Reklama

PKP rozbiera torowisko nieczynnej linii kolejowej na odcinku Jeziorki-Strzelno

Trwa fizyczna likwidacja linii nr 231 na odcinku Kruszwica-Mogilno. Prace obejmują usuwanie samosiewów z ławy toru oraz demontaż elementów stalowych (szyn). Następnie usunięte zostaną podkłady, a teren zostanie uporządkowany. Decyzją konserwatora tłuczeń pozostanie na swoim miejscu. Rozbiórce nie podlegają obiekty inżynieryjne (mosty) znajdujące się na tej trasie kolejowej. Największy z nich most w Kunowie, zostanie zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Na chwilę obecną PKP nie ma planów dotyczących odbudowy toru i wznowienia na tej linii ruchu kolejowego.

Obecnie linia kolejowa nr 231 Kruszwica-Strzelno-Mogilno, rozbierana jest na odcinku w okolicach Czerniaka (gm. Mogilno) i Jeziorek (gm. Strzelno). PKP już we wrześniu ubiegłego roku ogłosiła przetarg na demontaż nawierzchni i uprzątnięcie terenu torowiska. Przetarg obejmował sprzedaż posiadanego złomu pochodzącego z demontażu torów głównych linii kolejowej nr 231 Inowrocław Rąbinek-Mogilno od 12,4 km (Kruszwica) do 55,33 km (Mogilno). Dodatkowo obejmował demontaż torów głównych dodatkowych w stacji Strzelno o długości 0,627 km oraz torów bocznych stacyjnych i rozjazdów zlokalizowanych na stacjach kolejowych: Gopło (gm. Jeziora Wielkie), Wronowy, Strzelno i Bronisław (gm. Strzelno) o długości 3,846 km plus 10 rozjazdów o długości 0,281 km.

Reklama

Na zdjęciu wyłoniona w drodze przetargu firma rozbiera torowisko na odcinku Jeziorki - Strzelno fot. Magdalena Lachowicz

Wynika z tego, że nadszedł definitywny koniec linii kolejowej nr 231 na odcinku Kruszwica-Mogilno. Szlak fizycznie w wielu miejscach jest rozkradziony, a to co pozostało nadaje się tylko na złom. Wielu mieszkańców gminy Strzelno z sentymentem wspomina jeżdżącego kiedyś po tych torach strzelniaka. Jednak w przypadku ewentualnej reaktywacji tego kolejowego szlaku PKP musiałby i tak położyć cały nowy tor i dokonać kapitalnych remontów obiektów inżynieryjnych na tej trasie (mosty).

Reklama

Przypomnijmy, że linia kolejowa nr 231 Inowrocław Rąbinek-Mogilno na odcinku Kruszwica-Strzelno-Mogilno formalnie zlikwidowana jest od przeszło 20 lat, a ruch pasażerski zawieszono tam jeszcze w ubiegłym wieku, w 1997 r. Dokładnie zlikwidowana została decyzją ministra infrastruktury z 26 kwietnia 2004 r. Mimo rozbiórki torów i podkładów, własności nie zmienią grunty, na których leży infrastruktura, co pozwoli na ewentualne odtworzenie linii w przyszłości. Linia posiada status zlikwidowanej, bowiem wydane zostały w tym względzie niezbędne decyzje likwidacyjne. Jednak zlikwidowana linia kolejowa nr 231 w km od 12,4 do km 55,33 nadal widnieje na stanie ewidencyjnym PKP SA.

DLACZEGO ROZBIERAJĄ?

Reklama

Co jest powodem rozbiórki linii kolejowej, pomimo jej fizycznej likwidacji - spytaliśmy rzecznika prasowego PKP S.A. W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy czytamy, że w ostatnich latach PKP podejmowały próby zagospodarowania nieczynnych linii, natomiast nie udało się sfinalizować współpracy z podmiotami zewnętrznymi. Powodem jest brak chęci przejęcia linii na cele transportowe przez samorządy oraz brak zainteresowania ze strony organizacji hobbystycznych, aby zawrzeć umowę na korzystanie z linii. - W związku z rozkradaniem elementów stalowych, przede wszystkim starych szyn, podjęta została decyzja o demontażu ramy toru - odpowiedział nam rzecznik prasowy PKP S.A. Michał Stilger. Przy okazji zaznaczył, że PKP rozbiera tylko pozostałości szyn i podkładów, natomiast grunty, na których się znajdują nadal pozostają własnością spółki PKP SA. Ma to pozwolić na ewentualne przywrócenie połączeń na tym odcinku linii kolejowej. Rzecznik PKP SA podkreśla, że w przypadku ewentualnego przywrócenia połączeń kolejowych torowisko łącznie z podkładami i tak musiałoby zostać zdemontowane ze względu na stan techniczny. W przypadku wznowienia połączeń konieczne będzie położenie nowej infrastruktury.

- PKP zawarły umowę z wyłonionym w przetargu wykonawcą, firmą zewnętrzną, która obecnie prowadzi likwidację starej nawierzchni (szyn, podkładów), natomiast zostanie zachowana rezerwa terenowa. Zachowane zostaną także obiekty inżynieryjne takie jak mosty, czy wiadukty. Dodatkowo na wniosek zarządców dróg wykonane zostaną też prace naprawcze na przejazdach kolejowo-drogowych. Jesteśmy także w kontakcie z lokalnymi organizacjami skupiającymi miłośników kolei i mamy możliwość przekazywania części elementów dawnej infrastruktury na przykład na cele muzealne - odpowiedział nam rzecznik prasowy PKP S.A. Michał Stilger.

Reklama

ODCINEK WOJSKOWY LINII POZOSTAŁ

Co ciekawe, odcinek linii nr 231 zwany wojskowym wciąż działa. Jest to fragment linii na odcinku łączącym Kruszwicę ze stacją Inowrocław Rąbinek. Ten odcinek jest czynny tylko dla ruchu towarowego, głównie na potrzeby wojska i znajduje się w zarządzie PKP PLK. Resort obrony planował rewitalizację tej linii, ale jakiś czas temu zaniechano tych działań. Jednak zdaniem Ministerstwa Infrastruktury, spółka nie planuje likwidacji tego fragmentu linii nr 231.

Na zdjęciu wyłoniona w drodze przetargu firma rozbiera torowisko na odcinku Jeziorki - Strzelno fot. Magdalena Lachowicz

Reklama

SAMORZĄDY CHCĄ NA TOROWISKU ŚCIEŻKI ROWEROWEJ

Burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński powiedział nam, że gmina Strzelno cały czas zainteresowana jest utworzeniem w miejscu likwidowanego torowiska ścieżki rowerowej. Te starania trwają już od wielu lat. Przypomnijmy, że 13 lipca 2021 r. w Strzelnie podpisany został list intencyjny w sprawie działań samorządów na rzecz przejęcia terenu nieczynnej linii kolejowej nr 231 o długości 43 km łączącej Mogilno z Kruszwicą.

Wspólne przejęcie linii nr 231 miałoby pozwolić połączyć trzy gminy w powiecie mogileńskim oraz gminę Kruszwica w powiecie inowrocławskim i stworzyć w przyszłości ścieżki pieszo-rowerowe. Przejmując tereny po byłej linii kolejowej i stworzenie w tym miejscu ścieżki pieszo-rowerowej poprawiłoby bezpieczeństwo mieszkańców Młynów, Wronowych, Polanowic, Golejewa, Gopła, Jeziorek, Kunowa, Kwieciszewa oraz turystów przemierzających te okolice. Podczas spotkania podkreślano, że inicjatywa przyczyni się niewątpliwie do rozwoju turystycznego i kulturalnego regionów oraz ich promocji.

Reklama

Sygnatariuszami listu byli ówczesny starosta mogileński Bartosz Nowacki, starosta inowrocławski Wiesława Pawłowska, ówczesny burmistrz Mogilna Leszek Duszyński, burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński, wójt Jezior Wielkich Dariusz Ciesielczyk i ówczesny burmistrz Kruszwicy Dariusz Witczak. W związku z tym, że w cały proces chciano również włączyć senatorów i posłów z województwa kujawsko-pomorskiego list intencyjny podpisała także posłanka na Sejm RP Magdalena Łośko, dzięki której podpisany list intencyjny jeszcze tego samego dnia trafił do ministerstwa oraz wysłany został do władz PKP. Miało być to zaczątkiem przekazania linii kolejowej dla włodarzy poszczególnych gmin. Pozytywna wola samorządów miała pozwolić na stworzenie w przyszłości ścieżki pieszo-rowerowej o długości około 43 km. Planowane wybudowanie ścieżki pieszo-rowerowej miało się odbyć z projektu Rządowego Fundusz Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych, który miał na celu zwiększenie skali inwestycji publicznych przez bezzwrotne dofinansowanie w 95% inwestycji realizowanych przez Jednostki Samorządu Terytorialnego.

Jednak już wtedy Ministerstwo Infrastruktury oraz PKP nie były zainteresowane propozycją samorządów. Resort proponował bowiem samorządom zaangażowanie w odbudowę drogi kolejowej, PKP - przekazanie gruntów jedynie w formie użyczenia. Obecnie, gdy linia kolejowa na terenie gminy Strzelno jest w faktycznej rozbiórce, burmistrz Chudziński ponownie udał się w sprawie budowy ścieżki rowerowej na tym terenie do ministerstwa w Warszawie. Jednak jak nas poinformował szanse są marne.

Reklama

Na zdjęciu wyłoniona w drodze przetargu firma rozbiera torowisko na odcinku Jeziorki - Strzelno fot. Magdalena Lachowicz

ZACHOWANIE CIĄGŁOŚCI GRUNTÓW JAKO REZERWY

Rzecznik prasowy PKP S.A. Michał Stilger odnośnie ewentualnego utworzenia w miejscu rozbieranego torowiska ścieżki rowerowej odpowiedział: - Aktywnie współpracujemy z samorządami w kwestii zagospodarowywania terenów po zlikwidowanych liniach kolejowych na drogi rowerowe, jednak trzeba podkreślić, że część z takich linii objęta jest przez Ministerstwo Infrastruktury oraz PKP Polskie Linie Kolejowe decyzjami o zachowaniu ciągłości gruntów jako rezerwy pod ew. przyszłe inwestycje. Nawet w przypadku braku możliwości przekazania samorządowi terenów po zlikwidowanej linii kolejowej są możliwości stworzenia drogi rowerowej. Jeśli samorząd chciałby wybudować taką infrastrukturę, konieczne jest uzyskanie wymaganych zgód. Po ich uzyskaniu istnieje możliwość wybudowania ścieżki, np. po zwarciu z PKP S.A. stosowanej umowy pozwalającej na korzystanie z gruntu - odpowiedział nam Michał Stilger.

Reklama

Magdalena Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/04/2025 18:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości