Aromatyczna szynka, biała kiełbasa, sałatka jarzynowa z majonezem i kaloryczne wypieki: przepyszny sernik, babka i kajmakowy mazurek. To tylko kilka świątecznych potraw, które kusząc z wielkanocnego stołu w nadmiarze trafiły do naszych żołądków. Jeżeli pokusa była zbyt silna i nie mogliśmy oprzeć się wyjątkowym, świątecznym smakom, a dziś cierpimy z powodu przejedzenia - już teraz warto wprowadzić w życie porady dietetyczki. Przypominamy rozmowę z Agnieszką Piechocką.
Bardzo często chwile kulinarnego zapomnienia wystawiają nasz układ trawienny na ciężką próbę. Poświąteczna zgaga, wzdęcia, uczucie pełności, ospałość, a nawet ból brzucha i nudności to niejednokrotnie odczuwalny efekt walki organizmu ze zbyt dużą ilością jedzenia, które nie łatwo strawić. Podczas świat jemy za dużo i zbyt często, nie robimy odpowiednich przerw między posiłkami, podjadamy, pijemy też duże ilości płynów do posiłków, a to zaburza trawienie. O to czy nasze świąteczne zachowania przełożą się również na dodatkowe kilogramy pytamy dietetyczkę i doradczynię żywieniową Agnieszkę Piechocką (absolwentkę Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Bydgoskiej Szkoły Wyższej, z wykształcenia dyplomowaną dietetyk i magister chemii, a z zamiłowania propagatorkę zdrowego stylu życia i dobrych nawyków żywieniowych) z "To Tu Poradnia Bliska Tobie" w Żninie.
- Myślę, ze każdy kojarzy to uczucie, kiedy dzień po „kulinarnym świętowaniu” wchodzi na wagę a tam 1, 2, 3 lub nawet 4 kg więcej. Czy to na pewno jest tłuszcz? Otóż nie do końca, nie jesteśmy w stanie przytyć czyli wyprodukować takiej ilości tkanki tłuszczowej przez jeden dzień. Czym są więc nadmierne kilogramy? Często jest to woda, której to nadmiar gromadzony jest w naszym organizmie dlatego, że zjedliśmy zbyt dużo słonych potraw lub produktów bogatych w węglowodany. Czy to znaczy, że możemy jeść bez opamiętania. Niestety nie. Żeby przytyć jeden kilogram trzeba przyswoić ok. 7000 kcal. Gdyby przeliczyć to na konkretne produkty spożywcze, musielibyśmy zjeść: 2 kg tortu lub 3 kg karpia. W ciągu dnia jest to praktycznie niemożliwe. Jeśli jednak rozłożymy te 7000 kcal na kilka dni – to wizja przytycia 1 kg jest już bardzo prawdopodobna. Warto wziąć też pod uwagę alkohol – to też dodatkowe kalorie - wyjaśnia Agnieszka Piechocka.
Dietetyczka radzi, aby mimo wszystko nie być w stosunku do siebie zbyt krytycznym i nie obwiniać się za nadprogramowe kalorie, którymi uraczyliśmy się podczas świąt celebrowanych w gronie najbliższych. Jak mówi - jest jeszcze ponad 350 dni na wdrożenie w życie zbilansowanego i zrównoważonego jadłospisu.
Co więc możemy zrobić tuż po świętach, żeby poprawić swoją kondycję i zatroszczyć się o układ trawienny? - Powinniśmy zadbać o regularną aktywność fizyczną, spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu biegając, spacerując, wychodząc z psem, czy chodząc na pieszo do pracy. Ważne jest też uregulowanie rytmu dobowego, wysypianie się, ograniczenie ilości czasu spędzoną przed telefonem i komputerem - podkreśla dietetyczka.
Kolejnym krokiem do zdrowia będzie też wykluczenie z diety cukru i słodyczy i zamiana ich na zdrowe oraz jak najmniej przetworzone produkty. W naszym menu powinny też królować warzywa - szczególnie kiszonki, właściwa ilość dobrego białka, zdrowych tłuszczów i dobrych węglowodanów, a także odpowiednia ilość wody.
Ruch w dużych ilościach powinien nam towarzyszyć nie tylko po świętach, ale każdego dnia - to najbardziej sprawdzona recepta na zdrowie i doskonałe samopoczucie. Planując swoją aktywność należy jednak wziąć pod uwagę wiek i indywidualne możliwości fizyczne oraz wytrzymałościowe. - Często sprawdza się powiedzenie „co za dużo to nie zdrowo” i nie dotyczy ono tylko diety. Nasze postanowienia noworoczne obfitują w plany dotyczące poprawy naszej aktywności, niestety z motywacją bywa już trochę gorzej. Zamiast więc planować i obiecywać sobie codzienne treningi, zaplanujmy najpierw regularne spacery. Badania potwierdzają, że codzienne pokonywanie 5 km czyli około 10.000 kroków, obniża ciśnienie krwi, wyrównuje poziom glukozy, zmniejsza stres, dotlenia organizm a nawet poprawia funkcje intelektualne - zachęca Agnieszka Piechocka.
Justyna Kulpińska, 5 IV 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze