Parafianie i sympatycy parafii pw. Świętej Trójcy w Strzelnie pielgrzymowali pieszo i na rowerach. Byli też pielgrzymi autokarowi, którzy pojechali do Częstochowy, by wspólnie z pieszą rowerową pielgrzymką uczestniczyć w eucharystii wieńczącej pątniczą drogę sprawowanej na Jasnej Górze przez prymasa Polski ks. abp. Wojciecha Polaka.
Zakończył się sierpniowy okres pielgrzymowania na Jasną Górę wiernych Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Strzeleńscy pielgrzymi wędrowali do Częstochowy w pielgrzymce promienistej już po raz 40. Po raz szósty poprowadził ich ks. Daniel Leszczyński, wikariusz strzeleńskiej parafii, który zajął się też sprawami techniczno-organizacyjnymi. Do stóp Pani Jasnogórskiej wędrowały 32 osoby. Najmłodszym pielgrzymem był 9-letni Janek Jaroszewski, a najstarszym pielgrzymem była 73-letnia Stanisława Drzewiecka.
Natomiast rowerowa pielgrzymka zorganizowana była w tym roku po raz piętnasty. Uczestniczyła w niej 34-osobowa grupa cyklistów ze Strzelna i okolic. Opiekunem duchowym pielgrzymów cyklistów był po raz pierwszy wikariusz strzeleńskiej parafii ks. Marcin Modrzyński. Pielgrzymkę poprowadził niezmiennie prezes strzeleńskiego oddziału PTTK Zbigniew Domański. Najstarszym pielgrzymem cyklistą był 84-letni Zygmunt Paradowski ze Strzelna, a najmłodszym 16-letni Karol Tomaszek z Janikowa. Autokarowa pielgrzymka do Częstochowy zgromadziła pełen autokar parafian, którzy podróżowali z ks. proboszczem Janem Kwiatkowskim. Wszyscy zdrowi i szczęśliwi powrócili do Strzelna 6 sierpnia późnym wieczorem.

Proboszcz strzeleńskiej parafii ks. Jan Kwiatkowski zaprosił wszystkich pielgrzymów i ich przyjaciół na poczęstunek fot. Magdalena Lachowicz
26 sierpnia w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej chętni pielgrzymi uczestniczyli w popielgrzymkowym spotkaniu, które po wieczornej mszy św. odbyło się na klasztornym wirydarzu.
Były podziękowania, śpiew pieśni pielgrzymkowych oraz poczęstunek. Nie zabrakło wspomnień z pielgrzymkowej trasy oraz dzielenia się wrażeniami. Wszystkim pielgrzymom za wytrwałość i wiarę podziękował ks. proboszcz Jan Kwiatkowski. - Moje pielgrzymowanie piesze zakończyło się w 2009 roku, ale nie skończyło się całkiem moje pielgrzymowanie, dlatego, że równolegle od 20 lat towarzyszę takiemu dziełu, nazywa się Polsko-Niemiecka Pielgrzymka Ekumeniczna Szlakiem Ottona III. To pielgrzymowanie, to jest też jeszcze inna para kaloszy, inna bajka i inne doświadczenie, takie ekumeniczne, międzywyznaniowe, gdzie do pielgrzymowania zaprosili Polaków - Ewangelicy i to 20 lat temu rozeznawał abp. Muszyński i wtedy kierownikiem pielgrzymki na Jasną Górę i ojcem duchownym byłem ja. Chodziło wtedy oto, żebyśmy się przyjrzeli, bo przyszli do ks. arcybiskupa Luteranie, który chcieli wskrzesić drogę, którą kiedyś przetarł do Wojciecha Otton III. To jest dla mnie taki punkt odniesienia, ta pielgrzymka. Że to może być taka kanwa do budowania nowych relacji, nowego spojrzenia na bycie w Kościele (…). Dla mnie przedziwnym doświadczeniem było stanie na Jasnej Górze w tym roku i czekanie na pielgrzymów. Ostatni raz to robiłem to właśnie w 2009 roku. Nigdy potem nie pojechałem do Częstochowy na 6 sierpnia. Jak się dowiedziałem, że zostaję proboszczem w Strzelnie, to wiedziałem, że zawsze proboszcz tej parafii na wejście pielgrzymów jedzie. Zrezygnowałem z innych planów i już miałem w głowie nowy projekt, że ja muszę jechać na Jasną Górę tego dnia, a nie gdzie indziej (…). Patrząc z góry na pielgrzymów, nie tylko na naszych, ale na wszystkich, to ja na Jasnej Górze zobaczyłem, że Kościół nadal żyje, wbrew temu co ludzie mówią i to jest coś z czym ja wróciłem z Jasnej Góry. Mogą sobie wszyscy mówić co chcą, ale byśmy sami nie wieścili takich czarnych scenariuszy. Kościół jest taki, jaki ma być i pamiętajmy, że sam Pan Jezus zadbał o to by droga do jego Królestwa była wąska, a nie szeroka jak autostrada - mówił ks. proboszcz.

Nie zabrakło śpiewu pielgrzymkowych pieśni, a na koniec odśpiewania Apelu Jasnogórskiego fot. Magdalena Lachowicz
Szczególne podziękowania pielgrzymi skierowali do swoich księży przewodników, którzy stwierdzili, że to była czysta przyjemność pielgrzymować z parafianami i podkreślali, że pątnicza droga była wspaniała.
Następnie podczas wspólnego śpiewu pieśni pielgrzymkowych każdy kosztował przysmaków przygotowanych specjalnie na sobotni wieczór. Spotkanie zakończyło się odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze