3 kwietnia w ramach cyklu spotkań "Literackie podróże", w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Strzelnie odbyło się spotkanie autorskie z Michałem Matyjasikiem, autorem książki "Kujawy na kole". Była to wyjątkowa okazja, by posłuchać opowieści o rowerowych wyprawach po malowniczych zakątkach Kujaw.
Michał Matyjasik urodził się w Strzelnie. Mieszka w Inowrocławiu. Jest pasjonatem historii, regionalistą, pedagogiem. Podczas czwartkowego spotkania w strzeleńskiej książnicy zabrał uczestników w fascynującą podróż po zakątkach Kujaw, które odwiedził podczas swoich rowerowych wypraw. Ich owocem była napisana przez niego książka Kujawy na kole.

Gościem spotkania był pasjonat historii, regionalista, pedagog Michał Matyjasik fot. Magdalena Lachowicz
Książka dotyka historii, ale nie jest książką historyczną. Na ponad 190 stronicach, siedmiu rozdziałach publikacji znajduje się ponad 40 zdjęć oraz stare mapy. - W książce jeżdżę na rowerze, doświadczam rozmaitych niewygód i wesołych przygód. No to wio! Mknę śladem dziewiętnastowiecznych dróg albo pcham rower przez zapuszczone średniowieczne trakty. Czasami wystraszyły mnie psy, czasami pogoniły komary. Gadałem z kamieniami i odpoczywałem sobie w cieniu zaginionych wsi. Byłem w Inowrocławiu, Mątwach, Pakości, Janikowie, Strzelnie, Kruszwicy, Warzymowie, Ostrówku, Miradzu, Kwieciszewie, Węgrzynowie (chyba), u Mnicha, w Karczemce, w Zazdrości, Sadowie i wszędzie tam, gdzie zagnała mnie przygoda - opowiadał Michał Matyjasik.

Spotkanie odbyło się przy kawie i słodkościach fot. Magdalena Lachowicz
Podczas wytyczania tras swoich rowerowych eskapad pan Michał korzystał z XIX-wiecznych pruskich map i średniowiecznych traktów, odkrywając niezwykłe miejsca, których historia i przyroda doskonale ze sobą współgrają. Książka jest jego relacją z siedmiu wycieczek rowerowych po Kujawach. Zdjęcia zamieszczone w książce wykonywał starym analogowym aparatem fotograficznym na filmy 12-klatkowe.

Okładka prezentowanej podczas spotkania książki fot. Magdalena Lachowicz
Jego książka jest formą pamiętnika z podróży uzupełnionego obszernymi informacjami historycznymi i cytatami z literatury. -Mam rower. Jest czarny z czerwonymi sakwami. Nazwałem go "Nestor". Głośno klekocze, ale jest niezawodny. Posiadam także gruby notes, ostry ołówek i staroświecki aparat fotograficzny. Do aparatu wkładam film, który pomieści dwanaście nieostrych zdjęć. W siwiejącej głowie trzymam spore zasoby ciekawości. No właśnie. Z wiekiem ciekawość powinna ustępować rozsądkowi. U mnie proces ten następuje odwrotnie. Wreszcie pewnego dnia, rzuciłem wszystko w kąt. Pozbyłem się niepotrzebnej elektroniki, osiodłałem "Nestora" i ruszyłem na wycieczkę dookoła komina. Nawigowałem, korzystając z dziewiętnastowiecznych map. I nagle Kujawy, kraina, którą wydawało mi się, że znam dosyć dobrze, pokazała się z zupełnie innej strony. Odkryłem średniowieczne drogi, stare karczmy, zagubione wsie i wyschnięte rzeki. W sakwach upychałem coraz więcej notatek, zdjęć i książek. Wszystkie miejsca, które odwiedziłem, zostały opisane przez pokolenia badaczy. I co z tego? Z frajdą wyważałem otwarte, chociaż pokryte kurzem i pajęczyną drzwi. Ile zobaczyłem, tyle spisałem. W trakcie kronikarskiej roboty okazało się, że muszę wrócić do wcześniej odwiedzonych miejsc. Coś poprawić, albo zweryfikować w terenie - napisał we wstępie swojej książki Michał Matyjasik. Jej rozdziały można czytać w dowolnie wybranej kolejności. Żeby uniknąć nadmiernych powtórzeń, na marginesie pojawia się czasami rączka, która wskazuje, gdzie warto rzucić okiem.

Na podstawie XVIII i XIX wiecznych pruskich map Michał Matyjasik wytyczał swoje rowerowe trasy fot. Magdalena Lachowicz
Podczas spotkania w przygotowanej prezentacji multimedialnej autor pokazywał skany XVIII- i XIX-wiecznych pruskich map, które obrazowały to, jak wyglądał i jak zmieniał się kujawski krajobraz. Podczas prezentacji odpowiadał na pytania zadawane przez uczestników spotkania.

Za ciekawą prelekcję Michałowi Matyjasikowi dziękuje dyrektorka strzeleńskiej biblioteki Natalia Mikołajczak fot. Magdalena Lachowicz
Organizatorami spotkania byli Miejska Biblioteka Publiczna w Strzelnie, PTTK oraz TMMS. Za ciekawą prelekcje panu Michałowi podziękowali dyrektorka biblioteki Natalia Mikołajczak, prezes PTTK Zbigniew Domański i prezes TMMS Mikołaj Kulpa.

Za ciekawą prelekcję Michałowi Matyjasikowi dziękuje prezes PTTK Zbigniew Domański fot. Magdalena Lachowicz
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze