Reklama

Piec w Słowikowie wyłączony. Zagotowało się u radnych

Chociaż zima już minęła i wszyscy myślami są już przy wakacyjnej aurze, to temat pieca grzewczego w szkole w Słowikowie (gm. Orchowo) nadal jest bardzo gorący.

Przypomnijmy, że 13-letni piec kopciuch, znajdujący się w szkole w Słowikowie, zgodnie z protokołem pokontrolnym musi zostać usunięty, by nie zagrażał uczniom i nauczycielom. Od jesieni ubiegłego roku trwa spór pomiędzy wójtem a radnymi z opozycji jakie źródło ciepła ma zostać zainstalowane w placówce. Wójt Jacek Misztal zapowiedział, że jeśli nie będzie zgody Rady Gminy na wymianę pieca na ogrzewanie gazowe, to i tak skorzysta ze swoich uprawnień i taki piec zamontuje. Projekt ogrzewania gazowego jest gotowy. Radni opozycji chcą jednak, by wójt zainstalował w kotłowni piec na ekogroszek. Żadna ze stron nie chce ustąpić. Szerzej na ten temat pisaliśmy w artykule Piec gazowy czy na ekogroszek - spór rozpala do czerwoności.

Tymczasem podczas zwołanej nadzwyczajnej sesji rady Gminy w Orchowie pod głosowanie radnych postawiony został projekt uchwały autorstwa wójta Jacka Misztala w sprawie   zmiany w wydatkach budżetowych. budżecie.  W sesji uczestniczyli  między innymi prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Razem ze Słowikowa Renata Szumera, przewodnicząca Rady Rodziców Ewa Michalak oraz członkini Stowarzyszenia i nauczycielka w szkole w Słowikowie Małgorzata Przybylska – Kamińska. Zanim radni rozpoczęli dyskusję projekt uchwały omówiła skarbniczka Urzędu Gminy Anna Błaszczyk. Z jej słów wynikało, że wójt zaplanował zwiększenie wydatków majątkowych o 99.000 zł, i wprowadzenie do realizacji  zadania  inwestycyjnego polegającego na wymianie instalacji centralnego ogrzewania na gaz płynny w budynku Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Orchowie na kwotę 129.000 zł. Skarbniczka tłumaczyła, że kwota 55.000 zł była już zagwarantowana w budżecie,  z tej kwoty 30.000 zł przeznaczone było na inwestycję związaną z zakupem i montażem, ale kotła CO z podajnikiem na ekogroszek kl. 5 do budynku szkoły w Słowikowie. Teraz ta kwota została przeniesiona na piec gazowy. W związku z tym, że w obradach nie uczestniczył wójt, radna Anna Andrzejewska pytała radną, a zarazem dyrektorkę ZSP w Słowikowie  Elżbietę Przybylską, kto zarządził przeprowadzenie kolejnej opinii kotłowni w Słowikowie. Zarzucała różnice między obecną, a wcześniejszą ekspertyzą. Chodziło szczególnie o podane w ekspertyzie wymiary kotłowni - Jestem bardzo zdziwiona, bo z tej opinii wynika, że kotłownia ma 53 cm na 17 cm na 30 cm. Pani to podtrzymuje. Proszę sprawdzić. Nie wiem, czy do krasnoludków jest ta kotłownia zrobiona (…). Pani mówi, ze wszystko jest ok? - pytała radna Andrzejewska.

Radna Przybylska przyznała, że nie zauważyła tego błędu i jej zdaniem jest to zwykła omyłka pisarska. Radna Andrzejewska nie odpuszczała - Nie wiem, czy to błąd  pisarski, ale specjalista nie powinien takich błędów kardynalnych podawać, bo ekspertyza opiera się na powierzchni – dodała radna Andrzejewska.

Marek Wędzikowski jest w Radzie Gminy w opozycji, mimo to wstrzymał się od głosu fot. Paweł Lachowicz

Radna Przybylska twierdziła, że jest to czepianie się i ekspertyza kominiarska zlecona przez grupę  radnych dotyczyła posesji nr 6 w Słowikowie - Wtedy nie widziano żadnych problemów. Pani była, widziała tą kotłownię. Ja  nadal podtrzymuję, że jest to błąd pisarski. – mówiła radna Przybylska

Radna Andrzejewska zarzucała, że po ekspertyzach, piec o mocy 150 kw. jest zbyt mocny i cały czas na tym opierają się radni. Pytała, czy jest wykonana ekspertyza w kierunku  jaki piec powinien być obecnie zamontowany w Słowikowie.

Radna Przybylska poinformowała, że do dokumentów zostało dołączone pismo wójta skierowane do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Tam znajduje się wyjaśnienie, że obecny piec jest o mocy 150 kw. - Pan Przybyła opierał się  na wizji lokalnej. W jego kompetencjach nie ma określania wielkości pieca, który miałby zostać zainstalowany.

- Z informacji przekazanej przez pana Przybyłę od razu było zasugerowane, że istniejąca kotłownia nie spełnia żadnych wymogów jeżeli chodzi o piec na opał stały, czyli proponowany przez państwa ekogroszek. – mówiła radna Przybylska.

Radna Andrzejewska sugerowała, że piec o danej mocy ma swoje obwarowania, a mniejszy piec potrzebuje mniejszą kubaturę - Niech pani nie polemizuje, bo najmniejsza kotłownia do budynku jednorodzinnego wystarczy 8 m sześciennych kubatury. Według mnie, bo nie mam wszystkich ekspertyz, jakie potrzebne są kubatury powierzchni dla pieca do 100 kw. Bo na pewno nie jest to samo obwarowanie co do 150 kw. Bo jest to 1/3 pieca mniej – sugerowała radna Andrzejewska.

Członkini Stowarzyszenia, a zarazem nauczycielka w szkole w Słowikowie Małgorzata Przybylska - Kamińska miała twarde argumenty, próbowała przekonać radnych do inwestycji. Bez skutku fot. Paweł Lachowicz

Elżbieta Przybylska podkreślała ekspertem, tylko stwierdza fakty. Przypominała, że już wielokrotnie wnioskowała i przedkładała radnym informacje o stanie technicznym

kotłowni i pieca. Zaznaczyła, że na chwile obecną piec, który dotychczas spełniał rolę grzewczą został całkowicie wyłączony z użytkowania, bo taki otrzymała nakaz. Szkoła, pomimo, że jeszcze są chłodne dni, nie jest  w ogóle ogrzewana  - Myślę, że tu jest zwykłe czepianie się jaki ma być piec. Ja się cieszę, że pani jest taką ekspertką, że pani doskonale wie -  kierowała słowa do radnej Andrzejewskiej. Jej wypowiedź przerwał  radny Ryszard Świtek, który  ironizując powtórzył trzykrotnie w jej kierunku -  Ale rąbie. Po tych słowach radna Przybylska zrezygnowała z dalszej wypowiedzi kierowanej do radnej Andrzejewskiej. Odniosła się natomiast do kontroli PINB. Jej zdaniem inspektor nadzoru stwierdzając nieprawidłowości już dwa lata temu powinien zamknąć kotłownię zważywszy na wieloletnie zaniedbania. Wyliczała, że brakuje tam odpowiedniego wyjścia ewakuacyjnego, wydzielonego miejsca na składowanie żużla, niewłaściwie zamontowanej instalacji nawiewnej i wywiewnej.

- Ja mam pytanie, czy  pan wójt zaniedbał, nie podjął działań. Nadal użytkowany był piec i było zagrożone zdrowie i życie użytkowników – pytała przewodnicząca Anna Kosiak.

Zdaniem Elżbiety Przybylskiej teraz jest odpowiedni czas, by wszystko naprawić - Dzięki przychylności dzisiejszej Rady mam nadzieję, że te wszystkie nieprawidłowości zostaną usunięte. Stan techniczny jest taki, jaki jest. Miałam zebranie z rodzicami przekazałam tą informację. Poprosiłam tutaj zarząd stowarzyszenia, aby przysłuchiwał się tym dzisiejszym naszym obradom. Myślę, że rodzice również przysłuchują się obradom dzisiejszej sesji. Ja tylko proszę o wyrozumiałość – mówiła radna Przybylska. Dodała, że to do obowiązków właściciela obiektu należy dbałość o jego stan techniczny. Podkreślała, że zdaje sobie sprawę, że koszty wymiany ogrzewania są bardzo duże, ale z tego co wie, pieniądze w budżecie gminy są - Pan wójt znalazł sposób, aby sfinalizować to zadanie i żebyśmy do tego tematu nie wracali pod warunkiem, że dzisiaj podejmiemy odpowiednią decyzję. – dodała radna  Przybylska.

Argumenty przedstawiane przez radną Elżbietę Przybylską nie przekonały radnych, którzy od początku przeciwni byli inwestycji wymiany w szkole w Słowikowie ogrzewania na gazowe fot. Paweł Lachowicz

Radni opozycyjni nie odpuszczali i czepiali się najmniejszych szczegółów. W końcu do słowa został dopuszczony radny Świtek, który donośnym głosem atakował radną Elżbietę Przybylską, wytykając przy okazji istniejące w ZSP koligacje rodzinne -  Mieszkańcy chcą wiedzieć i chcą wiedzieć o pani Przybylskiej, że jest radną z Orchowa i zarazem gospodarzem na mieniu gminnym szkoły w Słowikowie. Ja mówię, że są różne powiązania. Pani Przybylska w swojej nostalgii tamtych dobrych czasów mówi, były pewne pieniądze, były różne dotacje. Nie wiadomo co, nie wiadomo jak, wtedy dobrze się w Słowikowie gospodarzyło. Ale przyszedł czas, że trzeba się pożegnać – mówił między innymi radny Świtek.

Przy okazji poruszał wiele spraw dotyczących działalności gminy, w ogóle nie związanych z wymiana pieca i ogólnie szkoły w Słowikowie. Jego zdaniem tak wysoka kwota i propozycja zamontowania pieca gazowego w szkole w Słowikowie spowodowana jest komitywa radnej Przybylskiej z wójtem Misztalem - To wszystko odbywa się w cieniu gabinetu wójta. Bo wójt się nie pokazuje. Teraz  powiedzą tak my przekręcimy przy pomocy rzekomo wojewody, przy pomocy inspektora BHP gdzie są takie wymiary. To jest buda do psa – wykrzykiwał radny Świtek wytykając błędy w ekspertyzie inspektora BHP. Zarzucał również, że przez wygórowaną inwestycję w Słowikowie może nie starczyć na wiele innych inwestycji, chociażby  na remont świetlicy w Różannie oraz remontów wielu dróg w gminie.

Radny, a zarazem sołtys Orchowa Jan Horbiński próbował zakończyć dyskusję, sugerował, by nie myśleć wstecz, a podążać z duchem czasu. Jego zdaniem zamontowanie pieca gazowego przyniesie współmierne oszczędności dla gminy, chociażby w zatrudnianiu palacza  - Chodzi nam o ten piec. Nie będziemy się cofać. Może zrobimy piece kaflowe, tak jak kiedyś. Zatrudnimy ze trzech palaczy. Tu chodzi o to, żeby tak samo zniwelować koszty. Tam chodzi również o pracownika, który musi chodzić i palić, a w sumie zwróci się to za pensję, która wójt będzie musiał opłacić palacza – mówił radny.

Sesja stała się natchnieniem dla radnego Ryszarda Świtka. Gdy głos zajęła członkini Stowarzyszenia i zarazem nauczycielka w szkole w Słowikowie Małgorzata Przybylska - Kamińska, radny Świtek nie przestawał w sposobie obrażania ludzi. Małgorzata Kamińska  poruszyła temat świetlicy i szkoły w Różannie, w której jak sugerowała jest niewiele dzieci.  Radny Świtek przerwał jej wypowiedź i domagał się, by głośno się przedstawiła. Gdy usłyszał nazwisko mówczyni powiedział  ironicznie – Aaa, córka radnej Przybylskiej. To jest dziedziczne – wykrzykiwał.

Radosław Mikuła tłumaczył radnym, że nieruchomość, w której swoją działalność prowadzi stowarzyszenie jest własnością gminy Orchowo, więc inwestycja wymiany pieca w budynku szkoły będzie wykonywana na mieniu gminnym, a nie prywatnym stowarzyszenia fot. Paweł Lachowicz

Małgorzata Przybylska - Kamińska zwracała uwagę, że tematem obrad nie jest  remont świetlicy w Różannie, ale konieczność wymiany pieca w szkole w Słowikowie. Jej zdaniem zamontowanie jakiegokolwiek pieca będzie kosztowne, gdyż wcześniejsza kwota, która miała być przeznaczona na piec obejmowała zaledwie zakup pieca, bez jego instalacji, a obecnie ceny są inne. Obecnie najtańszy piec na ekogroszek kosztuje około 45.000 zł. Dodała, że piec można by zrobić na wymiar i dostosować tym samym do wielkości kotłowni, ale to podniosłoby znacznie koszty.

Przedstawione przez nią argumenty nie przekonały radnych, którzy mnożyli powody, dla których są przeciwni montażowi  w Słowikowie pieca gazowego.

- Nie rozumiem tego dlaczego rada nie chce wspierać naszej miejscowości. Uważam, że działamy bardzo prężnie. Jeżeli prosimy o jakieś pieniążki, to tylko żeby wesprzeć nasze działania. Pozyskaliśmy bardzo dużo pieniążków dla gminy, a to wszystko brzmi jakby pani dyrektor miała zabrać ten piec do własnego domu. Ona chce odejść na emeryturę za rok i ona tego pieca do domu nie weźmie. Ten piec zostanie w szkole dla przyszłych rządzących, dla przyszłych miejsc pracy. Jeżeli szkoła będzie się tak dobrze rozwijać, jak teraz to może będzie więcej tych miejsc pracy, więc cieszmy się z tego co mamy. Gmina nie ponosi, żadnych kosztów oprócz remontów, o który teraz prosimy, a wnosimy do naszej gminy bardzo dużo. Reprezentujemy gminę, umilamy wam czas, byliśmy na Dniu Seniora, koncerty i różne rzeczy. My cały czas chcemy działać na rzecz gminy, oczywiście nieodpłatnie. Więc ja w imieniu mieszkańców, pracowników, zarządu i rodziców bardzo proszę o wsparcie naszej działalności. – apelowała do radnych Małgorzata Przybylska-Kamińska.

Przewodnicząca Rady Gminy Anna Kosiak sugerowała, że Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Razem w Słowikowie na start otrzymało mienie gminy w wysokości 300.000 zł. Podkreślała, że nie każdy przedsiębiorca na rozpoczęcie działalności dostaje takie pieniądze. Jej zdaniem radni doceniają, to, co robi stowarzyszenie. W kwestii dbania o dzieci jej zdaniem obojętne jest, czy budynek opalany jest węglem, czy gazem, ważne, żeby miały ciepło. Twierdziła, że budowa instalacji gazowej w szkole w Słowikowie jest luksusem na terenie gminy, gdyż dotychczas żaden gminny budynek nie jest ogrzewany gazem.

Radny Ryszard Świtek jest zagorzałym przeciwnikiem przeprowadzenia inwestycji w szkole Słowikowie fot. Paweł Lachowicz

Małgorzata Przybylska - Kamińska tłumaczyła, że o budynek, który otrzymali jako stowarzyszenie dbają. A szkoła ożywia wieś. Jest otwarty plac zabaw, który stowarzyszenie na własny koszt będzie remontować. Prężnie działają tam rodzice, a szkoła wnosi życie, do tak małej wsi w gminie - Bardzo się cieszę, że są inne wsie, gdzie działają stowarzyszenia i jak najbardziej wspieramy to i nie ma żadnego z tym problemu, żebyśmy wszyscy razem działali. My tylko prosimy o pomoc, tą jednorazową. Bo my naprawdę od siebie dużo dajemy i pani była kiedyś u nas na zabraniu i powiedziała pani, że będzie nas wspierać. – mówiła do radnej Kosiak.

W odpowiedzi Anny Kosiak usłyszała, że inne gminy wprowadzają stowarzyszeniom opłaty za metraż użytkowanego obiektu, a Rada Gminy w Orchowie takich opłat nie wprowadziła. Jej zdaniem jest to  sugerują, że jest znaczne wspieranie stowarzyszenia.

- Przecież my wychowujemy nasze wspólne dzieci, to nie jest firma prywatna. Pani mówi jak my byśmy dostali obiekt jako firma i teraz sobie działamy. My wszyscy płacimy podatki i niech pani uwierzy, że nasze wypłaty nie są cudem natury – mówiła Małgorzata Przybylska-Kamińska.

Żadne argumenty członków stowarzyszenia nie docierały do radnych. Na koniec popisał się jeszcze swoją wypowiedzią radny Ryszard Świtek - Przygotowywałem się, że się zamknę, że nie będę się odzywać, ale kiedy widziałem ten atak musiałem się dowiedzieć, kto to mówił i się zapytam jaką pełni funkcje w stowarzyszeniu. Ja jeszcze raz powiem dla tych, co  może  nie wiedzieli. Jaka matka, taka córka (…). Widzicie państwo, to jest ten klasyczny czas. Na inne rzeczy ma nie starczyć. Nie mają świetlicy w dalszym ciągu w Różannie, bo nie ma pieniędzy. Napisanie wniosku osobie wykształconej nie sprawia trudności tak, jak mi nie sprawia żadnych trudności, że będę mówił do mikrofonu, czy bez mikrofonu. Tak samo będę mówił. Widzę, że pani jest młodą osobą, różni nas jedno pokolenie, a widocznie pani ma w sobie zalążek tej walki, tej agresji. Ja powinienem zażądać przeproszenia za to, bo ja jestem radnym niezależnym. A pani się głupio uśmiecha – powiedział radny Świtek.

Jego zdaniem niektóre stwierdzenia nie powinny w ogóle paść na sesji, ale w Orchowie jego zdaniem wszystko jest dopuszczalne - Krętactwa, lament, olaboga i ile było zrobione. W Słowikowie nie jest problem tylko z budynkiem szkoły, to jest duże sołectwo, wiele kilometrów dróg. Jeśli ta uchwała przejdzie, to dodatkowe 100.000 zł musi być wyjęte z budżetu – mówił radny Świtek.

Małgorzata Przybylska-Kamińska próbowała tłumaczyć, że pieniądze przekazane w formie uchwały na wymianę pieca w budynku szkoły w Słowikowie de facto pozostaną w gminie, ale w formie inwestycji, gdyż budynek jest gminny, a stowarzyszeniu jest tylko użyczony – My  tego budynku ze sobą nie zabierzemy, czy nadal będziemy w tym budynku pracować, czy nie. Pieniądze zostaną w gminie.

Przed podjęciem uchwały głos w sprawie zabrał jeszcze Radosław Mikuła pracujący w Urzędzie Gminy na stanowisku ds. gospodarki nieruchomościami. Tłumaczył radnym, że nieruchomość, w której swoją działalność prowadzi stowarzyszenie jest własnością gminy Orchowo. Stowarzyszenie ma podpisaną stosowną umowę użyczenia tej nieruchomości i w ramach umowy użyczenia prowadzi działalność oświatową. Podkreślał, że inwestycja wymiany pieca w budynku szkoły będzie wykonywana na mieniu gminnym. Dodał, że zadanie oświatowe należy do zadań własnych gminy i jego zdaniem pozostaje tylko się cieszyć, że jest stowarzyszenie, które prowadzi placówkę szkolno – przedszkolną, która edukuje dzieci z gminy. Zwracał też uwagę na aspekty proekologiczne. Jego zdaniem dzieci, które będą miały zamontowany piec węglowy, to z komina będzie się wydobywał dym. Te dzieci wychodząc na zewnątrz, wdychają powietrze zanieczyszczone substancjami, które nie wpływają prozdrowotnie na ich organizmy - Proszę też zwrócić uwagę, że została wykonana dokumentacja techniczna, na którą zostały wydane środki publiczne i jest zatwierdzona decyzja starosty słupeckiego pozwalająca na przebudowę tej kotłowni z kotłowni węglowej na gazową. Jeżeli państwo podejmą decyzję, żeby nie budować kotłowni gazowej, to te wszystkie dokumenty pójdą do kosza - powiedział inspektor Mikuła.

Przepychanka miedzy radnymi trwała ponad godzinę. Ostatecznie uchwała nie została przyjęta przez radnych. Na stan 15 radnych za podjęciem uchwały głosowało 7 radnych (Alicja Bartz, Bogdan Chmielarczyk, Jan Horbiński, Paweł Kapturski, Elżbieta Przybylska, Maciej Stube, Ryszard Szczepański) i 7 było przeciwnych (Anna Andrzejewska, Lidia Bąkowska, Anna Kosiak, Stanisława Kryszak, Grzegorz Mikuła, Joanna Piekarska, Ryszard Świtek) . Radny Marek Wędzikowski wstrzymał się od głosu.

Po głosowaniu głos zajęła jeszcze prezes Stowarzyszenia Rozwoju wsi Razem Renata Szumera - Powiem szczerze jestem zszokowana. Wydawało mi się, że przyszłam na sesję Rady Gminy, a okazało się, że jestem w sądzie, gdzie oskarżoną jest pani dyrektor Elżbieta Przybylska. Chcę powiedzieć tylko jedno. Życzę wszystkim szkołom takiej pani dyrektor, jaką my mamy, a państwu życzę więcej życzliwości, empatii, wzajemnego zrozumienia i umiejętności komunikacji – powiedziała prezeska Szumera  do radnych.

O podsumowanie głosowania radnych poprosiliśmy wójta Jacka Misztala, który powiedział nam, że decyzję opozycji podczas głosowania nad uchwałą pozostawia bez komentarza. Nie chciał komentować też zachowania podczas sesji radnego Świtka.

Opozycyjne radne Annę Andrzejewską, Joannę Piekarską i Stanisławę Kryszak nie przekonały argumenty przedstawicieli szkoły w Słowikowie i inspektora z Urzędu Gminy i zagłosowały przeciw uchwale fot. Paweł Lachowicz

Paweł Lachowicz

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości