We wtorek rano 5 lipca, rozpoczęła się eksmisja uciążliwej lokatorki z bloku socjalnego przy ul. Mieszka I w Trzemesznie. 51-letnia kobieta była utrapieniem dla okolicznych mieszkańców, którzy wcześniej interweniowali w tej sprawie w różnych instytucjach.
Lokatorka, mieszkała na parterze budynku, w części administrowanej przez Trzemeszeńską Spółdzielnię Mieszkaniową. Wprowadziła się do tego mieszkania o powierzchni 23 m kw., gdy zajmował je starszy mężczyzna. Żyła z nim w konkubinacie. Gdy mężczyzna zmarł kilka lat temu, jego partnerka pozostała w tym mieszkaniu nielegalnie sama.
51-latka od wielu lat nadużywa alkoholu. Nie płaciła żadnych należności za mieszkanie. Codziennie widywana była na terenie osiedla w stanie upojenia alkoholowego. Czasami zasypiała w takim stanie w miejscach publicznych, np. na chodniku, ławce przy bloku, czy też klatce schodowej. Sąsiedzi opowiadali także, iż często była wobec nich agresywna i wulgarna. Takie zachowania widziały mieszkające w pobliżu dzieci.
Sąsiedzi 51-latki skarżyli się także, że w zajmowanym przez nią mieszkaniu bywały w ciągu dnia i nocy różni jej znajomi, którzy spożywają alkohol, w tym denaturat, zachowują się głośno, budząc innych lokatorów oraz załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne na klatce schodowej i w pobliżu bloku. Wskazywali również na brud i stęchliznę w jej mieszkaniu i wydobywający się stamtąd intensywny, przykry zapach.
![]() |
| Firma zajmująca się przeprowadzkami, nie miała zbyt dużo sprzętu i wyposażenia do zabrania fot. Roman Wolek |
Spółdzielnia przeprowadziła całą procedurę eksmisyjną, która była jednak początkowo nieskuteczna ze względu na to, że w czasie pandemii nikogo z mieszkania nie można było eksmitować. Obecnie przepisy te już nie obowiązują.
Dzisiejsza eksmisja, we wtorek 5 lipca prowadzona była w obecności prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Krzysztofa Kiliana, komornika oraz trzemeszeńskich policjantów. 51-latka będzie eksmitowana do hoteliku socjalnego w Jastrzębowie (gm. Trzemeszno).
Eksmisji przyglądali się sąsiedzi. Jak nam powiedzieli, z jednej strony czują wielką ulgę, bo będą mogli żyć teraz spokojniej. Z drugiej jednak strony, żal im eksmitowanej kobiety, jako człowieka, który tak bardzo się stoczył przez alkohol.
Roman Wolek, 5 VII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze