Reklama

Piknik rodzinny przy drewnianym kościele

13 lipca na placu przy drewnianym kościele w Orchowie Dolnym odbył się piknik rodzinny skierowany do wszystkich mieszkańców, zarówno tych małych, jak i dużych.

MOC ATRAKCJI

Licznie przybyli mieszkańcy mogli liczyć na moc atrakcji. Strażacy ochotnicy z OSP w Orchowie zaprezentowali sprzęt, którym na co dzień dysponuje jednostka. Każdy mógł też z bliska obejrzeć wyposażenie wozu bojowego. Animatorka z firmy Kolorowe animacje z Słupcy prowadziła gry i zabawy przy muzyce. Nie zabrakło puszczania wielkich, mydlanych baniek. Barwne malowanie twarzy zapewniła Julita Przybyszewska, która plotła także różnobarwne warkoczyki. Dzięki obecności Andrzeja Kwiatkowskiego każdy chętny mógł zasiąść w bryczce i udać się na przejażdżkę po okolicy. Dzieci do woli korzystały z zabaw na dmuchańcach.

Reklama

Jak na prawdziwy piknik przystało, nikt nie musiał być głodny. Na stoisku gastronomicznym przygotowanym przez mieszkanki Orchowa Dolnego serwowano grochówkę, bigos, kluchy na pyrach z kiszona kapustą oraz wiejski chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Były też słodkości wypieczone przez mieszkanki.

Dzięki mieszkankom Orchowa Dolnego na pikniku nikt z pewnością nie był głodny fot. Paweł Lachowicz

PODZIĘKOWANIA DLA JANA DZIKOWSKIEGO

Festyn stał się też doskonałą okazją do złożenia podziękowań. Jan Dzikowski, który był organizatorem licznych pikników charytatywnych w Orchowie Dolnym podziękował Annie Kryszak, że podjęła się organizacji tegorocznego festynu. Poinformował też, że od tego roku jego następczynią w organizacji rodzinnych pikników została jego córka  Monika Pędowska. Wzruszającym momentem było podziękowanie skierowane do Jana Dzikowskiego, który organizował wcześniej charytatywne pikniki na leczenie młodych mieszkańców: Karola Kryszaka, którego wspierano podczas jego walki z białaczką szpikową oraz Anny Krzywińskiej z Orchowa, która po wypadku samochodowym ma przerwany rdzeń kręgowy. 

Reklama

Jan Dzikowski ze swoją córką, a zarazem następczynią Moniką Pędowską  fot. Paweł Lachowicz

Karol jest jednym z ośmiorga dzieci Anny i Pawła Kryszaków, obecnie ma 23 lata. W grudniu 2011 r. zachorował na białaczkę szpikową i trafił do szpitala początkowo z podejrzeniami anginy. Jednak dokładniejsze badania w poznańskiej Klinice Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Poznaniu przyniosły niepokojącą wiadomość - ostra białaczka szpikowa. We wrześniu 2015 r. Jan Dzikowski wraz z grupą mieszkańców zorganizował charytatywny piknik pod hasłem Wesprzyj życie, który przeznaczony został na rehabilitację Karola Kryszaka. Wsparcie z dochodu podczas tego samego festynu otrzymała również, wówczas 19-letnia Anna Krzywińska z Orchowa, która po wypadku samochodowym ma przerwany rdzeń kręgowy. Ania jest najmłodszą z ośmiorga rodzeństwa. Mieszka z mamą Marią, tata nie żyje. Z chorobą zmaga się od 10 sierpnia 2013 r., kiedy doszło do wypadku samochodowego, po którym trafiła do szpitala klinicznego w Poznaniu. Tam padła straszna diagnoza, złamanie wielopoziomowe kręgosłupa szyjnego  i piersiowego z przerwaniem rdzenia kręgowego w odcinku piersiowym. Ania w tym czasie była uczennicą strzeleńskiego Zespołu Szkół Zawodowych. Po wakacjach do drugiej klasy już nie wróciła. Już w 2013 r. społeczność Zespołu Szkół w Strzelnie zorganizowała koncert charytatywny Gramy dla Ani. Zebrano wówczas 3.021,27 zł. Podczas tego samego festynu zbierane były również plastikowe nakrętki dla chorego na białaczkę ośmioletniego wówczas Konrada z Powidza.

Reklama

W konkurencji przeciągania liny rywalizowali dorośli, młodzież oraz dzieci fot. Paweł Lachowicz

Pikników, których głównym inicjatorem był Jan Dzikowski było mnóstwo, jednak  najbardziej w pamięci zapisały się właśnie te charytatywne. Podczas sobotniego pikniku na placu przy kościele  pojawili się zarówno Karol Kryszak, jak i obecnie 28 – letnia Anna Krzywińska, którzy bukietem kwiatów podziękowali panu Janowi za okazane wielkie serce. W chwili przyjmowania podziękowań, pan Janek nie krył łez wzruszenia.

Reklama

Przeciąganie liny było jedną z konkurencji podczas festynu fot. Paweł Lachowicz

WSPARCIE OD MIESZKAŃCÓW

Sobotni piknik odbył się przy wsparciu mieszkańców i lokalnych firm. Festyn dofinansowany został też przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i GOPS w Orchowie. Festyn wsparli ponadto: Bernadeta i Łukasz Kwiatkowscy, Bernard Ciechanowski,  Elżbieta i Witold Barszcz, Renata i Roman Osada, Tomasz Gumienny, Sławomir Matkowski, p. Blejwas, Barbara i Bartłomiej Wróblewscy, Katarzyna i Dariusz Smółka, Żaneta i Grzegorz Brzewińscy, Halina i Bogdan Jastrząb, Anna Grochowiak, Henryka Łabas, Monika Pędowska, Danuta i Jan Dzikowscy, Adam Szczepankiewicz, Stanisława, Tadeusz i Błażej Kryszak, Mariola i Marek Michalscy, Halina i Kazimierz Hadrich, Włodzimierz Trzosek,  Julita Przybyszewska, Andrzej Kwiatkowski, Anna, Paweł i Hubert Kryszak, sekretarz gminy Orchowo Paulina Szmyd, wójt Orchowa Grzegorz Matkowski, sołtys Orchowa Jan Horbiński, Barbara Szafrańska, Małgorzata Banaszak, Danuta Grochowiak, Danuta Dzikowska-Skrobak, Ewa Przybyszewska, Teresa Grylewicz i Stanisława  Błaszak, Ewa Starus, Justyna Paluszyńska.

Reklama

Jedną z atrakcji były przejażdżki bryczką po okolicy fot. Paweł Lachowicz

Paweł Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/07/2024 10:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości