej płyty Wschodzący zmierzch, doszło w niedzielę 1 sierpnia wczesnym rankiem w Mogilnie do szokującego zdarzenia. Musiel został na jednym z osiedli zaatakowany przez 26-letniego mężczyznę, który wbił mu w brzuch nożyczki (pisaliśmy o tym zdarzeniu w papierowych Pałukach). Raper trafił do szpitala, na szczęście atak przeżył. Napastnik usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i trafił na 3 miesiące do tymczasowego aresztu.

Poniżej publikujemy fragmenty rozmowy, jaką z Musielem przeprowadził hip-hopowy aktywista z Mogilna ReneOneOryginal.

Reklama

ReneOneOrygnal: - To jest Twoja druga płyta w tym roku. Dlaczego druga? Czy nie za szybko?

Musiel: - Wiesz co stary, fajne pytanie w ogóle. Z tego względu, że jak sprawdzałeś Niespójnych, to my sobe gdzieś tam działamy z Kretem i doszedl do nas debiutant - FiFi. To jest człowiek, który wkroczył w nas z taką zajawką, że ja przypuszczam, że gdybym się zamknął z Filipem w jednym pomieszczeniu na 15 dni i mielibyśmy sprzęt do nagrywania, to zrobilibyśmy płytę. Zrobilibyśmy 15 kawałków i napili się 16 razy. W momencie, kiedy my skończyliśmy Niespójnych, kiedy mi bardzo zależało na tym, jak Filip wszedł w nasze szeregi, by Filip liznął trochę mojego życia, w sensie tego co ja miałem na początku. Robiliśmy na kradzionych bitach, tak jak robiliśmy Niespójnych. To było trochę takie odzwierciedlenie mnie, ale nie chciałem też Filipa wrzucać na głęboką wodę. Mimo, że on sobie świetnie radzi stary, tak jak zauważyłeś. Ja w momencie zaraz po Niespójnych miałem takie 2 tygodnie przerwy, po czym pomyślałem, dlaczego sobie nie zrobić solówkę, skoro Filip tchnął już we mnie tą zajawkę na nowo. Bo to jest tak, że ta zajawka cały czas w Tobie jest i ona taką sinusoidą jakby kroczy. Czasem bardziej jesteś przejęty w to, czasem mniej i w momencie kiedy wszedł Filip - to wystrzeliło, wiesz.

Reklama

 

Nawijka Musiela i Kreta fot. Marek Holak

 

- Czyli ta druga płyta to był taki kop, taki kopniak, który dostałeś od FiFi-ego, żeby zrobić w tym roku?

- Tak. 

- Powiedz mi, czy w tych wszystkich Twoich wersach, płytach, Twojej produkcji jest coś, co tematycznie się przewija. Czyli na przykład są goście, którzy rapują i jak słuchasz ich zwrotki, to mówisz "o ten to ma zajawki pewnie na jakieś snickersy", bo cały czas rapuje o butach. Czy u ciebie też jest coś takiego?

- Oczywiście  stary, to ma każdy. To ma każdy z nawijaczy. Ja nie ukrywam wiesz, nie będę tutaj bredził. Dla mnie tematem przewodnim zawsze był hip-hop i zawsze były kobiety. Coś, o czym ja uwielbiam pisać. Wiesz co, jeśli zrobisz kawałek o trawie, to ja już w tym temacie nie mam do powiedzenia nic, bo ten temat jest całkowicie wypalony i wyczerpany. Natomiast ile kobiet, tyle charakterów. Każdy mężczyzna o tym wie, dlatego uważam, że pisanie o kobietach zawsze jest, było i będzie świeże. I można te tematy gryźć w taki sposób, bo możesz kobiety porównać do wszystkiego tak na dobrą sprawę. A poza tym jestem hip-hopowcem z krwi i kości bardzo oldschoolowym, tak, że ta zjawaka zawsze była koło mnie. Tak, że mieszanie kobiet z hip-hopem jest świetne dla mnie. Jest to dobre rozwiązanie. Uważam, że rap jest miejscem dobrym na wszystko tak naprawdę.

Reklama

- Czy na tej nowej płycie jest coś co powoduje, że akurat z tej płyty jesteś tak dumny, że tak mocno o tym mówisz i tak mocno to podkreślasz? Czy tam jest coś takiego, że wszystkie inne płyty przy niej wysiadają?

- Ja zawsze gdzieś tam marzyłem, żeby zobić sobie płytę z jednym producentem. Po tym jak nagraliśmy Rzeczywistość 2, zobaczyłem, jak wygląda praca z Numbearem dj-em z Gorzowa. To jest coś niesamowitego dla mnie. W dodatku moje pisanie, ilość rymów, jaką wcisnąłem na tą płytę. Ludzie już tak nie piszą w Polsce. Jestem święcie przekonany, że niektórzy Twoi idole nie wcisnęli tyle rymów w całą swoją karierę, co ja w tą płytę (...) Gdybyśmy sobie żyli w 2002 roku, to myślę, że ta płyta, którą zrobiłem wyparłaby muzykę klasyczną Pezeta. To są bardzo mocne słowa, zdaję sobie sprawę z tego, ale żyjemy w przekroju innych lat. Jestem bardzo zadowolony, ja się strasznie jaram. To jest bardzo dobry projekt dla mnie i uważam, że nie zrobiłem nigdy nic tak dobrego. Może to brzmi trochę górnolotnie, ale ja też nie jestem skromny jeżeli chodzi o to co robię, bo dlaczego miałbym być skromny (...) Jeżeli coś jest dobre, to mów o tym, że jest dobre.

Reklama

 

Nawijka Kreta i FiFi fot. Marek Holak

 

- Jakiś czas temu przytrafiło Ci się coś złego. Czy ma to ogromny wpływ na Ciebie, na postrzeganie tego, co się dzieje wokoło Ciebie?

- Rene, to, że ktoś chciał mnie zabić - bo nie oszukujmy się, tak to trzeba nazwać - nie mogło mieć wpływu na moją osobę pod tym kątem, pod kątem postrzegania muzyki. Jedyne co mogę Ci powiedzieć w tym temacie stary, to że gówno ludzie wiedzą o strachu. Bo to co ja przeżyłem (...) Ja się nie bałem, ja byłem przerażony, byłem zes... jak nigdy. Miałem taką myśl w głowie, skończyłem płytę i możliwe, że ta płyta nie wyjdzie. To było coś, co jakby przebijało się przez mnie. I jakby fajnie, że to się stało poniekąd, bo pokazało mi segregację moich znajomych. To jest taki przesiew, że ... . Moja koleżanka napisała mi, co wyciągnąłem z tej lekcji (...) wyobraź sobie nazwała to lekcją. Pamiętam, jak niemal, że się popłakałem, gdy Martyna przyszła, złapała mi rękę pod oknem i powiedziała, że będzie dobrze. Pamiętam, ja się popłakałem - bo faceci nie płaczą tylko w komediach - gdy miałem chleb w ustach po trzech dniach nie jedzenia. Pomyślałem sobie, jak można chleb wyrzucić, już nigdy tego nie zrobię (...) Jeżeli ktoś jest mi w stanie teraz powiedzieć, że Musiel robisz promocję na tym, że ktoś chciał Cię zabić, no pewnie, że sobię robię. Stary, to jest świetna promocja dla mnie, nie oszukujmy się. Oczywiście, tak ja to będę mówił - "jestem hip-hopowcem i chcieli mnie zabić".

Reklama

Cały wywiad.

Marek Holak, 22 X 2021

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości