W ostatnim czasie wiele osób dostaje SMS, w którym jest zawarta informacja o 10-dniowej kwarantannie. W wiadomości pojawia się również odnośnik - pod żadnym pozorem nie należy go otwierać.
Jak informuje Tadeusz Kosiara, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny i Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Żninie, wiadomość o takiej treści nie jest wysłana przez pracowników sanepidu, a przez kogoś, kto chce wyłudzić dane osobowe. - Gdy skierujemy kogoś na kwarantannę z powodu COVID-19, to najpierw rozmawiamy z domownikami tej osoby zakażonej. Informujemy o tym telefonicznie, ewentualnie potwierdzamy to e-mailem z naszą domeną w nazwie lub z telefonu alarmowego, ale nie wysyłamy żadnych linków, które kierują do jakiejś strony.
Fałszywe wiadomości to przykład tzw. phishingu (nazwa wzięła się od brzmiącego podobnie angielskiego słowa fishing, oznaczającego łowienie ryb), czyli oszustwa polegającego na tworzeniu podobnych do prawdziwych stron celem wyłudzania wrażliwych informacji. Odnośnik z wiadomości, utworzony w jednym z serwisów do skracania linków (aby uniknąć zdemaskowania podstępu już na samym wstępie - o czym za chwilę), prowadził do strony kwarantanadomowa.pl (pisownia oryginalna). W chwili redagowania artykułu większość popularnych przeglądarek blokuje użytkownikowi dostęp do powyższej witryny - została ona już oznaczona jako niebezpieczna.
Na oszustwa tego typu najbardziej narażone są osoby starsze, nieobyte z nowoczesną technologią komunikacyjną. Bycie w grupie ryzyka i troska o najbliższych dodatkowo potęgują ryzyko wejścia na niebezpieczne strony internetowe.
Angelika Uścińska, 24 IX 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze