Stacjonujących od kilku lat w pobliżu wylatowskich pól badaczy zastanawia, kto lub co robi kręgi w zbożu. - Może to jakaś tajemnicza inteligentna siła - zastanawiają się. Od 1 lipca pola, na których pojawiły się tajemnicze piktogramy, 24 godziny na dobę obserwują czujne oka kamery.
Pierwsze znaki w Wylatowie pojawiły się latem 2000 r. Pierwszym zapaleńcem, który zaczął badać wylatowskie pola był znany radiowiec Robert Bernatowicz z fundacji "Nautilius". Główną wakacyjną siedzibą badaczy jest tak zwana "Baza". Jest to kilkupokojowy domek jednorodzinny położony tuż przy polach, na których zwykle pojawiają się zbożowe kręgi.
Roberta Bernatowicza w "Bazie" nie ma już trzeci sezon. Teraz należy ona do "Forum Nowej Cywilizacji" pilotowanej przez ufologa z Wrocławia Janusza Zagórskiego. - "W tym roku na dachu "Bazy" zamontowano trzy kamery, które dzień i noc nagrywają wszystko co dzieje się na polach Tadeusza Filipczaka, Adama Górnego i polach przyległych" - tłumaczy "Pałukom" Ireneusz Krokowski, badacz z Wrocławia. - "Poza tym co godzinę wysyłamy patrole, również w nocy. Jest też czwarta kamera obrotowa, można ją ustawić w dowolnym miejscu" - dodaje Bolek Kula. W "Bazie" spędza kolejny sezon. W Wylatowie już zaczyna się coś dziać, choć obecni na miejscu badacze nie mówią jednoznacznie, że wszystko czego są świadkami to sprawka kosmitów.
- "Znaki powstają już od sześciu lat. Z roku na rok jest ich coraz więcej i są coraz większe. Na dzisiaj wiemy na pewno, że nie robi tego człowiek. Może jest to jakaś inteligentna siła, może to jacyś kosmici, nie wiemy" - mówi Ireneusz Krokowski i opowiada "Pałukom" co spotkało go w nocy z piątku na sobotę: - "Była 1:10. W czasie mojego nocnego patrolu zarejestrowałem na kamerze coś w rodzaju fajerwerków. To było nad polem pana Filipczaka. Błysnęło trzy razy, pokazała się różnokolorowa łuna i potem znikła. Po dokonaniu obserwacji poszedłem do bazy przeanalizować materiał. Później postanowiłem wrócić do namiotu oddalonego od "Bazy" o około pół kilometra, bo tam razem z dziewczyną i dzieckiem śpimy. Chciałem się położyć i odpocząć. Po około 10 minutach poczułem wewnętrzny niepokój, zrobiło się jakoś dziwnie. Wyszedłem na zewnątrz i zauważyłem, że zarówno namiot jak i część samochodu okrywa coś w rodzaju przezroczystej mgły. Przestraszyłem się i zacząłem uciekać, krzyczałem ratunku. Nigdy w życiu tak się nie bałem. W namiocie została moja dziewczyna i dziecko. Jak doczołgałem się do polnej drogi, wstałem i chciałem się upewnić, że to co widziałem było prawdą. Jak dotarłem do bazy dopiero wtedy zauważyłem, że na nogach nie miałem butów" - usłyszeliśmy.
Tej samej nocy inny stacjonujący w Bazie ufolog dr Jan Szymański robił test nadajników jednego szerokopasmowego, drugiego wąskopasmowego: - "Sygnał dokładnie był nadany o 23:48, trwał 38 sekund. Kilka minut później zrobiliśmy podobny test tyle, że na zewnątrz, był też test z telefonem komórkowym. Kiedy następnie obejrzeliśmy zapisy, to co zobaczyliśmy, wprawiło nas w zdumienie. Po nadaniu sygnału trwającego 38 sekund, dokładnie do jego zakończeniu, dostaliśmy odpowiedź, która była wręcz powtórzeniem nadanego sygnału, ale bardziej rozciągniętym w czasie" - dowiedzieliśmy się - "Poza tym, kiedy Irka spotkała ta dziwna historia z mgłą moje urządzenia wykazały, że od godziny 2:27 do 3:00 w bazie występowały zaburzenia grawitacyjne" - oświadczył dr Szymański.
Badacze są przekonani, że i w tym roku piktogramy również się pojawią. Nie wiedzą tylko kiedy i na jakim polu. Mają nadzieje, że zainstalowane na dachu "Bazy" kamery uwiecznią dokładnie moment ich powstawania. Razem z badaczami w Wylatowie przebywają w tym roku filmowcy. - "Z tegorocznej pracy w Wylatowie powstanie film dokumentalny" - powiedział Bolek Kula.
Wszystko, co dzieje się w wiosce piktogramów, można śledzić na stronie www.ufotv.pl. O 20:00 każdego dnia zainteresowane tematem osoby mogą obejrzeć specjalną audycję internetową.
Joanna Bejma
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 751 (27/2006)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze