Mieszkaniec Przyjezierza (gm. Jeziora Wielkie) podczas spaceru na terenie ośrodka znalazł rekordowego prawdziwka - ważył (przed ususzeniem) ponad pół kilo: 65 dekagramów.
Wrzesień tego roku nie rozpieszcza fanów grzybobrania. Wchodząc do lasu potrzeba łutu szczęścia, żeby znaleźć grzyby. Leśnicy powiedzieli nam, że grzybnia w lesie jest po prostu wypalona przez słońce i brak opadów, więc grzybów w tegorocznym jesiennym sezonie może być bardzo mało. Dodali, że potrzeba sporo deszczu, by grzybnia się odrodziła. Zawiedzeni w związku z tym są ci, którzy w weekend przyjechali na teren przyjezierskich lasów, by uzbierać choć trochę grzybów. Niestety wracali z pustymi koszykami, czy wiaderkami.
Jednak doświadczeni grzybiarze twierdzą, że trzeba znać miejsca, gdzie grzyby rosną. Niebywałe szczęście miał Robert Chodań z Przyjezierza, który podczas sobotniego spaceru na skrzyżowaniu ulic Brzozowej ze Świerkową w Przyjezierzu, niedaleko krzyża znalazł okazałego prawdziwka. Po zmierzeniu okazało się, że grzyb miał średnicę 20 cm, jego obwód mierzył 62 cm i ważył 65 dag. Oprócz okazałego prawdziwka pan Robert znalazł też kilka mniejszych borowików szlachetnych. Prawdziwek został pocięty i trafił do suszarki, gdzie zajął wszystkie cztery jej piętra. Po wysuszeniu posłuży jako dodatek na wigilijną kolację do ugotowania zupy grzybowej i kapusty z grzybami.
Paweł Lachowicz, 11 IX 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze