Jeziorańska Orkiestra Dęta w tym roku obchodzi 76. rocznicę powstania. Jednak nie będzie jej dane świętować jubileuszu. Z dniem 1 sierpnia praktycznie kończy się jej działalność na terenie gminy. Związane to jest z odejściem z jej szeregów długoletniego kapelmistrza Wojciecha Skowrona, który kierował orkiestrą 25 lat.
Pod koniec czerwca gminę Jeziora Wielkie obiegła wiadomość, że z jeziorańskiej Orkiestry Dętej odchodzi jej wieloletni kapelmistrz Wojciech Skowron. Jego decyzja jest związana pośrednio z sytuacją, do której doszło w Urzędzie Gminy. Otóż wójt Dariusz Ciesielczyk w połowie czerwca zwolnił z pracy syna pana Wojciecha - Mikołaja Skowrona. Ta decyzja włodarza gminy i różne inne sytuacje pociągnęły za sobą decyzję, którą podjął kapelmistrz orkiestry.
Mikołaj Skowron został zatrudniony po przeprowadzonym naborze na stanowisku referenta ds. rolnictwa, leśnictwa i gospodarki komunalnej w referacie rolnictwa, ochrony środowiska, gospodarki przestrzennej i komunalnej Urzędu Gminy w Jeziorach Wielkich w marcu 2015 r. przez ówczesnego wójta Zbysława Woźniakowskiego. Przed zwolnieniem go z pracy piastował stanowisko inspektora do spraw rolnictwa, leśnictwa i gospodarki komunalnej. Jest też członkiem jeziorańskiej Orkiestry Dętej.
OD LIPCA ORKIESTRY NIE MA
Podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy pod koniec czerwca o dalsze losy orkiestry pytała mieszkanka Jezior Wielkich Alina Mohylowska. Na jej pytanie wójt odpowiedział tylko, że od lipca orkiestry w gminie nie będzie.
Ta informacja bardzo poruszyła mieszkańców gminy szczególnie dlatego, że orkiestra od wielu lat godnie reprezentowała gminę poza jej granicami i odnosiła liczne sukcesy. Pytając mieszkańców gminy Jeziora Wielkie z kim najbardziej kojarzy się im jeziorańska Orkiestra Dęta odpowiadali nam, że najpierw z Kazimierzem Woźnieckim, a później z Wojciechem Skowronem.
70% TO RODZINA SKOWRONÓW
Obecnie, wśród blisko 50 muzyków tworzących jeziorańską orkiestrę, blisko 70% to rodzina Skowronów. Dlatego też mieszkańcy gminy, gdy usłyszeli o rezygnacji Wojciecha Skowrona z prowadzenia orkiestry od razu mówili, że z chwilą jego odejścia, odejdą też z zespołu wszyscy Skowronowie. Jednak cały czas istniała nadzieja, że Wojciech Skowron zmieni zdanie i nadal będzie kierował orkiestrą. Jednak tak się nie stało.
15 lipca Wojciech Skowron oficjalnie poinformował o swojej rezygnacji: - Drodzy Sympatycy Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej w Jeziorach Wielkich. Każda historia ma swój początek i koniec. Tej to już koniec… Kochani! Była to dla mnie bardzo trudna decyzja do podjęcia, ale szacunek oraz kultura nie jest mi obojętna. Chciałbym was poinformować, że z dniem 1 sierpnia 2024 roku rezygnuję z pełnienia funkcji kapelmistrza w Orkiestrze Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej w Jeziorach Wielkich. Moja sympatia oraz pasja do Orkiestry, do moich cudownych muzyków jest ogromna, ale po tym co się wydarzyło w ostatnim czasie, nie mogę dalej sprawować tej zaszczytnej funkcji. Dziękuję wszystkim naszym wspaniałym sponsorom, bez których Orkiestra nie miałaby prawa bytu. Dziękuję wam kochani sympatycy, za wsparcie, za to, że byliście z nami. Bez was nie byłoby to samo, zawsze i wszędzie mogliśmy liczyć na wasze brawa, bisy… Na samym końcu chciałbym podziękować wam - drodzy muzycy. Dziękuję, że zawsze mogłem na was liczyć, za to że nigdy nie zostawiliście mnie samego. Pamiętajcie, że nasza piękna pasja trwa dalej. Stworzyliśmy dla gminy Jeziora Wielkie coś niesamowitego oraz prawdziwego, sławiliśmy dobre imię na terenie całej Polski (…). Dziękuję za piękne oraz owocne 25 lat - poinformował Wojciech Skowron.
W rozmowie z naszym reporterem pan Wojtek mówił, że orkiestra dęta była, jest i będzie jego wielką pasją. Od dziecka miał marzenie, by w niej grać. Przy tej okazji warto dodać, że przeglądając skład jeziorańskiej orkiestry, to lwią jej część stanowi nazwisko Skowron. Oprócz rodzeństwa i potomków pana Wojciecha w jeziorańskiej orkiestrze grają też inni Skowronowie, jest to kuzynostwo pana Wojciecha i ich dzieci.

Wojciech Skowron już niebawem będzie kierował Orkiestrą Dętą w Kruszwicy fot. Magdalena Lachowicz
LIST OTWARTY OD KAPELMISTRZÓW
Z sytuacją, do której doszło na terenie gminy związaną z Wojciechem Skowronem i dalszymi losami orkiestry nie mogą pogodzić się kapelmistrzowie zaprzyjaźnionych orkiestr dętych. Do naszej redakcji list otwarty skierowali kapelmistrzowie Strzeleńskiej Orkiestry Dętej Piotr Barczak, Jacek Jackowski, Mariusz Mikołajczak i Tomasz Nowak.
W otrzymanym liście otwartym czytamy: Wiadomość o kłopotach w działalności Orkiestry OSP w Jeziorach Wielkich wywołała w naszym środowisku głębokie zaniepokojenie i obudziła od razu odruch solidarności z dyrygentem Wojciechem Skowronem. Środowisko amatorskiego ruchu muzycznego, choć działające w dość hermetycznych warunkach, na terenie różnych powiatów, gmin czy miejscowości, wykazuje silny stopień zintegrowania. Przyświeca nam bowiem wspólny cel, jakim jest upowszechnianie i podnoszenie poziomu kultury lokalnej, opartej na wartościach uniwersalnych. Działalność na tym polu jest trudna z wielu powodów, często należycie niedoceniana i niestety w wielu przypadkach spychana na margines. Tym bardziej godne uznania są wysiłki twórców kultury, wzorcowo prowadzących swą działalność. Do nich należy z pewnością nasz Kolega Wojciech Skowron. Od lat z wielkim wysiłkiem i zaangażowaniem tworzy on zespół Orkiestry Dętej OSP w Jeziorach Wielkich, na trwałe wpisujący się w krajobraz kulturalny naszego regionu. Szczególnie podkreślić należy pracę naszego Kolegi z młodzieżą. Potrafi on zjednać i zachęcić do gry w orkiestrze całe jej rzesze (co nawiasem mówiąc wywołuje w naszym środowisku uznanie, a czasem może i zazdrość, rzecz jasna konstruktywną, bo wszyscy Dyrygentowi dobrze życzymy). To tylko jeden z wymiarów aktywności naszego Kolegi, a przecież wiadomo, że jego działalność kulturalna na tym się nie wyczerpuje. Obok aspektu czysto muzycznego i artystycznego orkiestry przez niego prowadzonej, nie sposób nie zauważyć funkcji integrującej i prospołecznej, realizowanej poprzez wzmacnianie osobowości i poczucia własnej wartości poszczególnych członków zespołu. Zawirowania wokół tak sprawnie działającej grupy amatorskiej powinny wywołać głęboką refleksję i z drugiej strony pobudzić do prób rozwiązania problemu. Blisko 80-letni dorobek kulturalny Orkiestry Dętej OSP w Jeziorach Wielkich jest wartością zbyt cenną, aby stanąć obojętnie wobec realnej groźby jego zaprzepaszczenia. Znane są bowiem liczne przykłady, kiedy to nierozważna ingerencja władz w samorządną strukturę orkiestry, powodowała upadek zespołu, niwecząc wysiłek kilku pokoleń twórców kultury. Najprężniej nawet działający zespół amatorski jest bowiem organizmem kruchym, nieznoszącym wszelkiej przy nim manipulacji, a odtworzenie raz rozwiązanego składu orkiestry jest niesłychanie trudne, o ile również niemożliwe. Prosimy więc w imieniu swoim i środowiska, które reprezentujemy o podjęcie należytych działań przez Decydentów. Z pewnością zażegnanie tej niekomfortowej sytuacji świadczyć będzie o ich dobrej woli i przyczyni się do uspokojenia napięć, a w efekcie do jeszcze większego podniesienia poziomu kultury w naszym regionie - napisali kapelmistrzowie orkiestr dętych z regionu.
Z WÓJTEM NIE MÓGŁ SIĘ DOGADAĆ
W rozmowie z naszym reporterem 17 lipca Wojciech Skowron potwierdził, że zrezygnował z prowadzenia orkiestry, a powodem jego odejścia jest brak współpracy z wójtem Dariuszem Ciesielczykiem. - Wójt zwolnił Mikołaja dyscyplinarnie i w związku z tym ja rezygnuję ze stanowiska kapelmistrza. Mikołaj był na urlopie i wójt miał zastrzeżenia, że Mikołaj wyczyścił komputer z prywatnych danych i do tego się przyczepił i zwolnił go dyscyplinarnie. Również miał zastrzeżenia, że Mikołaj przeniósł się do innej pracy. W gminie dużo ludzi odeszło z pracy, bo nie mogli się z wójtem dogadać. Druga kwestia to jest ta, że wójt miał obiekcje co do tego, że w kwietniowych wyborach startowałem z PSL-u do powiatu - powiedział Wojciech Skowron.
KIERUNEK KRUSZWICA
Dodał, że próbował dogadać się z wójtem, ale nie doszło między nimi do porozumienia. Potwierdził też, że większość członków w jeziorańskiej orkiestrze to są członkowie jego rodziny i w rezultacie 70% członków orkiestry idzie za kapelmistrzem, więc wszystko wskazuje na to, że tak jak w czerwcu mówił wójt - orkiestry w Jeziorach Wielkich nie będzie. Już dzisiaj wiemy, że od sierpnia będzie on kierował Orkiestrą Dętą w Kruszwicy.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze