Na takie mecze w wykonaniu piłkarzy Noteci łabiszyńscy kibice czekali od dawna. Odważna, zdecydowana i szybka gra przyniosła efekt, choć wygrana mogła być dużo bardziej okazała, gdyby nie zawodziła skuteczność pod bramką rywali z Mogilna. Goście zdobyli gole strzałami głową po stałych fragmentach gry.
Ostatni punkt łabiszynianie zdobyli 3 września, remisując w V kolejce u siebie z Pomorzaninem Toruń. Od tamtej pory, czyli w ośmiu kolejnych pojedynkach na IV-ligowych boiskach, doznali wyłącznie porażek, w tym kilku bardzo dotkliwych. Po ponad dwóch miesiącach 5 listopada nastąpiło przełamanie tej fatalnej serii w meczu z Pogonią Mogilno, która jeszcze do niedawna była w ścisłej czołówce tabeli, do której nadal niewiele jej brakuje.
![]() |
| Łabiszyńscy obrońcy Miłosz Orzechowski (nr 23) i Mateusz Roczyński (nr 4) byli bardzo czujni fot. Bartosz Woźniak |
Goście zresztą zaczęli sobotnie spotkanie znakomicie. W 3 minucie wywalczyli rzut wolny w okolicach narożnika pola karnego, po którego wykonaniu do dośrodkowanej piłki najwyżej wyskoczył Błażej Duszyński i strzałem głową pokonał bramkarza Jakuba Bagińskiego. Łabiszynianie nie załamali się z tego powodu, z każdą minutą rozkręcali się coraz mocniej. Bardzo aktywni byli ofensywni zawodnicy. W jednaj z akcji Patryk Wiśniewski ograł rywala na środku boiska, dograł piłkę do Piotra Ziółkowskiego, który znalazł się w dogodnej sytuacji w polu karnym, lecz naciskany przez obrońcę nieczysto trafił w piłkę i strzelił niecelnie. Mogilnianie też nie zamierzali bronić wyniku, ale ich akcje rzadko kończyły się strzałami, a gdy już uderzył z 25 metrów Antoni Krajnyk, to nie trafił w bramkę.
![]() |
| Patryk Wiśniewski (z prawej) był bardzo aktywny przez cały mecz, zabrakło tylko gola fot. Bartosz Woźniak |
Za to w 16 minucie był już remis, kiedy szarżujący środkiem boiska Oskar Raczkowski prostopadłym podaniem uruchomił Piotra Ziółkowskiego, a ten w sytuacji sam na sam trafił do siatki obok wybiegającego bramkarza Pogoni - Pawła Mrozińskiego. Łabiszynianie na tym nie poprzestawali, a ich szybkie kontry były coraz groźniejsze, w czym pomagała niefrasobliwość mogileńskiej defensywy.
![]() |
| Piotr Ziółkowski drugiego gola zdobył, strzelając do pustej bramki fot. Bartosz Woźniak |
W 22 min długim podaniem akcję zapoczątkował Michał Sznajdrowski, który z własnej połowy przerzucił piłkę do Patryka Wiśniewskiego. Skrzydłowy Noteci w bocznej strefie pola karnego oszukał obrońców Pogoni i w taki sposób zagrał do niepilnowanego Piotra Ziółkowskiego, że temu wystarczyło tylko dopełnić formalności i skierować piłkę z kilku metrów do pustej bramki. W odpowiedzi ze strony Pogoni z dystansu po ziemi uderzył Antoni Krajnyk, lecz piłka przeleciała obok słupka. W kolejnych minutach dwie groźne kontry znów przeprowadzili łabiszynianie, po których Maksymilian Tews dwukrotnie znalazł się przed szansą w polu karnym, ale nie zakończył akcji ani strzałem, ani podaniem. W ostatnich minutach pierwszej połowy mecz toczył się głównie w środku boiska, bez akcji zakończonych strzałem. Mogilnianie wypracowali wprawdzie kilka stałych fragmentów gry, ale natrafili na skuteczny mur defensywy Noteci i do przerwy było 2:1.
![]() |
| Oskar Raczkowski (nr 7) znakomicie kierował grą Noteci w środku boiska fot. Bartosz Woźniak |
Od początku drugiej połowy inicjatywę w grze przejęli goście. Sygnał do ataku dał Piotr Mroziński, który uwolnił się spod opieki obrońcy, ale jego strzał zza pola karnego był niecelny. Groźniejsze były kontry łabiszynian. Po jednej z nich bliski szczęścia był Oskar Zieleśkiewicz, jednak po jego lekkim strzale piłkę sprzed bramki zdołał wybić Maciej Kopiński. W 55 minucie było już 3:1, kiedy po niefortunnej interwencji mogileńskiego bramkarza Pawła Mrozińskiego poza polem karnym, do piłki doszedł Piotr Ziółkowski i z około 45 metrów strzelił celnie lobem do opuszczonej bramki.
![]() |
| W drugiej połowie na boisku zrobiło się dość nerwowo fot. Bartosz Woźniak |
Kilka minut później Noteć powinna podwyższyć wynik, jednak będący sam na sam z bramkarzem Patryk Wiśniewski trafił w słupek. Kolejna kontra łabiszynian przyniosła podobny efekt, kiedy Piotr Ziółkowski, mając przed sobą tylko bramkarza, podawał jeszcze do Patryka Wiśniewskiego, a ten naciskany przez obrońcę nie wykończył akcji. Niewykorzystane okazje zemściły się w 71 minucie, kiedy piłkarze Pogoni po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową Adama Kozłowskiego doprowadzili do wyniku 3:2. Od tego momentu gra stała się bardziej nerwowa, a sędzia musiał temperować zapędy piłkarzy obu drużyn żółtymi kartkami. Tymczasem napór gości był coraz większy. Idealna okazja do wyrównania wyniku nadarzyła się po rzucie wolnym, kiedy po silnym strzale piłkę przed siebie odbił bramkarz Jakub Bagiński, a dochodzący do niej Marcin Kaliski strzelił z 5 metrów nad poprzeczką.
![]() |
| Marcin Kaliski marnuje idealną okazję do wyrównania wyniku fot. Bartosz Woźniak |
Okazję na remis miał jeszcze Wiktor Mrówczyński, który wygrał pojedynek powietrzny z obrońcą Noteci, lecz strzelił głową obok słupka. W ostatnich minutach trwało oblężenie łabiszyńskiej bramki, ale poza kilkoma zamieszaniami w polu karnym nic się już więcej nie wydarzyło i ze zdobycia kompletu punktów mogli cieszyć się łabiszynianie, którzy przełamali fatalną serię porażek. Warto podkreślić, iż w ostatnich dwóch meczach 5 goli zdobył wracający do znakomitej formy Piotr Ziółkowski. Zwycięstwo nad silnym rywalem przywróciło w Łabiszynie nadzieję na skuteczną walkę o utrzymanie w IV lidze.
![]() |
| Remigiusz Wisz (nr 8) i Michał Sznajdrowski (z lewej) w ostatnich minutach skutecznie powstrzymywali ataki piłkarzy Pogoni fot. Bartosz Woźniak |
Noteć Łabiszyn - Pogoń Mogilno 3:2 (2:1), bramki: Piotr Ziółkowski 3 (16, 22 i 55 min) oraz Błażej Duszyński (3 min), Adam Kozłowski (71 min); Noteć: Jakub Bagiński, Remigiusz Wisz, Mateusz Roczyński, Kamil Skonieczka, Miłosz Orzechowski, Michał Sznajdrowski, Oskar Raczkowski, Piotr Wnuk, Maksymilian Tews, Patryk Wiśniewski, Piotr Ziółkowski, trener: Jakub Grzelczak, kierownik drużyny: Krzysztof Piela; Pogoń: Paweł Mroziński, Błażej Duszyński, Antoni Krajnyk, Marcin Kaliski, Bartłomiej Delekta, Maciej Kopiński, Krzysztof Chojnacki, Filip Jagielski, Piotr Mroziński, Mateusz Rościszewski, Wiktor Mrówczyński, trener: Robert Łuczak, II trener: Karol Kaźmierczak, kierownicy drużyny: Mariusz Ostrowski, Leszek Michałowski.
Bartosz Woźniak, 5 XI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze