Reklama

Pisanie piosenek, jest jak odcisk palca

Kasia Golomska i Kamil Durski - duet znany dotychczas jako "Lilly Hates Roses" - osiem miesięcy temu utworzyli nową formację "Atlvnta". Zadebiutowali wówczas singlem "Umrzesz tak jak ja". Nie trzeba było długo czekać na ich pierwsze nowe muzyczne dziecko, jakim stał się album "Atlvnta".

Zaczynali na scenie jako bardzo młodzi ludzie. Kasia Golomska dopiero kończyła liceum. Mieli pomysł na siebie, grali prosto z serca. Jako "Lilly Hates Roses" dali się poznać fanom alternatywy, pojawiając się na najważniejszych polskich festiwalach oraz goszcząc na najpopularniejszych playlistach w radio, czy internecie. Wystąpili też na wielu koncertach za granicą, w tym na słynnym festiwalu SXSW w Austin w Teksasie.

- Jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało się nam osiągnąć jako "Lilly Hates Roses", ale nie widzieliśmy już siebie w roli muzyków folkowych. Potrzebowaliśmy czegoś nowego, bo zespół "Lilly" mieliśmy od tak dawna, że nas przestało to trochę inspirować. Pomyśleliśmy, że aby ten proces twórczy był nadal inspirujący i nadal był dla nas ciekawy, to musimy po prostu założyć nowy zespół. Zauważyliśmy, że jak nie będziemy mieli takiego zaangażowania w zespół, to nie będziemy robić zbyt dobrych piosenek, więc jedynym wyjściem było, by poczuć ekscytację nad tworzeniem i koniecznym ruchem było dla nas założyć nowy zespół - powiedział nam Kamil Durski.

Reklama

 

Okładka najnowszej płyty zespołu "Atlvnta"

 

W ten sposób powstała nowa formacja "Atlvnta". Najpierw ukazał się ich singiel, a kilka miesięcy później pierwsza płyta. Bazujące na elektronicznych beatach oraz soulowej energii nowe brzmienie "Atlvnty" można określić mianem alternatywnego rapu, albo nowofalowego popu. Jak sami mówią: - W naszej muzyce słychać nas samych i wszystkie nasze fascynacje muzyczne, tym razem bez hamulców. Podszyte nihilistycznym leitmotivem teksty stanowią integralną część stylu zespołu i są zbiorem luźnych obserwacji codziennego życia, jego jasnych i mrocznych stron. Bez tematów tabu.

Reklama

Część utworów na płytę, jak opowiada Kamil, powstawała w ich domowym studio. Część powstawała w studiu ich producenta Michała Króla. Płyta powstawała na przestrzeni całego 2020 roku i, jak dodaje Kamil, to był ostatni etap, bo temat kompozycji był jeszcze wcześniej kiedy nagrywali  demówki. - W 2020 roku całą pandemię w sumie łatwiej było nam przetrwać. Bo nie było nudy i siedzieliśmy w studio i pracowaliśmy nad płytą. Byliśmy wówczas w lepszej sytuacji niż inni moi koledzy muzycy, którzy wtedy naprawdę nie mieli za bardzo perspektyw, a my mieliśmy perspektywę wydania płyty. Mimo pandemicznych czasów byliśmy wdzięczni za to, że mogliśmy sobie po prostu tworzyć - opowiada Kamil Durski.

Katarzyna Golomska i Kamil Durski są parą nie tylko na scenie. Są parą również poza sceną. Mieszkają razem i w swoim miejscu na ziemi mają własne studio, w którym spędzają wiele czasu na tworzeniu muzyki. Tam też powstała część ich płyty.

Reklama

Album "Atlvnta" to jedenaście piosenek i cztery instrumentalne skity. Autorką koncepcji graficznej, w tym logo formacji, jest Angelika Bujak. Autorami zdjęć Kasi i Kamila są Zosia Zija i Jacek Pióro. Producentem płyty jest "Universal Music Group". Premiera płyty odbyła się 24 września. W czwartek 23 września w klubie SPATiF w Warszawie "Atlvnta" zagrała wszystkie utwory z nowej płyty. Płyta w całości nagrana została w języku polskim. Była miksowana przez Rafała Smolenia - inżyniera dźwięku, który pracuje między innymi z Dawidem Podsiadło, a mieszka w Los Angeles i pracuje na rynku muzycznym w Ameryce.

- Miks oddaliśmy jemu i jesteśmy bardzo z tego zadowoleni. Oprócz tego jest to nasza pierwsza płyta w "Universalu", bo oprócz zmiany zespołu zmieniliśmy również wytwórnię, więc jest to dla nas początek pełną gębą. Wszystko zaczęliśmy od nowa. Płyta składa się z utworów i ze skitów. Doszliśmy do wniosku, że takie przerywniki muzyczne w postaci skitów będą ciekawym zabiegiem. On zazwyczaj jest charakterystyczny dla hip-hopu, a skoro ta płyta jest po części hip-hopowa, to stwierdziliśmy, że to fajny pomysł, żeby je umieścić. Myślę, że jest to pierwsza płyta, w której jesteśmy bardziej zaangażowani poglądowo i bardziej wyrażamy swoje opinie na temat tego co widzimy niż w "Lilly", bo "Lilly" była bardziej introspektywna i tam były stany ducha opisywane, a tutaj bardziej obserwacje zewnętrznego świata. Proces nagrania tej płyty zakończył się w ubiegłym roku we wrześniu - dodał Kamil.

Reklama

 

Reporterzy Pałuk rozmawiali z Kasią Golomską i Kamilem Durskim 1 października podczas otwarcia Magazynu Zbożowego GS fot. Paweł Lachowicz

 

Zdradził nam, że duet pracuje już powoli nad kolejną płytą i szykują przyszłoroczną trasę koncertową. Spytaliśmy Kamila, jakie ma odczucia na reakcje słuchaczy. - Uważam, że ludzie zaczynają mieć zdanie nawet jeśli ono jest niepochlebne, albo w sposób kontrowersyjny wzbudza emocje, a to zawsze dla mnie jest bardzo poważne. Cieszymy się, że płyta wywołuje jakieś dyskusje, ale też ludzie, którzy lubili naszą muzykę mogą polubić "Atlvntę" ze względu na to, że w gruncie rzeczy jest podobny sposób myślenia o muzyce. Może inny styl, ale jednak lubię mówić, że sposób pisania piosenek jest jak odcisk palca, więc bez względu na to w jakiej formie się poruszasz i estetyce to i tak koniec w końcu można rozpoznać, że ty to ty i myślę, że jest to nadrzędną wartością i odbiorcy mogą do końca nas rozumieć - powiedział Kamil.

Reklama

Zapytany czy tęskni za poprzednimi wcieleniami muzycznymi powiedział: - Za starymi czasami nie tęsknię. Oczywiście tęsknię za "Magazynem Zbożowym", tęsknię tak romantycznie nawet za "Living On Venus", ale za "Lilly Hates Roses" jest za wcześnie, żeby tęsknić. Teraz jesteśmy na etapie cieszenia się z nowych rzeczy, niż ze starych - usłyszeliśmy.

ATLVNTA NIE ZAGRA

Jak się dowiedzieliśmy, z przyczyn niezależnych od organizatorów w piątek 22 października w Magazynie Zbożowym GS ostatecznie nie wystąpi zespół "Atlvnta". W to miejsce zagra jeden z członków Atlvnty - Kamil Durski w projekcie DJ "Heavy Metal".

Reklama

Jest to projekt elektroniczny z pogranicza techno oraz house"u. Ma na koncie dwie EP "Drugs are ok" (2019) oraz "Humans" (2020) oraz współpracę z takimi producentami jak Michał Fox Król, Jan Rezner, Mark Mantra czy Max Psuja. Muzyka opiera się na eksperymentalnych brzmieniach syntezatorów oraz klasycznych bitmaszynach. Projekt był prezentowany wielokrotnie na falach radiowych.

Jak zapewnia dyrektor MDK Jan Szymański, koncert zespołu "Atlvnta" odbędzie się w Magazynie Zbożowym GS w terminie późniejszym.

Reklama

Paweł Lachowicz, 20 X 2021

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości