Dąbrowiecką Kozę tworzyli zarówno członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Dąbrowie jak i Stowarzyszenia Braterstwo Dąbrowy
fot. Joanna Świetnicka
Dąbrowa, zabawa, mieszkańcy, karnawał, post, tradycja
Oko w oko z kozą
Harce, śpiewy i tańce towarzyszyły przemarszowi kozy. Mieszkańcy przyjmowali gości z radością i nie szczędzili podarków. Zapusty zakończyły się zabawą karnawałową.
Kult obchodzenia zapustów przetrwał na terenie ziemi mogileńskiej m.in. w Dąbrowie. Mieszkańcy wioski odwiedzają okoliczne tereny z Kozą i maszkarami, obwieszczając koniec karnawału, nadejście postu i zbliżanie się wielkimi krokami wiosny.
12 lutego zapustnicy spotkali się najpierw przy miejscowej remizie strażackiej i stamtąd wyruszyli ulicami wioski, zaglądając do napotkanych po drodze sklepów, firm, gospodarstw i różnych instytucji. Wieczorem beczenie Kozy doprowadziło ich do sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Dąbrowie, gdzie rozpoczęła się zabawa ostatkowa. Dobre jedzenie i humory sprawiły, że impreza przebiegała w bardzo miłej i wesołej atmosferze. Uczestnicy biesiady stwierdzili, że kultywowanie tradycji nadal jest modne i potrafi przyciągnąć mieszkańców w różnym wieku. Podczas uroczystości okazało się, że nie tylko młodzież potrafi się bawić i cieszyć, ale także pokolenie naszych, nieraz bardzo wiekowych dziadków. Kultywowanie tradycji zapustów na terenie Dąbrowy to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Braterstwo Dąbrowy oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Dąbrowie, przy współpracy wójta gminy Dąbrowa.
Szerzej w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki i Ziemia Mogileńska oraz e-Pałukach w czwartek, 14 lutego. Więcej zdjęć w naszej galerii.
Joanna Świetnicka, 14 II 2013
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze