W meczu III rundy Pucharu Polski, piłkarze "Taranta" Wójcin gościli na własnym boisku drużynę "Zawiszy" Bydgoszcz. Tylko optymiści wróżyli wójcińskiej drużynie zwycięstwo. Jednak pesymistów było znacznie więcej i to ich głosy okazały się prorocze. Jednak ani jedni, ani drudzy nie przypuszczali, że "Tarant" odniesie w tym meczu aż tak sromotną porażkę. Na własnym boisku został pokonany przez bydgoski zespół 12:0.
Mecz III rundy Pucharu Polski odbył się 25 września na boisku sportowym w Wójcinie (gm. Jeziora Wielkie). Miejscowy Tarant gościł na własnym boisku Zawiszę Bydgoszcz – wcześniejszego zdobywcę Pucharu oraz Super Pucharu Polski. Przed meczem zawodnicy z Wójcina podkreślali, że Zawisza Bydgoszcz jest bez wątpienia klubem z największą historią w województwie kujawsko - pomorskim. Największe sukcesy klub odnosił dekadę temu, kiedy w sezonie 2013/2014 uplasowali się na 6. miejscu rozgrywek Ekstraklasy, a dodatkowo do dorobku dorzucili zwycięstwo w krajowym Pucharze Polski oraz zdobycie Super Pucharu Polski. Dziś Zawisza występuje w rozgrywkach Betclic 3. Liga – Grupy 2. Po 9. ligowych kolejkach plasuje się na ósmym miejscu z dorobkiem 12 punktów.

Bramkarz "Taranta" Mateusz Piwowarczyk nie był w stanie obronić strzałów zawodników "Zawiszy" fot. Paweł Lachowicz
Tarant Wójcin do trzeciej rundy Pucharu Polski K-PZPN dotarł eliminując drużyny: Orzeł Kcynia (I runda) oraz Burza Nowa Wieś Wielka (II runda). Podopieczni trenera Dawida Mańkowskiego w tym sezonie nie zaznali jeszcze goryczy porażki. W ligowym sezonie kujawsko-pomorskiej Klasy A po 5. kolejkach mają w swoim dorobku 11. punktów.
Do środowego meczu przygotowywali się zarówno zawodnicy Taranta, jak i kibice. Wójciński klub sportowy zadbał o każdy detal, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno zawodnikom, jak i kibicom. Już przed meczem przygotowany został odpowiedni rozkład sektorów oraz miejsc parkingowych dla kibiców. Miejsca parkingowe dla kibiców bydgoskiego Zawiszy mieścił się za bramką od strony północnej skąd bezpośrednio mogli udać się na swój sektor. Przygotowana była też strefa buforowa, która wyznaczona była zgodnie z wszelkimi zaleceniami i oddzielała sektor przyjezdnych od sektora gospodarzy. Natomiast sektor gospodarzy znajdował się od strony południowej, gdzie dojechać można było standardowo od strony miejscowej Szkoły Podstawowej. Do Wójcina zjechali się fani piłki nożnej z różnych miejscowości naszego województwa. Mecz obstawiała miejscowa policja oraz policjanci z Bydgoszczy. Mieszkańcy Wójcina komentowali, że tylu policjantów w wiosce jeszcze nie widzieli. - Policjantów jest więcej niż kibiców i zawodników razem wziętych - usłyszeliśmy. Jednak policja na takim meczu była postawiona w stan gotowości, tym bardziej, że często zdarzały się bójki pomiędzy kibicami na meczach innych drużyn z Zawiszą. W Wójcinie podczas meczu było spokojnie, choć niektórym zaczynały puszczać nerwy, gdy do bramki gospodarzy wpadały kolejne gole.

fot. Paweł Lachowicz
Pierwszą stratę na swoim koncie Tarant odnotował już w 16 minucie meczu, gdy po rzucie rożnym Sebastian Golak umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Kolejna bramka padła w 18 minucie po strzale Rogowskiego. Kolejną bramkę goście zdobyli w 27 minucie po kolejnym rzucie rożnym. Czwarta bramka ze strony gości została strzelona w 41 minucie spotkania. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:0 dla gości.

I kolejny celny strzał gości fot. Paweł Lachowicz
Po przerwie nie było żadnych niespodzianek, zawodnicy Zawiszy pogromili gospodarzy doszczętnie zdobywając jeszcze 8 bramek. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gości 12:0. - Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. Dziękujemy ”Zawiszy” Bydgoszcz za mecz i życzymy powodzenia w kolejnych rundach Pucharu. Jak odpaść, to z najlepszymi - komentowali po meczu zawodnicy Taranta.

Spotkanie zabezpieczała spora ilość policji fot. Paweł Lachowicz
Tarant Wójcin - Zawisza Bydgoszcz 0:12 (0:4). Tarant: Piwowarczyk, B. Mańkowski, Sokołowski, Nawrotek, Zachulski, H. Ciesielczyk, D. Mańkowski, M. Ciesielczyk, Staśkowiak, Mochalski, Basa. Rezerwa: Barczak, Śliwczyński, Kuchnicki, Bajer, W. Lewandowski, Brezyna, Palmowski, Sobieraj, Kozłowski, M. Lewandowski. Trener: Dawid Mańkowski.

Zawodnicy "Taranta" dziękują swoim kibicom za doping fot. Paweł Lachowicz
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze