Pisze od maleńkości. Choć wychowała się w czasach wojennych, nie straciła pogody ducha. Jak zauważają bliscy współpracownicy, chwyta długopis w rękę i tworzy teksty na każdą okazję. Janina Kachniarz w czasie swojego wieczoru poetyckiego w Domu Kultury w Trzemesznie przeczytała kilka utworów. Pozostałe liczone są w setkach.
JANINA KACHNIARZ – KOBIETA WIELU TALENTÓW
Wieczór poetycki zorganizowano w progach Domu Kultury w Trzemesznie. Zebranych przywitał dyrektor Sławomir Paluch. Wyraził radość z powodu tak licznej frekwencji oraz faktu, że Janina Kachniarz zgodziła się zaprezentować swoją twórczość szerszemu gronu. Autorka wierszy witała wszystkich z uśmiechem na twarzy. Przybyła rodzina, znajomi, członkowie zespołu Złoty Liść, do którego należy już 29 rok. Dzięki ustawieniu stołów w podkowę wszyscy poczuli się jak na rodzinnym spotkaniu. I taką atmosferę można było wyczuć aż do ostatnich ciepłych słów wypowiadanych w stronę poetki.
Janina Kachniarz urodziła się w 1942 roku. Po wojnie przesiedlili się na zachodnią część Polski. Od 1962 roku zamieszkuje w Trzemesznie. I jest z nim związana, także poprzez działalność Domu Kultury. Każdy z obecnych otrzymał Wiersze życiem pisane - 22-stronicowe wydanie, w którym znalazło się dziewięć autorskich wierszy trzemeszeńskiej poetki. W czasie spotkania czytała te dotyczące wspomnień niepodległości czy spotkania z Marią Wojciechowską, przebywającą w czasie wojny w obozach.
RODZINNA NIESPODZIANKA
Na wieczorze poetyckim pojawiła się także rodzina Janiny Kachniarz. Przygotowała ona dla niej niespodziankę. Wszyscy obecni mogli wysłuchać piosenki o jej życiu, a także obejrzeć zdjęcia. Była na nich w otoczeniu dzieci, wnucząt. Pojawiło się także nagranie prawnuczki Alicji z Irlandii.
Wiele ciepłych słów w kierunku poetki skierował Wiesław Delikta. Zaznaczył, że na Jankę zawsze można liczyć. Jak się okazało, to ona jest twórczynią wielu piosenek, które znalazły się w repertuarze Złotego Liścia.
W spotkaniu oprócz krewnych i znajomych uczestniczyli także: wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk, radny Rady Miejskiej Marcin Jakubiak, przewodnicząca Rady Kultury Renata Buzała, lokalny historyk Andrzej Leśniewski. Wszyscy wyrażali zachwyt nad twórczością Janiny Kachniarz. Trzemesznianki, bez której miasto nie byłoby takie samo.
Wieczór poetycki był także okazją, by na żywo obejrzeć prawdziwe arcydzieła rękodzielnicze wykonane przez Janinę Kachniarz. Zebrani mogli także spojrzeć na wyróżnienia, które otrzymała za swoją działalność. Spotkanie zakończyło się wspólną biesiadą z poetką.
Paulina Kwiatkowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze