Skromność. Pasja. Zaangażowanie. Tak można by określić postać Marcelego Koniecznego. Na co dzień pracuje w Domu Kultury w Trzemesznie. Oddany fotografii, tworzeniu obrazów, młodemu pokoleniu. Widzi dobro, wszędzie. I takie są jego obrazy inspirowane nie tylko trzemeszeńskimi legendami. Pełne pasji, artyzmu i malarskiego kunsztu. Wernisaż odbył się we wtorek, 2 grudnia i przyciągnął dziesiątki odbiorców.
PLASTYCZNA INTEPRETACJA TEKSTU
Jak mówi Marceli Konieczny, jego obrazy to plastyczna interpretacja tekstu. Ilustracje powstały jako inspiracja do zobrazowania książki Jolanty Sroczyńskiej-Pietz. Na spotkaniu autorskim pod koniec września twórca podkreślał, że autorka książki Cudowne źródełko. Legendy i baśnie z Trzemeszna i okolic dała mu pełną dowolność w interpretacji tekstu. I tak na papierze powstały arcydzieła wykonane techniką akwareli, gwaszu i tempery. Nie wszystkie znalazły się w publikacji inspirowanej okolicznymi podaniami. W oryginalnych rozmiarach uczestnicy wernisażu mogli zobaczyć je po raz pierwszy we wtorek 2 grudnia w sali Domu Kultury w Trzemesznie. Jak mówi twórca do ich stworzenia użył lekkich, ulotnych technik wodnych.
WERNISAŻ PRAC MARCELEGO KONIECZNEGO
Zebranych przywitał Sławomir Paluch, dyrektor Domu Kultury. Zauważył, że twórca jest niezwykle skromny, jednak z sukcesem udało się zorganizować wystawę. Podkreślił, że wśród obecnych jest wiele osób, którym Marceli pomógł. Wiele ciepłych słów w kierunku artysty skierowała Jolanta Sroczyńska-Pietz. Zebrani dowiedzieli się, że ilustracje powstały po napisaniu przez nią treści do legend z Trzemeszna i okolic. Co ciekawe, niektóre z obrazów zostały namalowane już po ich opublikowaniu. Marceli Konieczny zdradził, że legendy są dla niego niesłabnącą inspiracją. Wystawę zadedykował swojemu synowi Stasiowi.
MARCELI KONIECZNY – TRZEMESZNIANIN Z SERCA I WYBORU
Choć Marceli Konieczny do Trzemeszna przybył jako 14-latek, jak mówił, miasto pokochał szczerym sercem. To tutaj założył rodzinę. Razem z żoną Grażyną cieszą się synem Stanisławem. Wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk w podziękowaniu powiedział, że Marcelego w mieście zna każdy. Nie ma osoby, które nie słyszałaby o nim. Życzliwy, pomocy, niezwykle skromny. Na ręce artysty upominki złożyła także przewodnicząca Rady Miejskiej Agnieszka Bartz razem z przewodniczącym Komisji Społecznej Marcinem Jakubiakiem. Słowa wdzięczności skierowali współpracownicy z Domu Kultury, uczestnicy zajęć fotograficznych i malarskich. Renata Buzała, przewodnicząca Rady Kultury oznajmiła, że choć wielką literą trzemesznian będziemy pisali dopiero od 1 stycznia, to wielki Trzemesznianin już w nim mieszka.
Marceli Konieczny w czasie wernisażu opowiedział także o metodzie powstawania ilustracji, jak lubi je nazywać. Razem z Jolantą Sroczyńską-Pietz stworzyli dzieło. Obrazy zawarte w Cudownym źródełku oceniane są bardzo wysoko. Znani krytycy przyrównują kunszt malarza choćby do Chagalla. Pojawiła się także propozycja, by wystawa pojawiła się w innym mieście. Wyrazy uznania wyraziły także pracownice Biblioteki Publicznej z dyrektor Judytą Talagą. Wiele ciepłych słów artysta usłyszał od uczniów, znajomych, sąsiadów. W Trzemesznie czuje się jak w domu.
DALSZE PLANY
Poprzednia wystawa dzieł Marcelego Koniecznego, który pasji malarstwa poświęcił ponad 30 lat życia ukazała się w progach Domu Kultury w 2010 roku. Bynajmniej nie dlatego, że nikt nie chciał jej zorganizować. To sam twórca ze swojej skromności odmawiał. W czasie wernisażu padło jednak zapewnienie, że na kolejną nie będziemy musieli czekać 15 lat. Marceli Konieczny pasjonuje się także fotografią.
Wystawę inspirowaną legendami można oglądać w sali Domu Kultury w godzinach pracy instytucji do 16 grudnia. Niektóre z ilustracji zostały wydrukowane i uwiecznione na kartach książki Cudowne źródełko. Legendy i baśnie z Trzemeszna i okolic Jolanty Sroczyńskiej-Pietz. Obok obrazów znajdują się także cytaty z pozycji literackiej.
Paulina Kwiatkowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze