Reklama

Pokonali 33 km Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (wideo + zdjęcia)

W Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, czyli szczególnym Misterium Męki Pańskiej, na trasie ze Strzelna przez Miradz do Wójcina i z powrotem przez Przyjezierze, Ostrowo i Łąkie uczestniczyło 29 osób.

Organizowanie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem w parafiach na terenie całej Polski. W tym roku organizowana jest także w kilku miejscach w archidiecezji gnieźnieńskiej.

Roman Szwaracki przez całą trasę Drogi Krzyżowej niósł w ręku drewniany krzyżyk fot. Paweł Lachowicz

Ze Strzelna wyruszyła w piątek 31 marca po mszy św. sprawowanej w strzeleńskiej bazylice o 18.00. Chociaż cały dzień był pogodny, to krótko przed wymarszem w trasę rozpadał się rzęsisty deszcz, który towarzyszył pątnikom przez całą, ponad 30-kilometrową trasę. Strzeleńska Ekstremalna Droga Krzyżowa zorganizowana została po raz czwarty. Drugi raz pątnicy przemierzają tę samą trasę. Poprzednia trasa liczyła 51 km, wiodła do Pakości i z powrotem do Strzelna.

[video width="854" height="480" mp4="http://palukitv.pl/wp-content/uploads/2023/04/drogakrzyzowastrzelno_f-1.mp4"][/video]

W tym roku strzelnianie i wszyscy chętni przemierzyli trasę o długości 33 km do Wójcina przez Miradz i powrót przez Przyjezierze, Ostrowo i Łąkie do Strzelna. Opiekunem duchownym pielgrzymów był wikariusz parafii ks. Daniel Leszczyński, który zadbał, by trasa była jak najbardziej bezpieczna. Trasa, w którą wyruszyli wierni miała skłonić do przemyślenia i rozważania prawd wiary. Jednak zgodnie z zasadami wędrówki większość czasu uczestnicy przemierzali w milczeniu i skupieniu, rozważając tajemnicę męki i śmierci Chrystusa. Stacje drogi krzyżowej były tylko proponowane, gdyż każdy w swoim tempie przemierzał trasę i indywidualnie decydował, w którym miejscu się zatrzyma. Proponowane były stacje Drogi Krzyżowej przy kapliczkach, przydrożnych krzyżach oraz w kościele parafialnym w Wójcinie i Ostrowie. W sumie takich punktów było 14, a ostatnim była strzeleńska bazylika. Trasę można było pokonać samotnie albo z grupą znajomych zgodnie z zasadami ruchu drogowego. - Droga krzyżowa, również ta w ekstremalnym jej wydaniu jest nabożeństwem, a więc wymagała od nas absolutnej ciszy - mówił ks. Daniel.

Uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej przed wymarszem na dziedzińcu klasztornym z przewodnikiem ks. Danielem Leszczyńskim fot. Paweł Lachowicz

Do uczestnictwa w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej zapisało się 60 osób, jednak nie wszyscy podjęli ten trud i w sumie uczestniczyło w niej 29 osób. - Pewnie zrezygnowali ze względu na pogodę - powiedział nam ks. Daniel. W związku z tym, że każdy pokonywał trasę we własnym tempie, jedni ukończyli ją o północy, inni około 2.00, czy 3.00 w nocy.
































Paweł Lachowicz

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości