Już wkrótce powinny się rozstrzygnąć dalsze losy trzemeszeńskiej krochmalni, największego producenta skrobi ziemniaczanej w Polsce fot. Roman Wolek
Trzemeszno, zakład, krochmalnia, nabywca, środki, spółka
Promyk nadziei dla krochmalni
Potencjalny nabywca zakładu musi poszukać środki niezbędne na zakup PPZ Trzemeszno. Wstrzymania prywatyzacji domagają się parlamentarzyści z sejmowej komisja rolnictwa i rozwoju wsi.
Dla pracowników PPZ Trzemeszno, którzy boją się, że ich fabryka zostanie sprywatyzowana przez Pepees Łomża, pojawił się cień nadziei.
Przypomnijmy, że spółka z Łomży od 9 marca prowadziła pogłębione badania Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno. Firma ta powiązana jest z Hubertem Gierowskim i Krzysztofem Borkowskim, czyli osobami, które brały udział w pierwszej próbie prywatyzacji PPZ Trzemeszno w 2002 r. Zarząd Pepees, który chce kupić trzemeszeńską krochmalnię, planuje stworzenie z PPZ Trzemeszno i Pepees Łomża holdingu o nazwie Polska Skrobia, na wzór istniejącej spółki Polski Cukier. Ostateczna decyzja dotycząca procesu prywatyzacji krochmalni ma zostać podjęta przez Radę Ministrów.
Jednak spółka z Łomży do 13 kwietnia miała złożyć ofertę zakupu udziałów PPZ Trzemeszno. Termin ten na wniosek Pepees S.A. został przesunięty do 5 czerwca. Zakup miał zostać sfinansowany z emisji akcji, ale nie zgodzili się na to akcjonariusze Pepees. Firma ta musi więc poszukać innych sposobów sfinalizowania ewentualnego zakupu krochmalni.
Dobre wieści dla przeciwników takiej prywatyzacji PPZ Trzemeszno dobiegły także z Warszawy, gdzie m.in. 9 i 10 maja obradowała sejmowa komisja rolnictwa i rozwoju wsi. 9 maja po przeprowadzonej dyskusji na temat planów dotyczących trzemeszeńskiego zakładu, poseł Zbigniew Dolata z PiS zgłosił projekt postulatu do ministra Skarbu Państwa w sprawie prywatyzacji krochmalni. Dotyczy on wstrzymania procesu prywatyzacji do czasu rozstrzygnięcia wszelkich problemów prawnych związanych ze strukturą właścicielską PPZ Trzemeszno. Podczas posiedzenia 10 maja komisja rolnictwa i rozwoju wsi uchwaliła ten postulat, więc zostanie on skierowany przez komisję do ministerstwa. Nie ma on żadnej mocy prawnej, jednak zwykle jest brany pod uwagę podczas rozpatrywania sprawy.
Już wcześniej przeciwko próbie prywatyzacji krochmalni przez Peepes Łomża opowiedziały się związki zawodowe działające na terenie zakładu i przedstawiciele Spółki Plantatorsko-Pracowniczej. Spółka ta zrzesza większość pracowników PPZ oraz rolników dostarczających ziemniaki do trzemeszeńskiej fabryki i chciała wziąć udział w prywatyzacji. W tym celu od lat gromadziła środki. Jednak Ministerstwo Skarbu Państwa stoi na stanowisku, że u podstaw podjętych działań w sprawie ewentualnej prywatyzacji leży przede wszystkim rozwiązanie sporu pomiędzy ministerstwem a konsorcjum w sprawie roszczeń wynikających z procesu prywatyzacji PPZ Trzemeszno prowadzonego w 2002 r. W praktyce oznacza to brak możliwości wzięcia udziału w prywatyzacji przez Spółkę Plantatorko-Pracowniczą.
W pozytywne załatwienie sprawy dla trzemeszeńskiej krochmalni zaangażowali się także samorządowcy. Rada Miejska w Trzemesznie 25 kwietnia wystosowała apel do Ministerstwa Skarbu Państwa o zaniechanie działań zmierzających do prywatyzacji PPZ Trzemeszno, a w szczególności o odstąpienie przez ministerstwo od planowanej sprzedaży udziałów PPZ na rzecz Pepees S.A. z Łomży.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1057 (20/2012)
Inne teksty na ten temat:
Krochmalnia sprzedana
Krochmalnia w przededniu wielkich zmian
Widmo protestów w krochmalni
Krochmalnia bliska prywatyzacji
Chcą zmieszać cukier ze skrobią
Kampania będzie dobra
Krochmalnia uratowana
Będą protestować przed ministerstwem
Jest oferta kupna krochmalni
Promyk nadziei dla krochmalni
Apelują do ministerstwa w sprawie krochmalni
Prywatyzacja krochmalni na razie zbyt ryzykowna
Dobry rok dla krochmalni i plantatorów
Krochmalnia chce, by gmina poręczyła kredyt
Prywatyzacja niepokoi producentów i załogę
Zakład wyprodukuje 80 procent limitu skrobi
Powiększyli kapitał
Nowa linia wymycia i rafinacji skrobi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze