Po tym, jak w środę, 14 czerwca Piotr Cieślik przegrał konkurs na dyrektora Zespołu Szkół - w Strzelnie zawrzało. Uczniowie, rodzice i absolwenci szkoły zbierają podpisy pod petycją do starosty mogileńskiego o to, by Piotr Cieślik pozostał na stanowisku dyrektora. Były wicestarosta, radny powiatowy Marian Mikołajczak jest przekonany, że konkurs był ustawiony. Starosta Tomasz Krzesiński zdecydowanie temu zaprzecza. - Niech dalej nie brną, bo jeżeli będą brnęli, to protokół, w którym jest wszystko napisane na czym pan dyrektor poległ może zostać ujawniony, a tego chyba by nie chcieli - dodał starosta Krzesiński.
PRZEGRAŁ KONKURS NA DYREKTORA ZESPOŁU SZKÓŁ
W minioną środę, 14 czerwca odbył się konkurs na dyrektora Zespołu Szkół w Strzelnie. Do konkursu stanął tylko obecny dyrektor szkoły Piotr Cieślik. Komisja powołana przez Zarząd Powiatu składała się z 12 członków. By wygrać konkurs Piotr Cieślik musiał otrzymać 7 głosów.
Z naszych informacji wynika, że 6 zagłosowało za Piotrem Cieślikiem, 5 członków komisji było przeciwnych kandydaturze, a 1 osoba wstrzymała się od głosu. - Głosowanie było tajne. Kandydat nie uzyskał bezwzględnej większości głosów, co w wypadku dwunastoosobowej komisji stanowi 7 osób. Niestety, nie uzyskał takiej liczby głosów za i nie może zostać dyrektorem szkoły. Konkurs został po prostu nierozstrzygnięty - mówił nam dyrektor Powiatowego Centrum Oświatowego Mariusz Pisuła.
ZARZĄD POWIATU WSKAŻE INNĄ OSOBĘ
Przypomnijmy, że starosta Tomasz Krzesiński, spytany przez nas kto pokieruje placówką od 1 września odpowiedział, że Zarząd Powiatu będzie dyskutował nad ewentualnym powierzeniem obowiązków dyrektora ZS innej osobie. W związku z tym, że upływa właśnie 5-letnia kadencja pana Piotra, na którą został powołany na stanowisku dyrektora, będzie pełnił swoje obowiązki do 31 sierpnia.
W STRZELNIE WRZE
Tymczasem, gdy Strzelno obiegła wiadomość o przegranym przez Piotra Cieślika konkursie zawrzało. Rodzice i uczniowie strzeleńskiego Zespołu Szkół nie mogą pogodzić się z werdyktem i za przegraną dyrektora obwiniają wyłącznie Zarząd Powiatu Mogileńskiego.
W mnogości wpisów na portalach społecznościowych pojawia się często stwierdzenie, że powiat odwołał dyrektora Cieślika. W tym momencie należą się naszym czytelnikom wyjaśnienia. Otóż Zarząd Powiatu nie odwołał dyrektora Cieślika ze stanowiska, tylko Piotr Cieślik zwyczajnie przegrał konkurs. Zarząd Powiatu powołał pana Piotra na stanowisko dyrektora na 5 lat i właśnie w tym roku mija jego kadencja. Zgodnie z prawem trzeba było przeprowadzić konkurs. Nie było więc żadnego odwołania. Mógł do niego przystąpić każdy, kto spełniał kryteria wymagane na tym stanowisku. Zgłosił się tylko Piotr Cieślik, przystępując do konkursu musiał przedstawić m.in. koncepcję funkcjonowania i rozwoju placówki oraz odpowiadał na pytania. Nie przekonał jednak komisji konkursowej do swojej kandydatury i nie został wybrany dyrektorem na kolejną kadencję. Głosowanie było tajne.
Tymczasem były wicestarosta mogileński, nauczyciel w Zespole Szkół Marian Mikołajczak, który jak wicestarosta odpowiedzialny był za oświatę uważa, że konkurs był od samego początku ustawiony. I z góry było wiadome, że Piotr Cieślik konkursu nie wygra, a jego wynik przesądzony był zanim jeszcze konkurs został rozpisany.

Radny powiatowy Marian Mikołajczak jest przekonany, że konkurs od początku był ukartowany fot. Magdalena Lachowicz
MARIAN MIKOŁAJCZAK: - KONKURS BYŁ USTAWIONY
W rozmowie z naszym reporterem powiedział, że były już próby pozbawienia Piotra Cieślika funkcji dyrektora przez część aktualnej koalicji rządzącej powiatem. I ma na to świadków. Miało się do odbyć podczas rozmów koalicyjnych, na których spotykali się raz w miesiącu. Rozmawiało się tam, jak mówi Marian Mikołajczak o wszystkim.
- Na jednym z takich spotkań lewica, czyli Lisiecki i Krzesiński spytali mnie, jak można Cieślika upie….ć. Wtedy ja powiedziałem, że żeby zwolnić dyrektora, to musiałby na przykład zgw...ć uczennicę lub zdefraudować pieniądze i zwolnić go dyscyplinarnie, innej możliwości nie ma. Wybory dyrektora dają taką możliwość, żeby dyrektora wymienić. Sprawa wtedy przycichła, bo zdali sobie sprawę, że trzeba poczekać do wyborów i teraz swój cel zrealizowali. Dlatego wiem, że wybory były ustawione. Trzeba zobaczyć, ile jest wyrazów poparcia dla dyrektora Cieślika ze strony rodziców i uczniów. Teraz powiat się wystraszył i przygotowują pismo do kuratora, żeby powierzyć Piotrowi dyrektorowanie na kolejny czas, bo po prostu boją się takiego medialnego odzewu. Mam również informacje ze strony członków komisji, którzy twierdzą, że członkowie komisji ze strony powiatu byli wyraźnie nastawieni, żeby go pozbawić funkcji. Wizytator szkoły najpierw wystawia ocenę bardzo dobrą dyrektorowi, a później jak głosuje (...) Nie można tego rozstrzygnąć, ponieważ głosowanie było tajne. Wiadomo, że rodzice byli za dyrektorem, za głosowali również nauczyciele i za głosowali również przedstawiciele związków. Czyli Cieślik miał 6 głosów, 5 było przeciwnych i jeden się wstrzymał. Ale, żeby być dyrektorem musiał mieć 7 głosów. Ja się z tego nie wycofuję, bo wiem, co mówię. Wiem, jak się konkursy odbywają. Przyjeżdża kuratorium i pytają, jakie panie starosto są pańskie oczekiwania i co pan sądzi, starosta mówi, że taki dyrektor mu się podoba, czy też nie. Jest jeden kandydat i ma wystawiona bardzo dobrą zarówno przez starostę, jak i cały organ prowadzący, a później nie przechodzi w konkursie. Owszem teoretycznie to może się zdarzyć. Ale Piotr Cieślik jest 20 lat dyrektorem, jest inteligentny i z tego co wiem, to z pytaniami sobie bardzo dobrze radził, ale to było wszystko z góry ustawione. Później, jak oni zobaczyli jaka zrobiła się wokół konkursu wrzawa, że ludzie mówią, żeby wymienić zarząd, czy oddajcie nam naszego dyrektora i w związku z tym oni się tego wystraszyli i następnego dnia Paweł Jankowski na Facebooku zamieszcza wpis, że on jakoby zaprotestował przeciwko tej decyzji i złożył Zarządowi Powiatu propozycję, by wystąpić do kuratora z pismem o powierzenie Piotrowi Cieślikowi funkcji dyrektora. To jest szyte tak grubymi nićmi, bo nie ma tak, że Zarząd podejmuje jakąś decyzję, to nie, że podejmuje ja sam starosta, po prostu oni wszyscy wiedzieli i musieli na członkach komisji z powiatu wywrzeć presję, czy im powiedzieć, że na przykład ja oczekuję, że ten kandydat nie przejdzie. Niektórzy członkowie komisji mogliby powiedzieć, jaka atmosfera panowała na tym konkursie, że było wyraźnie widać uprzedzenie niektórych do kandydata, że ich zachowanie było wręcz aroganckie. Ale to są subiektywne sprawy. Przykre to, ale jednak prawdziwe. Polityka i to w najgorszej jej formie zdominowała nasze życie. Szkoda tylko, że ludzie z komisji z ramienia powiatu, których darzyłem szacunkiem i uważałem za uczciwych, tak się zesz... . Cóż, nie wszystkich należy mierzyć własną miarą, dla niektórych stołek jest ważniejszy od elementarnej przyzwoitości i uczciwości - powiedział Marian Mikołajczak.

Członek Zarządu Powiatu Mogilno Paweł Jankowski nie akceptuje wyników konkursu fot. Magdalena Lachowicz
PAWEŁ JANKOWSKI NIE AKCEPTUJE WYNIKÓW KONKURSU
Gdy wokół wyników konkursu zrobiła się wielka afera radny powiatowy, członek Zarządu Powiatu Paweł Jankowski ze Strzelna na swoim profilu facebookowym umieścił taki wpis:
Dziś na Zarządzie z uwagi na fakt, że nie zgadzam się z wynikiem wczorajszego konkursu na dyrektora Zespołu Szkół w Strzelnie wnosiłem o złożenie wniosku do Kuratora Oświaty w Bydgoszczy o powierzenie obowiązków na 5 lat obecnemu dyrektorowi Piotrowi Cieślikowi. Wniosek będzie rozpatrywany na kolejnym zarządzie po pozytywnej ocenie formalno-prawnej i możliwości osobistego uczestnictwa w obradach zarządu. Przykre jest to, że jak widać pewne osoby starają się robić medialną nagonkę za pośrednictwem stronniczych mediów, jak również z osobistych kont. Szkoda, że takiego medialnego wsparcia nie wykazywano kiedy w gminie Strzelno inna osoba ubiegająca się o stanowisko dyrektora szkoły nie uzyskała akceptacji komisji. Czy w tamtym wypadku możemy również mówić o spisku politycznym? - napisał Paweł Jankowski.
Paweł Jankowski w rozmowie z naszym reporterem potwierdził, że złożył wniosek o wystosowanie pisma do kuratora oświaty o powołanie Piotra Cieślika na dyrektora ZS. Przyznał, że czasie, gdy odbywał się konkurs przebywał z uczniami na pięciodniowym biwaku na Potrzymiechu nad Gopłem, w związku z tym w zebraniu Zarządu Powiatu uczestniczył online. - Zawnioskowałem o to i na najbliższym Zarządzie ma to być rozpatrywane. Be zgody kuratora nic już nie można zrobić. Ostatnią możliwością jest to, że kurator wyrazi zgodę na powołanie. Ale z tego co wiem, może być ciężko, bo z tego co słyszałem, przedstawiciele kuratorium prawdopodobnie głosowali przeciwko - powiedział nam Paweł Jankowski.
- TO MAJSTERSZTYK PROPAGANDY
Zdaniem Mariana Mikołajczaka wpis umieszczony przez Pawła Jankowskiego jest zwykłym manipulowaniem opinią społeczną - Mając pełne portki wystraszyli się wpisów mieszkańców i krytyki pod ich adresem. Zdali sobie sprawę, iż może im to zaszkodzić przed wyborami. Stąd pomysł, aby p. Paweł Jankowski "wsłuchując się" w vox populi zaprotestował przeciwko werdyktowi ustawionej komisji i zaproponował skierowanie do kuratora pisma proszącego o powierzenie p. Cieślikowi funkcji dyrektora, mimo innego werdyktu komisji. To prawdziwy majstersztyk sztuki propagandowej, pozwalający wykreować p. Jankowskiego jako niestrudzonego bojownika o sprawy Strzelna i wrażliwego na oczekiwania jego mieszkańców - powiedział Marian Mikołajczak.
STAROSTA KRZESIŃSKI: - NIECH LEPIEJ DALEJ NIE BRNĄ
O sprawie rozmawialiśmy też ze starostą Tomaszem Krzesińskim. Prosiliśmy, by ustosunkował się do zarzutów kierowanych przez Mariana Mikołajczaka. Po pierwsze pytaliśmy, czy konkurs był ustawiony, a jego wynik dużo wcześniej przesądzony.
Starosta odpowiedział: - W żadnym przypadku konkurs nie był ustawiony. Ja w tym czasie przebywałem na konwencie starostów w Tucholi. Wcześniej też nie było w tym temacie żadnych rozmów. W przypadku Mariana Mikołajczaka i rzekomych rozmów w kuluarach na temat uwalenia Cieślika, to pan Mikołajczak ewidentnie kłamie. Chyba zapomniał i pomylił fakty, kto tego chciał. Jak można ustawić konkurs, gdzie jest komisja (trzech przedstawicieli powiatu, trzech kuratorium, dwóch związków zawodowych, dwóch rodziców i dwóch nauczycieli). Teraz padają zarzuty, oczywiście, że teraz każdy może dużo mówić. Mnie w tej komisji nie było. Ja żadnego telefonu nie wykonałem nigdzie. Nikt z kuratorium przed konkursem nie był u mnie w gabinecie. Nikt też nie pytał się o konkurs. Nikt kompletnie. Przyjechali prosto na Ogrodową i koniec. Chyba, że oni wcześniej inaczej praktykowali. Jeżeli pan Mikołajczak to wie, a u mnie nikogo nie było - to można to sprawdzić bardzo prosto przez sekretariat, gdzie odnotowane są wszystkie wejścia i wyjścia. To o czym on mówi - powiedział starosta Krzesiński.
W kwestii wcześniejszej oceny pracy i funkcjonowania placówki, o której wspomina Marian Mikołajczak, starosta powiedział, że wzorowo wyszła ocena placówki MOW w Strzelnie, MOW w Bielicach i ZS w Mogilnie. - To są wzorowe placówki. Tak samo ktoś podjudzał środowisko Szerzaw. Patrząc z perspektywy tego roku, gdzie Jacek Kubiak jest dyrektorem, czy stało się coś na niekorzyść szkoły? Czy dyrektor Cieślik ma napisane w karcie urodzenia, że ma być dyrektorem do końca życia? Niech dalej nie brną, bo jeżeli będą brnęli, to protokół, w którym jest wszystko napisane na czym pan dyrektor poległ może zostać ujawniony, a tego chyba by nie chcieli - dodał starosta Krzesiński.

Starosta Tomasz Krzesiński przestrzegam by jego oponenci polityczni nie zapędzili się w tej sprawie za daleko fot. Magdalena Lachowicz
ZARZĄD ODRZUCI WNIOSEK RADNEGO JANKOWSKIEGO
W kwestii podjętych działań przez Pawła Jankowskiego i złożenia wniosku, by wystosować do kuratorium pism o zgodę na powołanie Piotra Cieślika na stanowisko dyrektora, starosta powiedział, że Paweł Jankowski po prostu ugiął się pod wpływem presji i nagonki na niego. - Druga strona jest taka, że pięć minut po konkursie, wcześniej niż ja się dowiedziałem na jednym ze strzeleńskich portali ubolewali już, że dyrektor nie jest już dyrektorem. Starosta się dowiedział później. To wydaje mi się, że to jest chyba ukartowane. Jeśli chodzi o wniosek Pawła Jankowskiego, to śmiem twierdzić, że Zarząd to odrzuci, bo nie będzie wchodził w kompetencje komisji, która została wybrana w świetle prawa. To był konkurs i jeszcze raz podkreślam, nikt u mnie z kuratorium nie był, nie miałem kontaktu z panem kuratorem, nikt, nigdzie nie dzwonił i z nikim w tej sprawie nie rozmawiałem - powiedział Tomasz Krzesiński.
ZBIERAJĄ PODPISY POD PETYCJĄ DO STAROSTY
Tymczasem uczniowie, rodzice i absolwenci przygotowali petycję do starosty w obronie dyrektora Zespołu Szkół w Strzelnie Piotra Cieślika. Sprzeciwiają się decyzji władz powiatu mogileńskiego, w wyniku której wieloletni dyrektor Piotr Cieślik przestanie zajmować stanowisko dyrektora tejże szkoły.
W dniu 14 czerwca 2023 r. odbył się konkurs na stanowisko Dyrektora Zespołu Szkół w Strzelnie, w którym jako jedyny kandydat wystartował obecny Dyrektor Zespołu Szkół w Strzelnie. Pomimo wieloletniego doświadczenia zawodowego na stanowisku dyrektora szkoły, Pan Piotr Cieślik nie został ponownie wybrany na to stanowisko. Zaistniała sytuacja jest dla nas rodziców uczniów, uczniów oraz byłych uczniów Zespołu Szkół w Strzelnie, niezrozumiała i niedopuszczalna. Znamy Pana Dyrektora, obserwujemy jego pracę, starania i wysiłek włożony w to, aby Nasza Szkoła reprezentowała jak najwyższy poziom kształcenia. Ilość programów, projektów i staży, w których uczestniczą uczniowie Zespołu Szkół w Strzelnie jest najlepszą wizytówką promującą szkołę. Uczniowie mają zapewnione najlepsze warunki kształcenia poprzez wyposażenie sali warsztatów we wszelkie niezbędne materiały i pomoce dydaktyczne sprzyjające właściwemu procesowi kształcenia. Uczniowie kończący Zespół Szkół w Strzelnie, poprzez gruntowne wykształcenie, doskonale odnajdują się na rynku pracy. To wszystko dzięki wysiłkowi i zaangażowaniu obecnego pana dyrektora w prowadzenie działań na rzecz rozwoju Zespołu Szkół w Strzelnie. Z tych powodów nie są dla nas zrozumiałe wyniki konkursu na dyrektora Zespołu Szkół w Strzelnie. Jesteśmy przekonani, że zmiana na tym stanowisku będzie szkodliwa dla uczniów. Wobec tego postulujemy o podjęcie właściwych działań prawnych umożliwiających dalsze zajmowanie stanowiska dyrektora Zespołu Szkół w Strzelnie przez pana Piotra Cieślika – czytamy w petycji.
532 PODPISY
W momencie oddawania tego artykułu do druku podpisały się już 532 osoby.Chętni mogą petycję podpisać w kilku punktach: Drogeria Jawa w Strzelnie, Sklep w Łąkiem Sklep w Ostrowie, Sklep w Bielsku, Drogeria ul. Kościelna w Strzelnie, Dom Kultury w Strzelnie, Zakład Fryzjerski Katarzyna Proszkiewicz, Biblioteka Miejska w Strzelnie, czy Pizzeria Imbir.

Piotr Cieślik jest radnym Rady Miejskiej w Strzelnie fot. Magdalena Lachowicz
- UCZNIOWIE STAJĄ SIĘ ZAKŁADNIKAMI DOROSŁYCH
- Bardzo smuci mnie, że uczniowie stają się zakładnikami ludzi dorosłych, grona, które powinno być rozsądne. Dyrektor staje przed konkursem, tak, jak młody człowiek kończąc szkołę średnią staje przed maturą. Nie zda matury i co, rodzic idzie do dyrektora z protestem, że nie zdał matury i ma ją zdać? Tak samo dyrektor staje przed konkursem, przed komisją i komisja go ocenia, Ta cała sytuacja jest dla mnie żenująca. To teraz co, uczniowie zaczną wybierać sobie dyrektora? Młodzież, która powinna się uczyć i nie powinna w ogól w takich czynnościach, jak wybór dyrektora uczestniczyć. Nikt dyrektora nie odwołał, był konkurs i go przegrał. Dyrektor doskonale wie, że jest powoływany na określoną kadencję i po jej ukończeniu musi się przygotować i przedstawić plan funkcjonowania placówki na kolejne 5 lat. Jeżeli dyrektor nie zna podstawowych zagadnień, które powinien znać, to jest jego problem. Cały czas nasi poprzednicy próbują manipulować i podjudzać społeczeństwo. Czy pan Cieślik jest niezastąpionym człowiekiem? To jak mnie w przyszłym roku nie wybiorą na starostę, to też mam złożyć protest do komisarza wyborczego, że mnie nie wybrano na starostę? Nienormalne to jest. Ja nie przywiązuję się do stanowisk i radziłbym wszystkim tak samo - powiedział starosta Krzesiński.
DYREKTOR CIEŚLIK NIE CHCE KOMENTOWAĆ
Sam zainteresowany, czyli Piotr Cieślik powiedział nam, że nawet nie wypada mu, a nawet nie może wypowiadać się oficjalnie do prasy i czegokolwiek w tej sprawie komentować. Jest mu jednak niezmiernie miło, że tylu ludzi stanęło murem za nim, że powstały petycje, o których nawet nie wiedział. - To wszystko działo się po za mną. Petycji, z tego wiem, jest kilka, ale wszystko było robione w tajemnicy, żeby mnie nie rozdrażniać. Może jakiś wydźwięk to pozostawi, bo prawdopodobnie to i tak nic nie da, ale trudno - powiedział nam Piotr Cieślik.

Piotr Cieślik będzie dyrektorem Zespołu Szkół w Strzelnie do 31 sierpnia tego roku fot. Magdalena Lachowicz
Magdalena Lachowicz