Reklama

Pracownia chemiczna imienia Krystyny i Władysława Derezińskich – hołd dla nauczycieli z pasją

Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie przygotowuje się do jubileuszowych obchodów 250-lecia powstania Trzemeszeńskiej "Alma Mater". W trakcie podjętych działań społeczność szkoły podkreśla niezwykłą historię placówki, a także przypomina sylwetki osób, które tę historię współtworzyły. Jednym ze zrealizowanych planów było nadanie pracowni chemicznej imienia Krystyny i Władysława Derezińskich oraz odsłonięcie pamiątkowej tablicy upamiętniającej tych wybitnych trzemeszeńskich pedagogów.

Trzemeszeńska placówka dla wielu pokoleń zarówno trzemesznian, jak i mogilnian i okolicznych mieszkańców jest miejscem szczególnym. To w murach tej szkoły odkrywali swoje życiowe powołania, czerpali z wiedzy swoich nauczycieli, rywalizowali w sporcie, uczyli się wartości, ale też nawiązywali relacje, którym niestraszny był upływający czas, czy odległość.

W ramach rocznicowych obchodów, 17 października znajdująca się w budynku szkoły pracownia chemiczna otrzymała imię Krystyny i Władysława Derezińskich, nauczycieli którym wiele pokoleń trzemeszeńskich licealistów zawdzięcza gruntowną edukację w zakresie chemii. - To dzięki ich bezgranicznemu zaangażowaniu absolwenci LO podejmowali studia na prestiżowych kierunkach uczelni wyższych w całym kraju - mówiła główna inicjatorka przedsięwzięcia Beata Szymańska.  

Reklama

Przez całą uroczystość uczestnikom towarzyszyły portrety Krystyny i Władysława Derezińskich pędzla artysty plastyka Konrada Szarego z Parlina, absolwenta trzemeszeńskiego liceum, które na co dzień znajdują się w domu Krzysztofa Derezińskiego fot. Paweł Lachowicz

W uroczystości uczestniczyła rodzina państwa Derezińskich, władze miasta, dyrekcja, nauczyciele i uczniowie szkoły. Całość, którą prowadziły uczennice Kinga Kachniarz i Magdalena Liberkowska, rozpoczęła się w szkolnej auli, gdzie wszystkich przybyłych powitał dyrektor placówki Mariusz Pisuła, który podkreślał, że nadanie imienia pracowni, to nie tylko symboliczny gest, ale także zobowiązanie.

Reklama

Jest to moment szczególny, który nie tylko zbliża nas do przeszłości, ale i wyznacza kierunek na przyszłość. Sala chemiczna, której imię państwa Derezińskich dzisiaj nadamy, to przestrzeń, w której przez lata odbywać się będą lekcje, które mogą wpłynąć na przyszłość wielu pokoleń uczniów. Decyzja o nadaniu imienia państwa Derezińskich tej sali nie była przypadkowa. Imię, które ta sala otrzymuje, to nie tylko hołd dla osób, które zapisały się na kartach naszej historii, ale także symbol wartości, które chcemy pielęgnować w naszym Zespole Szkół. Wybór ten ma na celu przypomnieć nam wszystkim, czym jest prawdziwa edukacja - nie tylko przekazaniem wiedzy, ale i wychowywaniem ludzi, którzy będą gotowi na wyzwania współczesnego świata. Nadanie imienia, to nie tylko symboliczny gest, to zobowiązanie do tego byśmy wszyscy, którzy będziemy korzystać z tej sali starali się żyć i działać zgodnie z wartościami, które ta sala reprezentuje. To wyraz szacunku dla przeszłości, ale także zachęta do tego, byśmy nieustannie dążyli do rozwoju, zrozumienia i współpracy - mówił dyrektor Pisuła.

   

Reklama

W uroczystości oprócz najbliższej rodziny uczestniczyli: władze miasta, dyrekcja, nauczyciele i uczniowie szkoły oraz absolwenci liceum fot. Paweł Lachowicz

Główna inicjatorka i koordynatorka jubileuszowych obchodów, nauczycielka w liceum Beata Szymańska podkreślała, że szkoła przez cały obecny rok realizuje intensywny program wspominania wybitnych postaci związanych z placówką - zarówno absolwentów, jak i nauczycieli. - Przez cały rok będziemy te postaci bardzo mocno podkreślać, będziemy mówić o tym jak wielu wspaniałych absolwentów zawdzięcza wielu wspaniałym pedagogom osiągnięcie wspaniałych sukcesów - mówiła Beata Szymańska.

Reklama

Następnie przybliżyła sylwetki patronów. Wspominała między innymi, że państwo Derezińscy przyszli na świat w latach 30. XX wieku w okolicach Żnina. Oboje jako dzieci doświadczyli wojennej rzeczywistości. Ukończyli studia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i od początku lat 60. pracowali jako nauczyciele chemii w trzemeszeńskim liceum. Pani Krystyna przez pewien czas uczyła również matematyki i fizyki. Całe swoje życie zawodowe poświęcili nauczaniu, a pracownię chemiczną w szkole stworzyli od podstaw.

Reklama

Główna inicjatorka i koordynatorka jubileuszowych obchodów, nauczycielka w liceum Beata Szymańska podkreślała, że szkoła przez cały obecny rok realizuje intensywny program wspominania wybitnych postaci związanych z placówką fot. Paweł Lachowicz

Przez całą uroczystość uczestnikom towarzyszyły portrety Krystyny i Władysława Derezińskich pędzla artysty plastyka Konrada Szarego z Parlina, absolwenta trzemeszeńskiego liceum, który również uczestniczył w uroczystości. Portrety na czas uroczystości udostępnił ze swoich zbiorów syn państwa Derezińskich - Krzysztof.  

Reklama

Podczas uroczystości uczennice Magdalena Liberkowska, Agata Bartkowiak, Wiktoria Brzewińska i Milena Hołoga, zaprezentowały cztery wiersze autorstwa Władysława Derezińskiego fot. Paweł Lachowicz

Wspomnieniami o rodzicach podzielili się także ich synowie - Tadeusz i Krzysztof Derezińscy, dziękując za pamięć i uhonorowanie dorobku ich rodziców.

- Jak sięgam pamięcią z moich 60 lat życia, z mojego domu rodzinnego, z którego wyszliśmy obydwaj z Krzysiem, to myślę sobie, że w tym domu szkoła zawsze była jako pierwsza, w tym domu była zawsze chemia, jako pierwsza. Ja nie pamiętam moich rodziców nic nie robiących. Zawsze było tak, że dzisiaj zrobione klasów, były dzisiaj sprawdzane. I zawsze było tak, że oni oboje, ponieważ mieli różne historie życia, bo pochodzili z różnych rodzin, tata nie był pierwszym pokoleniem, które ukończyło studia w jego rodzinie, ale mama była pierwszym pokoleniem. Naszemu dziadkowi nie przyszło nawet głowy, żeby Krysia poszła na studia. Ale Krysia miała dar od Boga, Krysia była geniuszem, miała pamięć absolutną, pamiętała wszystko. Dyrektor liceum, które oboje ukończyli w Żninie w rożnych latach, przyjechał do mojego dziadka przekonać go, że Krysia na studia pójść powinna. I na te studia poszła, wspierały ja też starsze siostry. Nasi rodzice wiedzieli, że taką szansą, by wyjść na świat, żeby żyć pełniej i lepiej jest edukacja. Pamiętam też tłumy licealistów, które się przez nasz dom rodzinny przewijały, bo mama szczególnie miała taką misję pomagania. Jak komuś nie szło, to mama go brała na dodatkowe lekcje, oczywiście darmowe. To było dziecko ze wsi, a ona sama ze wsi pochodziła i ona wiedziała, że nauka jest takim sposobem na taka trampolinę. Ojciec też miał swoje słabości. Miał taki stopień, który nazywał się łamaniec, to było dwa na trzy z dwoma i tata mówiła na to "ślad wiadomości”. Oboje nienawidzili oszustwa, nie cierpieli ściągania, bo bardzo cenili sobie pracę. Mama jeszcze na łożu śmieci, jak doskonale wiedziała, że jej czas jest bliski, to zabijała sobie czas rozwiązując zadania chemiczne ze słynnych wzorów. My jako uczniowie, a tak się złożyło, że tradycja rodzinna polega na tym, że tata uczył Krzysia, uczył mnie, uczył też swoje obydwie synowe, bo i Danusię moją bratową i Iwonkę moją żonę. I pewnie drugą tradycją jest fakt, że mamy żony, które skończyły te same licea, co my i że szukamy tych żon w promieniu 10 kilometrów, bo między domem mamy, a taty było 10 kilometrów. Między naszym a Danki 2 kilometry, a między Iwonki a naszym 4 kilometry w linii prostej. Myślę, że rodziców cieszyły dwie rzeczy, fakt, że po ich odejściu chemia była zawsze na doskonałym poziomie i prawda była taka, że jak się szło na studia i usłyszeli nazwisko Derezińscy, to mówili, że są o tych uczniów spokojni - opowiadał Tadeusz Dereziński.

Reklama

Wspomnieniami o rodzicach podzielili się ich synowie - Tadeusz i Krzysztof Derezińscy fot. Paweł Lachowicz

Natomiast Krzysztof Dereziński w imieniu własnym i całej rodziny podziękował społeczności szkolnej, a zwłaszcza inicjatorce wydarzenia Beacie Szymańskiej za zorganizowaną uroczystość, a wszystkim obecnym za przybycie. Nie zabrakło także podziękowań złożonych przez burmistrza Trzemeszna Kacpra Lipińskiego wszystkim, którzy przyczynili się do upamiętnienia tych wyjątkowych pedagogów.

 

Pamiątkowa tablica umieszczona została nad drzwiami wejściowymi do pracowni chemicznej fot. Paweł Lachowicz

Reklama

 W programie uroczystości znalazły się także występy uczennic. Magdalena Liberkowska, Agata Bartkowiak, Wiktoria Brzewińska i Milena Hołoga, zaprezentowały cztery wiersze autorstwa Władysława Derezińskiego.

Kulminacyjnym momentem wydarzenia było odsłonięcie przez synów Krystyny i Władysława Derezińskich - Tadeusza i Krzysztofa pamiątkowej tablicy nad wejściem do sali chemicznej, która od teraz nosi imię Państwa Derezińskich. Tablicę poświęcił proboszcz trzemeszeńskiej parafii, ks. Piotr Kotowski.

Reklama

Licznie zebrani uczestniczyli w przecięciu wstęgi na pamiątkowej tablicy umieszczonej nad pracownią chemiczną i jej poświęceniu przez proboszcza trzemeszeńskiej parafii ks. Piotra Kotowskiego fot. Paweł Lachowicz

Uroczystość zakończyła się zwiedzaniem pracowni i okolicznościowej wystawy przypominającej sylwetki patronów pracowni.

Magdalena Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/10/2025 09:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości